-
Część drugaStrażnica — 1966 | nr 5
-
-
zgładzeni na wieki, na zawsze wymazani z istnienia. — 2 Tes. 1:7-9.
31. Jak przedstawiona jest ich wiekuista zagłada? Czego z tej przyczyny nie dostąpią?
31 Wieczystą ich zagładę przedstawia fakt, że nie zostaną pochowani, ale będą leżeć na polu bitwy jak gnój, jak rozkładająca się padlina, żeby na zaproszenie anioła Bożego „stojącego w słońcu” ucztowały na nich ptaki z natury żywiące się ścierwem. (Obj. 19:17, 18) Aby zobrazować tę krwawą ucztę dla ptactwa, które się ma zająć ich uprzątnięciem, nie przedstawiono, że królowie i ich wojska oraz ludzie z orszaku są razem z dzikim zwierzęciem i fałszywym prorokiem „wrzuceni (...) do jeziora ognistego, gorejącego siarką”. Ale nie powiedziano też, że czeka ich szeol czy hades. Spotyka ich raczej coś podobnego jak przestępców, których trupy rzucano do Gehenny, aby ich ciałem nakarmiło się robactwo. (Marka 9:43-48) Zostaną oni w Armagedonie straceni przez Jehowę Boga, działającego za pośrednictwem swego wykonawcy wyroków, Jezusa Chrystusa, i z tego powodu nie będą wzbudzeni z martwych.
-
-
Bezpieczeństwo podczas zagłady naroduStrażnica — 1966 | nr 5
-
-
Bezpieczeństwo podczas zagłady narodu
POSTĘPOWANIE dostosowane do opinii publicznej zawsze wydaje się bezpieczniejsze, a już szczególnie w okresach krytycznych, gdy naród walczy o swe istnienie. Historia dowodzi, że ci, którzy głosili Słowo Boże i według niego postępowali, bywali zwłaszcza w czasach krytycznych nazywani „panikarzami”, wrogami ogółu. Powodem tego jest fakt, że Słowo Boże potępia istniejący system rzeczy, określając go jako nieprzyjaciela Boga, zasługującego na zagładę. Historyk Tacyt tak pisze o prześladowaniu chrześcijan w pierwszym stuleciu przez Nerona: „Ogromne tłumy były przeświadczone nie tyle o zbrodni podpalenia [Rzymu], co o nienawiści do rodzaju ludzkiego.”a
2 Ale jakie postępowanie naprawdę zapewnia bezpieczeństwo? W tym wypadku trafnym przykładem jest prorok Jeremiasz. W ciągu czterdziestu lat prorokowania nigdy nie mówił o Jeruzalem tego, co ludzie chcieliby słyszeć, ale to, co mu Bóg rozkazał mówić. Demaskował przynoszący Bogu ujmę tryb życia Jeruzalem i jego władców, i zapowiadał rychłą zagładę tego miasta. Nie zaprzestawał głoszenia, nawet gdy Jeruzalem było w najgorszych tarapatach. Czy zachowanie się Jeremiasza było roztropne? Czy nie byłoby bezpieczniej siedzieć cicho i dać się ponieść prądowi wydarzeń, czekając, co z nich wyniknie?
3 Wydarzenia w Jeruzalem szybko zmierzały do punktu szczytowego. Panowały strach i lęk. Ważną datą był dziewiąty rok panowania króla Sedekiasza; był to okresowy rok sabatni, w którym ziemia miała pozostać nieuprawiona. (3 Mojż. 25:1-10) Dawał Sedekiaszowi ostatnią sposobność do zapewnienia krainie otrzymanej jako powiernictwo od Boga należnego jej odpoczynku, ale w Biblii nie ma żadnej wzmianki o tym, by król lub kapłani wykazali pod tym względem posłuszeństwo. Jehowa sam miał teraz wymusić sabaty ziemi. — 3 Mojż. 26:2, 31-35.
4 Już poprzednio grzechy Judy spowodowały, że Bóg dopuścił, by Babilon uczynił królestwo judzkie swoim wasalem. Później król babiloński Nabuchodonozor związał Sedekiasza przysięgą na imię Jehowy, ale w omawianym roku 609 p.n.e. Sedekiasz złamał tę przysięgę i wzniecił bunt. Proroka Ezechiela, znajdującego się około 800 km dalej w Babilonii, Jehowa powiadomił o swym gniewie, wywołanym przez takie posunięcie:
„Odstąpiwszy od niego [Sedekiasz] posłał posłów do Egiptu, aby mu dał koni i ludu wiele (...) wzgardził był przysięgą, by zerwać przymierze (...)
„Zarzucę nań sieć moją i będzie pojmany niewodem moim, i przywiodę go do Babilonu, a tam go sądzić będę za przestępstwo, którym mną wzgardził. A wszyscy zbiegowie jego ze wszystkimi hufcami jego od miecza polegną, a pozostali na każdy wiatr rozproszeni będą.” — Ezech. 17:15-21, Wk.
5 Z powodu złamania przymierza przez Sedekiasz król Nabuchodonozor wyruszył w stronę Jeruzalem. Przy rozwidleniu dróg zabobonnie zapytał wróżby według babilońskiego zwyczaju, aby się zdecydować, czy ma najpierw zaatakować Jeruzalem, czy też udać się na oblężenie innego zbuntowanego miasta, Rabbat, stolicy Ammonitów. Może Jeruzalem uniknie najazdu? Żadną miarą. Jehowa zapowiedział, że Jeruzalem musi pierwsze wypić kubek niepohamowanego gniewu Bożego — z ręki swego Boga, którego odrzuciło. Dlatego Jehowa pokierował odpowiednio babilońską wróżbą i Nabuchodonozor udał się drogą prowadzącą w kierunku Jeruzalem. — Ezech. 21:14-24.
DO NADEJŚCIA SZYLO — RZĄDY POGAN
6 Za pośrednictwem przebywającego w Babilonii proroka Ezechiela zostało teraz do Sedekiasza skierowane ważne proroctwo:
„A ty, nieczysty bezbożniku, księciu izraelski, którego dzień przychodzi, gdy nieprawość skończona będzie: Tak mówi panujący Pan [w tekście orygin.: Pan Jehowa]: Zdejm tę czapkę, a zrzuć tę koronę, która już nigdy takowa nie będzie; tego, który w poniżenie przyszedł, wywyższę, a wywyższonego poniżę. Wniwecz, wniwecz, wniwecz ją obrócę, czego pierwej nie bywało, aż przyjdzie ten, co do niej ma prawo, którem mu dał.” — Ezech. 21:25-27.
7 Jehowa zawarł kiedyś z Dawidem przymierze, że królowie z jego linii rodowej będą zasiadać na „tronie Jehowy” w królestwie wiecznotrwałym. (2 Sam. 7:12-16; 1 Kron. 29:23) Teraz jednak czynne panowanie domu Dawidowego w mieście Jeruzalem miało być przerwane. Było to królestwo najwybitniejsze, najbardziej wywyższone, gdyż było jakby miniaturowym przedstawicielstwem Królestwa Bożego na ziemi. Stanowiło poważną zawadę dla pogańskich władców, zmierzających do panowania nad światem. Obecnie pogańskie potęgi, dotychczas tak nisko traktowane, miały się wydźwignąć i przez pewien czas miały trwać rządy pogan bez żadnych przeszkód ze strony jakiegoś miniaturowego królestwa Jehowy Boga. Bynajmniej to jednak nie znaczy, jakoby Bóg naruszył lub zmienił zawarte z królem Dawidem przymierze co do wiecznotrwałego Królestwa, ani też nie oznacza, jakoby berło władzy zostało odjęte od pokolenia Judy.
-