-
Dekoracje czy wizerunki bałwochwalczeStrażnica — 1973 | nr 8
-
-
nikomu nie nasuwa myśli, że zgadzamy się z fałszywymi pojęciami. W taki też sposób, to znaczy jako książkę o charakterze informacyjnym, można by traktować Biblię z symbolami i obrazami religijnymi.
Należy w każdym razie pamiętać, że obrazy oraz inne przedmioty są przez ludzi bardzo różnie traktowane. Nikt nie może tu ustalać ogólnych przepisów. Jeżeli więc ktoś dochodzi do przekonania, że widok jakiegoś wizerunku nieodparcie kojarzy mu się z praktykami religii fałszywej, postąpi mądrze, gdy go usunie. Kiedy tylko powstaną jakieś uzasadnione wątpliwości, zawsze najlepiej jest obrać taki sposób postępowania, który zapewni nam czyste sumienie przed Bogiem.
Jak wynika z powyższych wyjaśnień każdy, kto pragnie uznania Bożego, powinien się poważnie zastanowić nad tą sprawą, aby być pewnym, że rozumie, co się podoba Bogu. A gdy się już o tym upewni, wtedy może oczyścić swoje mieszkanie z wszelkich pozostałości religii fałszywej. Dzięki temu żaden z posiadanych przedmiotów nie przyniesie ujmy jego wyłącznemu oddaniu dla Stwórcy, Jehowy Boga.
-
-
Skąd Mojżesz czerpał informacje?Strażnica — 1973 | nr 8
-
-
Skąd Mojżesz czerpał informacje?
ŚWIADECTWO samego Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, wskazuje wyraźnie, że pierwszą księgę Biblii, zwaną księgą Rodzaju, pisał Mojżesz (Łuk. 24:27, 44). Ponieważ wydarzenia opisane w tej księdze miały miejsce przed narodzeniem Mojżesza, powstaje pytanie: Skąd zaczerpnął posiadane informacje?
Nad pytaniem tym już w osiemnastym stuleciu zastanawiał się holenderski uczony Vitringa. W oparciu o powtarzający się zwrot: „to są dzieje”, Vitringa doszedł do wniosku, że każdy wypadek pojawienia się tego zwrotu w księdze Rodzaju zaznacza kres jakiegoś dawniej sporządzonego dokumentu. W nowszych czasach inni badacze doszli do takiego samego wniosku. Na przykład archeolog P.J. Wiseman, komentując wyrażenie: „to są dzieje” (lub: „te są początki”), pisze: „Jest to zdanie zakończające dany fragment i dlatego odnosi się do zamieszczonego przed nim opowiadania. (...) Zazwyczaj wskazuje na pisarza tych dziejów albo na właściciela tabliczki zawierającej ów opis”. — New Discoveries in Babylonia About Genesis (Nowe odkrycia w Babilonii, dotyczące księgi Rodzaju), strona 53.
Tymczasem wniknięcie w treść tych dziejów nasuwa niemałe wątpliwości co do słuszności tego poglądu. Na przykład w myśl wspomnianego poglądu odcinek rozpoczynający się w rozdziale 36 księgi Rodzaju, a wierszu 10, powinien się kończyć słowami księgi Rodzaju 37:2: „To są dzieje Jakuba” (NW). Prawie cała jego treść dotyczy jednak potomków Ezawa i tylko marginesowo wspomina o Jakubie oraz jego rodzinie. Co więcej, gdyby powyższa teoria była słuszna, należałoby wnioskować, że Izmael i Ezaw spisali lub przynajmniej posiadali najbardziej obszerne dokumenty o postępowaniu Boga w stosunku do Abrahama, Izaaka i Jakuba. Nie wydaje się to rozsądne, bo czyżby ludzie, którzy nie mieli udziału w przymierzu Abrahamowym, najbardziej się nim interesowali? Trudno sobie wyobrazić Izmaela tak bardzo przejętego wydarzeniami związanymi z domem Abrahama, żeby się specjalnie postarał o ich szczegółowe zapisanie, włącznie z podaniem faktów, które miały miejsce wiele lat po wydaleniu go wraz z jego matką Hagar. — Rodz. 11:27b—25:12.
-