BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • Bądźcie poddani „wszelkiemu tworowi ludzkiemu”
    Strażnica — 1963 | nr 16
    • „praw dla kobiet” i żądających równouprawnienia, lecz „święte niewiasty” dawnych czasów, które pokładały swą nadzieję w Bogu.

      34 Piotr powiedział żonom, że mają postępować jak dzieci Sary, pouczone przez nią, jak żona ma się zachować. Sara uznawała Abrahama za swego pana. Ona była mu posłuszna nawet wtedy, gdy ją prosił, aby chroniła jego życie, mimo że to narażało jej wolność i bezpieczeństwo. (1 Mojż. 12:11-20; 20:1-14) Za to, że była swemu mężowi w ten sposób poddana, Sara została nagrodzona przywilejem odegrania ważnej roli w związku z wiecznym zbawieniem jej samej i pozostałych ludzi. Ona została matką Izaaka, a tym samym jednego z przodków Pana Jezusa Chrystusa. Tak też chrześcijańska żona może się podporządkować swemu mężowi, a mianowicie mając nadzieję w Bogu, przed którym przyozdabia się wobec męża ‚cichym i łagodnym duchem’. To może się przyczynić nie tylko do jej własnego zbawienia, lecz także do zbawienia jej męża i innych ludzi.

      35, 36. (a) Komu musimy być wszyscy poddani, dopóki ten świat istnieje i w jakiej mierze? (b) Od czego uchroni nas takie podporządkowanie się?

      35 Nie wszyscy chrześcijańscy świadkowie Jehowy są niewolnikami jakiegoś człowieka lub żonami, a tym samym nie wszyscy są obowiązani podporządkowywać się w tym zakresie. Lecz dopóki Bóg dopuszcza, abyśmy żyli w tym starym świecie, podlegamy rządom politycznym. Dopóki Bóg pozwala im istnieć, dopóty „ze względu na Pana” i ponieważ „taka jest wola Boża” jesteśmy obowiązani podporządkowywać się „wszelkiemu tworowi ludzkiemu”. Ani Piotr ani Paweł nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do tego, że podporządkowanie się światowym, politycznym tworom jest tylko warunkowe, bo jest zawsze ograniczone przez chrześcijańskie sumienie pouczone na podstawie Słowa Bożego. Dzięki warunkowemu podporządkowaniu się lud, którym rządzą królowie, cesarze i namiestnicy, nie będzie się na nas oburzać ze względu na zarzut, jakobyśmy nie okazywali należnego szacunku ich władcom.

      36 Nasze warunkowe poddanie się będzie się podobało nie tylko tym ludziom, lecz przede wszystkim będzie się podobało Bogu. Ono nas uchroni od udziału w politycznych spiskach lub buntach przeciw legalnej władzy, nawet gdy nas prześladują za to, że jesteśmy chrześcijańskimi świadkami Jehowy. To rozbroi wrogów ogłaszanego przez nas Królestwa Bożego, bo nie znajdą w nas żadnej winy ani nie będą nam mogli jej udowodnić, chyba że będzie to miało związek z prawem naszego Boga.

      37. Co wszyscy chcemy obecnie wobec tego wszędzie robić i kiedy poddamy się zupełnie rządowi, który będzie wtedy panował nad całą ziemią?

      37 Będziemy zawsze czynić dobrze i będziemy wysławiać Boga, bez względu na to, czy żyjemy w tym czy innym kraju, pod tymi czy innymi rządami. W Bożym nowym świecie sprawiedliwości, gdy skończy się wszechświatowa wojna wielkiego dnia Bożego, będziemy mieli zaszczyt i radość zupełnego poddania się jedynemu rządowi, który wtedy będzie panował nad całą Ziemią, a mianowicie Królestwu Bożemu, którego Królem jest nasz Pan i Zbawca Jezus Chrystus.

  • Jehowa wynagradza wszystkich, którzy Go poważnie szukają
    Strażnica — 1963 | nr 16
    • Jehowa wynagradza wszystkich, którzy Go poważnie szukają

      Opowiada V. C. Karkanes

      CZY Bóg powinien szukać ludzi, czy też ludzie obowiązani są szukać Boga? Jezus powiedział: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie a znajdziecie”. (Mat. 7:7, NDą) Te słowa są i dzisiaj jeszcze tak samo prawdziwe. Moje osobiste doświadczenia ostatnich czterdziestu czterech lat, przekonały mnie, że to, co Paweł pisał do Hebrajczyków, odpowiada całkowicie faktom: „Kto się zbliża do Boga, musi wierzyć, że on jest i że staje się nagrodzicielem tych, którzy go poważnie szukają.” — Hebr. 11:6, NW.

      W POSZUKIWANIU PRAWDY

      Urodziłem się w Grecji. Moi rodzice byli członkami kościoła greckoortodoksyjnego, a mój ojciec był wiele lat prowizorem kościelnym [zarządzającym]. Gdy w 1909 r. zmarła moja matka, wyemigrowałem do Ameryki. Tam, zdala od rodziny i będąc ciągle bardzo zajęty, nie uczęszczałem więcej do kościoła. Ale pomimo to każdego poranka i każdego wieczora odmawiałem krotką modlitwę Pańską: „Ojcze Nasz”. Pewnej niedzieli ludzie, u których mieszkałem, zaprosili mnie, abym udał się z nimi na nabożeństwo w kościele metodystów. Byłem natychmiast gotowy do pójścia z nimi. Co mi się szczególnie podobało w tym kościele, to wygodne krzesła, gdyż w naszym kościele w Grecji, nie mieliśmy krzeseł. Poszedłem kilka razy do kościoła metodystów, ale odczuwałem nadal w sercu pustkę.

      Wiosną 1918 r. po raz pierwszy usłyszałem kazanie badacza Biblii — tak wtedy nazywano świadków Jehowy. Wywarło ono na mnie głębokie wrażenie. W przedsiębiorstwie, gdzie pracowałem, wpadł mi potem w ręce pierwszy tom ich studiów Pisma i czytałem go z wielkim zainteresowaniem. Jednakże mój głód prawdy o Bogu i Jego Królestwie nie był jeszcze zaspokojony. Szukałem więc dalej. Napisałem do biura Towarzystwa w Brooklynie list i poprosiłem, aby mi przysłano Biblię i wszystkie możliwe do otrzymania pisma. Niecierpliwie czekałem na tę przesyłkę. Już za kilka dni nadeszła. Z radością i wielkim zainteresowaniem zabrałem się do czytania. Światowa wojna jeszcze trwała, a Biblia interesowała mnie coraz bardziej. Ponieważ jednak była dla mnie księgą nieznaną, dużo rzeczy nie mogłem zrozumieć i chętnie bym kogoś o to poprosił.

      Skierowałem ponownie do Brooklynu zapytanie, czy w miejscu mego zamieszkania też znajdują się badacze Biblii. W liście, który otrzymałem podany był adres kogoś, kto mieszkał całkiem blisko mnie. Zaraz udałem się tam i zostałem przyjęty przez starszego mężczyznę. Gdy pokazałem mu list Towarzystwa, przywitał mnie serdecznie i zapłakał z radości, gdyż od wielu lat był on tam sam. Od tego czasu, każdego niedzielnego dopołudnia jeździliśmy razem ponad 20 km na wieś do jednej rodziny, aby brać udział w studium Strażnicy. Moje poszukiwanie zostało nagrodzone: znalazłem prawdę. Dnia 21 czerwca 1918 r. w Cleveland, Ohio, przed wieloma świadkami przyjąłem chrzest, wyznając moją miłość do Boga Najwyższego. Ale jak Jehowa nagradza tych, którzy poważnie usiłują czynić Jego wolę?

      Zadowalającą odpowiedź mamy w tym, co Paweł pisał do Koryntian: „Wrota bowiem otwarły się

Publikacje w języku polskim (1960-2027)
Wyloguj
Zaloguj
  • polski
  • Udostępnij
  • Ustawienia
  • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
  • Warunki użytkowania
  • Polityka prywatności
  • Ustawienia prywatności
  • JW.ORG
  • Zaloguj
Udostępnij