-
Troskliwy BógStrażnica — 1972 | nr 21
-
-
chmary much, jak i szczury oraz inne gryzonie.
JOB POUCZONY O TROSKLIWOŚCI BOŻEJ
Jehowa Bóg, nasz Stwórca, swego czasu przemówił z wichru do swego sługi Joba (Ijoba), zwracając mu przy tym uwagę na swe dzieła twórcze oraz na sposób, w jaki je wyzyskuje dla dobra ziemi i jej mieszkańców (Joba, rozdziały 38, 39). Bóg zapytał Joba:
„Czy lwicy zdobyczy nałowisz,
nasycisz żarłoczność lwiątek,
gdy one mieszkają w kryjówkach,
w gęstwinach czekają wieczoru?
Kto żeru dostarcza krukowi,
gdy młode do Boga wołają?”
— Joba 38:39-41; W „Biblii Gdańskiej” 39:1-3.
Komentator biblijny Mathew Henry pisze: „Bóg pokazuje tu Jobowi, jak mało ten ostatni zna nieoswojone stworzenia, które chodzą samopas po bezludnych okolicach i żyją na swobodzie, ale są pod opieką Opatrzności Bożej”.
Skoro Bóg tak troskliwie zaspokaja potrzeby zwierząt, o ileż serdeczniej troszczy się On o człowieka! Jezus Chrystus, który znał swego Ojca lepiej niż ktokolwiek inny, pocieszył swych uczniów słowami: „Czyż nie sprzedają za grosz dwu wróbli? A jednak ani jeden z nich nie spadnie na ziemię bez woli Ojca waszego. (...) Nie bójcie się tedy; jesteście więcej warci niż wiele wróbli.” — Mat. 10:29, 31; 11:27, NP.
Doceniając tę nadzwyczaj serdeczną troskę, jaką Bóg przejawił w samym dziele stworzenia, powinniśmy tym gorliwiej i wnikliwiej wglądać nie tylko w te materialne dzieła, ale zwłaszcza w Słowo Boże, będące dla nas, których Bóg miłuje, środkiem bezpośredniej łączności z Nim. W tym Słowie znajdziemy informacje o Jego wspaniałych zamierzeniach dotyczących tych, którzy Jemu służą, o zamierzeniach, które są do dziś niepojęte dla ludzkiego oka i których także umysły ludzkie nie potrafią w pełni sobie wyobrazić (1 Kor. 2:9, 10). Doprawdy, dla człowieka, który poznaje Stwórcę i odczuwa płynącą z głębi serca wdzięczność, staje się rzeczą oczywistą, że jest On faktycznie takim, jakim Go opisuje psalmista:
„Jesteś moim Bogiem, chcę Ci dziękować;
Boże mój, chcę Ciebie wywyższać.
Wysławiajcie Jahwe, bo „dobry”;
bo łaska Jego na wieki!”
-
-
Poważne traktowanie służby kaznodziejskiej przynosi błogosławieństwaStrażnica — 1972 | nr 21
-
-
Poważne traktowanie służby kaznodziejskiej przynosi błogosławieństwa
JEŻELI jesteś prawdziwym, chrześcijańskim sługą Bożym, znajdujesz się w bardzo korzystnym położeniu. Twoja wiara w Jehowę Boga opiera się na solidnym fundamencie. Masz także wspaniałą nadzieję na przyszłość: Królestwo Boże. — Hebr. 11:6; Apok. 21:3, 4.
Ale jak dalece leży ci na sercu los tych, z którymi masz przywilej dzielić się tak dobrymi wiadomościami? Czy naprawdę chodzi ci o ich wieczne dobro? Jeżeli tak, to będziesz się stosował do polecenia, jakie Jezus Chrystus dał swym naśladowcom: „Idźcie więc i czyńcie uczniów (...), ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem”. Potraktujesz także poważnie nakaz Biblii: „Głoś słowo, bądź przy tym pilny w porze sprzyjającej, w porze uciążliwej”. — Mat. 28:19, 20; 2 Tym. 4:2, NW.
DLACZEGO TĘ SŁUŻBĘ TRAKTOWAĆ POWAŻNIE
Jakie znaczenie właściwie ma udział sług Bożych w tym dziele głoszenia i nauczania? Czy można zaniedbać
-