Niedziela 5 stycznia
Maria powiedziała: „Moja dusza wywyższa Jehowę” (Łuk. 1:46).
Maria miała osobistą więź z Jehową; jej wiara nie zależała od tego, co robił Józef. Dobrze znała święte Pisma. Poświęcała też czas na rozmyślanie (Łuk. 2:19, 51). Niewątpliwie jej usposobienie duchowe sprawiało, że była wspaniałą żoną. Obecnie wiele żon stara się naśladować Marię. Na przykład siostra o imieniu Emiko mówi: „Kiedy byłam w stanie wolnym, sama dbałam o siebie pod względem duchowym. Ale po ślubie uświadomiłam sobie, że ponieważ to mąż modlił się w naszym imieniu i przewodził podczas rodzinnego wielbienia, moja wiara stała się zależna od tego, co robił. Z czasem doszłam do wniosku, że sama też muszę dbać o swoją więź z Jehową. Dlatego teraz rezerwuję czas, żeby pobyć z Jehową sam na sam — modlę się, czytam Biblię i rozmyślam o tym, co przeczytałam” (Gal. 6:5). Żony, gdy będziecie dalej wzmacniać swoją przyjaźń z Jehową, wasi mężowie będą mieli jeszcze więcej powodów, żeby was cenić i kochać (Prz. 31:30). w23.05 s. 21, ak. 6
Poniedziałek 6 stycznia
Będę was uczył bojaźni przed Jehową (Ps. 34:11).
Bojaźń przed Jehową nie jest cechą wrodzoną; musimy ją rozwijać. Jednym ze sposobów, na jakie możemy to robić, jest przyglądanie się dziełom stwórczym. Im lepiej dostrzegamy mądrość Boga, Jego moc i głęboką miłość do nas — które widać w tym, „co zostało stworzone” — tym bardziej Go szanujemy i kochamy (Rzym. 1:20). Innym sposobem uczenia się bojaźni przed Bogiem są regularne modlitwy. Im więcej się modlimy, tym bardziej realny staje się dla nas Jehowa. Za każdym razem, gdy prosimy Go o siły do przetrwania jakiejś próby, przypominamy sobie o Jego niezwykłej mocy. Kiedy dziękujemy Mu za ofiarę Jego Syna, przypominamy sobie o miłości, jaką nam okazał. A gdy błagamy Go o pomoc w poradzeniu sobie z jakimś problemem, przypominamy sobie o Jego wielkiej mądrości. Takie modlitwy pogłębiają nasz szacunek do Jehowy. Umacniają nas też w postanowieniu, żeby unikać czegokolwiek, co mogłoby zniszczyć naszą przyjaźń z Nim. w23.06 s. 15, ak. 6, 7
Wtorek 7 stycznia
Jehowa naszym Prawodawcą (Izaj. 33:22).
Jako Najwyższy Prawodawca, Jehowa zawsze dawał swoim sługom wyraźne prawa. Na przykład w I wieku ciało kierownicze wskazało trzy sposoby, na jakie chrześcijanie musieli pozostawać niezłomni. Mieli: 1) odrzucać bałwochwalstwo i wielbić tylko Jehowę, 2) szanować świętość krwi i 3) trzymać się wysokich norm moralnych (Dzieje 15:28, 29). A jak dzisiejsi chrześcijanie mogą pokazywać, że pozostają niezłomni w tych samych dziedzinach? Pokazują to, kiedy wielbią Jehowę i są Mu posłuszni. Jehowa wymagał od Izraelitów wyłącznego oddania (Powt. Pr. 5:6-10). Gdy Jezus był kuszony przez Diabła, wyraźnie wskazał, że mamy wielbić jedynie Jehowę (Mat. 4:8-10). Dlatego nie otaczamy czcią przedmiotów kultu religijnego. Nie ubóstwiamy też żadnych ludzi — ani przywódców religijnych, ani polityków, ani gwiazd sportu czy rozrywki. Oddajemy cześć wyłącznie Temu, który ‛stworzył wszystko’ (Obj. 4:11). w23.07 ss. 14, 15, ak. 3, 4