Samotny głos wśród ciszy
PIĘĆDZIESIĄT lat temu potwór padł martwy. Kiedy w końcu świat zdarł zasłonę z pokonanej Trzeciej Rzeszy, ujrzał widok straszny, bardziej koszmarny, niż można sobie wyobrazić. Zarówno żołnierze, jak i cywile patrzyli z niemym przerażeniem na makabryczne szczątki tej monstrualnej machiny do zabijania.
Na początku roku 1995, w pięćdziesiątą rocznicę wyzwolenia obozów koncentracyjnych, te opustoszałe miejsca przemierzało w milczeniu tysiące ludzi. Starali się zgłębić ogrom popełnionej tam zbrodni. Przecież w samym obozie zagłady w Oświęcimiu zginęło 1 500 000 ludzi! Panująca cisza sprzyjała refleksjom nad nieludzkim traktowaniem człowieka przez człowieka. Widok wygasłych pieców, pustych baraków i stosów zrabowanych butów budził niepokojące pytania.
Dzisiaj przejmuje nas zgroza i oburzenie. Holocaust, w czasie którego systematycznie uśmiercano miliony ludzi, ujawnia, jak potworne zło wyrządził nazizm. Ale czy tak myślano w tamtym okresie? Kto bił na alarm? A kto milczał?
Wiele ludzi dowiedziało się o tych masowych zbrodniach dopiero pod koniec drugiej wojny światowej. Książka Fifty Years Ago—Revolt Amid the Darkness (Pięćdziesiąt lat temu — rewolta wśród mroku) podaje: „Przerażającą rzeczywistość po raz pierwszy odsłoniły społeczeństwu, zwłaszcza zachodniemu, zdjęcia oraz kroniki filmowe przedstawiające ośrodki i obozy zagłady wyzwolone przez aliantów w 1944 i 1945 roku”.
Ale jeszcze zanim zaczęły funkcjonować obozy zagłady, rozlegał się głos mówiący o zagrożeniach związanych z nazizmem, a to dzięki czasopismu Przebudźcie się!, które trzymasz w rękach. Najpierw nosiło ono nazwę Złoty Wiek, a od roku 1937 — Pociecha. Na łamach tej publikacji Świadków Jehowy już od roku 1929 śmiało ostrzegano przed nazizmem zgodnie z oświadczeniem na stronie tytułowej: „Czasopismo oparte na rzeczywistości, przekonaniu i nadziei”.
W roku 1939 Pociecha zadawała pytanie: „Czy można pominąć milczeniem okrucieństwa popełniane w Niemczech — w kraju, gdzie zamyka się w areszcie 40 000 niewinnych ludzi naraz, a w ciągu jednej nocy w pewnym więzieniu traci życie 70 z nich; (...) gdzie likwiduje się wszystkie sierocińce, a także wszystkie domy, instytucje i szpitale dla osób starych, biednych i pozbawionych opieki?”
Rzeczywiście, czy można było milczeć? Świat na ogół nie znał przerażających doniesień napływających z Niemiec i z krajów okupowanych albo im nie dowierzał, ale Świadkowie Jehowy nie milczeli. Okrucieństwo reżimu nazistowskiego znali z własnego doświadczenia i nie obawiali się otwarcie o tym mówić.
[Prawa własności do ilustracji, strona 3]
Zdjęcie: U.S. National Archives