BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • is rozdz. 11 ss. 124-137
  • Czy Biblia ma praktyczną wartość w naszych czasach?

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Czy Biblia ma praktyczną wartość w naszych czasach?
  • Czy Biblia rzeczywiście jest Słowem Bożym?
  • Śródtytuły
  • PRZEZWYCIĘŻANIE TRUDNOŚCI GOSPODARCZYCH
  • LEPSZE ZDROWIE PSYCHICZNE I FIZYCZNE
  • MORALNOŚĆ I MAŁŻEŃSTWO
  • SZCZĘŚLIWE ŻYCIE RODZINNE
  • POKOJOWE STOSUNKI Z LUDŹMI POSTRONNYMI I PROBLEM BEZPIECZEŃSTWA
  • WYMOWNE ŚWIADECTWO PRAKTYCZNEJ WARTOŚCI BIBLII
Czy Biblia rzeczywiście jest Słowem Bożym?
is rozdz. 11 ss. 124-137

ROZDZIAŁ 11

Czy Biblia ma praktyczną wartość w naszych czasach?

PO KSIĘDZE, która jest Słowem Bożym, należałoby się chyba spodziewać, że będzie najpraktyczniejszą książką na świecie. Zbadanie jej nauk powinno potwierdzić słuszność tych oczekiwań. Ludzie kierujący się w życiu jej radami powinni odczuwać zbawienne skutki takiego postępowania. I właśnie te skutki powinny przewyższać wszystko, co da się osiągnąć w jakikolwiek inny sposób. Jeżeli można tak powiedzieć o Biblii, to niewątpliwie mamy przekonywający dowód, że ta księga jest Boskim przewodnikiem dla człowieka, ‚lampą dla jego stóp i światłem na jego ścieżce’. — Psalm 119:105.

Ale co daje kierowanie się radami Biblii w dobie dzisiejszej? Czy biedny stanie się przez to bogatym? Czy chory przyjdzie przez to do czerstwego zdrowia albo czy całkowicie rozwiąże to problemy, z którymi się borykają mężczyźni, kobiety lub całe rodziny?

Nie, Biblia nie mówi, że dojdzie do tego w warunkach narzuconych przez obecny stan rzeczy. Biblia nie jest księgą filozoficzną, oderwaną od rzeczywistości. Jak żadna inna książka, przedstawia tę rzeczywistość tak, jak ona wygląda, i wyjaśnia, dlaczego w życiu niedoskonałego człowieka nie da się uniknąć trudności. Jednakże żadna inna książka poza Biblią nie zawiera zasad, które by umożliwiały rozwiązanie zarówno wielkich, jak i małych trudności powstających w każdej dziedzinie życia ludzkiego. Dzięki temu Słowo Boże wskazuje nam, jak już teraz możemy prowadzić lepsze i szczęśliwsze życie, oraz daje nam wspaniałą nadzieję na przyszłość. Mogą z tego skorzystać ludzie wszystkich ras i narodowości bez względu na warunki, w jakich żyją. Zastanówmy się więc nad radami, jakich Biblia udziela w niektórych istotnych dziedzinach życia.

PRZEZWYCIĘŻANIE TRUDNOŚCI GOSPODARCZYCH

Na ogromnych obszarach ziemi największy problem stanowi nędza. Czy Biblia może człowiekowi pomóc, żeby miał więcej chleba? Tak, może, jeżeli prowadzi do tego sumienniejsza i energiczniejsza praca. Biblia zachęca do pracowitości i wyjaśnia, dlaczego Bóg brzydzi się lenistwem (Księga Przysłów 6:6-11; 10:26; 2 Tesaloniczan 3:10-12). Biblia może wyzwolić człowieka z okowów zabobonnych tradycji, które często tłumią oświatę i hamują postęp (Izajasza 44:14-20; Marka 7:6-8; Jana 8:32). Przyczynia się do oszczędzania pieniędzy, wszczepiając człowiekowi nowe pojęcie wartości i pomagając mu zrozumieć, jak niemądre jest liczenie na szczęście w różnych grach z myślą o wzbogaceniu się (1 Tymoteusza 6:6-12; Izajasza 65:11). Przez usłuchanie biblijnej rady zalecającej unikanie nieczystych praktyk można się wyzbyć jeszcze innych kosztownych przyzwyczajeń (2 Koryntian 7:1). Człowiekowi, który się stosuje do tego, co Biblia mówi o umiarkowaniu, nie grozi nędza z powodu pijaństwa (Księga Przysłów 23:29, 30). Człowiek kierujący się w życiu radami Biblii nie dopuści do tego, żeby zawziętość lub zazdrość podkopywała mu siły (Psalm 37:1-5). A nawet gdyby go potraktowano niesprawiedliwie albo gdyby się spotkał z szykanami, czyż w końcu nie stawia się wyżej człowieka, który ma opinię uczciwego, pilnego i niezawodnego pracownika niż kogoś, kto takim nie jest? — Księga Przysłów 10:4; 12:24.

Jak wiadomo nastawienie pracownika wywiera decydujący wpływ na wyniki jego pracy. Przyczyną zmęczenia, wypadków i wielu innych niepożądanych zjawisk może być niewłaściwe nastawienie. Biblia ma i pod tym względem niemałą wartość praktyczną, gdyż pracownik kierujący się jej radami rozwija w sobie pozytywne nastawienie, a poza tym ma pewność, że otrzyma nagrodę bez porównania lepszą niż wynagrodzenie od pracodawcy. Nawet niewolnicy w dawnym imperium rzymskim, którzy się stosowali do tych rad, mogli pracować nie dla przypodobania się człowiekowi, lecz szczerze, „z całej duszy jako Jehowie, a nie ludziom”, wiedzieli bowiem, że ‚od Jehowy otrzymają należną nagrodę dziedzictwa’. — Kolosan 3:22-25, NW; zobacz też Efezjan 6:5-9.

LEPSZE ZDROWIE PSYCHICZNE I FIZYCZNE

Pomimo osiągnięć współczesnej medycyny zachowanie zdrowia nadal pozostaje jednym z najważniejszych problemów życiowych. Czy Biblia może się przyczynić do poprawy zdrowia? Tak, ponieważ są pewne czynniki, które oddziałują korzystnie na zdrowie każdego człowieka. Należy do nich między innymi wpływ, jaki na nasze ciało wywiera nastawienie i wzruszenia. O istnieniu tego wpływu Biblia mówi wielokrotnie. Na przykład w Księdze Przysłów 14:30 czytamy: „Życiem dla ciała jest serce spokojne, próchnieniem kości jest zazdrość” (wyd. I). Tysiące lat później w The Encyclopedia Americana (wyd. 1956, t. 18, s. 582 b) powiedziano:

„Od roku 1940 staje się rzeczą coraz bardziej oczywistą, że istnieje ścisła zależność między fizjologiczną funkcją ludzkich narządów oraz ich układów a stanem psychicznym człowieka i że w narządzie wystawionym na taki wpływ może nawet dojść do zmian tkankowych”.

W książce wydanej przez Amerykańskie Stowarzyszenie Lekarzy jest powiedziane:

„Przypuszczalnie 50 do 70 procent pacjentów leczących się u swego lekarza domowego cierpi na zaburzenia o podłożu emocjonalnym, a nie fizycznym”.46

W książce pt. Cancer (Rak) dr J. E. Hett tak ocenia wpływ różnych stanów emocjonalnych na zdrowie organizmu:

„Uczucia strachu, żalu, nienawiści, gniewu, zazdrości, zemsty i wrogości stanowią dodatkowe obciążenie dla gruczołów dokrewnych. Upośledzają pracę żołądka i jelit. Powstają jady, które z kolei oddziałują szkodliwie na tkanki i osłabiają sprawność umysłu. Powstaje błędne koło”. — S. 85.

Biblia pomaga przezwyciężyć szkodliwe dla zdrowia uczucia i nastawienie. Ona radzi: „Niech zniknie spośród was wszelka gorycz, uniesienie, gniew, wrzaskliwość, znieważanie — wraz z wszelką złością. Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni” (Efezjan 4:31, 32). Pomaga wydawać owoce ducha Bożego, to znaczy „miłość, radość, pokój, wielkoduszność, życzliwość, dobroć, wiarę, łagodność, panowanie nad sobą”. — Galatów 5:22, 23, NW.

Wypieranie negatywnych, szkodliwych uczuć przez uczucia pozytywne i budujące daje bezsprzecznie skutki korzystne dla zdrowia. Niektórzy mogą tu jednak wysunąć zarzut: „Łatwiej powiedzieć niż zrobić”. Owszem, ale tak zwykle bywa, gdy chodzi o coś wartościowego. Nie znaczy to jednak, że nie da się tego osiągnąć. Biblia umożliwia człowiekowi przeobrażenie się. Jak? Dostarczając tyle zdrowego pokarmu duchowego, że można nim karmić umysł i serce przez całe życie. — Księga Przysłów 3:7, 8; 4:20-22; Filipian 4:8.

Biblia uczy, że człowiek winien być posłuszny Bogu oraz tym prawom ludzkim, które nie są sprzeczne z prawami Bożymi. Ma to dla człowieka doniosłe znaczenie, ponieważ powstrzymuje go od udziału w przestępstwach, rozruchach i innych wykroczeniach. Ma czyste sumienie, co jest dla niego błogosławieństwem, ponieważ służy to zachowaniu dobrego zdrowia cielesnego i pogodnego usposobienia. — 1 Piotra 3:16-18.

Poza tym przestrzeganie wysokich mierników biblijnych dotyczących czystości i moralności chroni przed zapadaniem na wiele odrażających chorób (Księga Przysłów 7:5, 22-27). Również usłuchanie biblijnego napomnienia, żeby zachować umiar w jedzeniu i piciu, pomaga zachować zdrowie (Księga Przysłów 23:20; Łukasza 21:34). W artykule zatytułowanym „Długowieczność” dr med. Sir Humphry Rolleston i statystyk Alfred J. Lotka piszą o ludziach, którzy dożyli stu lat i więcej:

„Większość z nich (...) jadała niewiele, (...) przejadanie się nadmiernie obciąża narządy i w rezultacie prowadzi do chorób przemiany materii, takich jak cukrzyca (...) choroby naczyń krwionośnych, serca i nerek. (...) Ze statystyk towarzystw ubezpieczeniowych wynika niezbicie, że nadużywanie alkoholu jest szkodliwe”.47

A więc we wszystkich tych dziedzinach rady podane w Biblii mają praktyczną wartość. Kierując się nimi, można przedłużyć swoje życie o całe lata.

A co powiedzieć o podanych w Biblii wymaganiach moralnych? Czy obecne stosunki nie zmuszają do poważnego zastanowienia się nad wartością biblijnego kodeksu moralnego?

MORALNOŚĆ I MAŁŻEŃSTWO

Wiele ludzi odrzuca dzisiaj biblijne mierniki moralne. Dlaczego? Czy może dlatego, że są niepraktyczne? A może ma to być usprawiedliwieniem rozwiązłego prowadzenia się?

Czy człowiek „traci na tym”, gdy się trzyma mierników biblijnych? Zwróćmy tu uwagę na znamienną wypowiedź Maurice Zolotowa:

„Od blisko piętnastu lat jestem powiernikiem aktorów i aktorek pracujących na Broadwayu i w Hollywood, którzy mają dosyć sposobności do prowadzenia nieutemperowanego życia płciowego. I niektórzy z nich robią to bez opamiętania (...) Ale w chwilach szczerości przyznają, że jest to beznadziejne i nie daje żadnego zadowolenia”.48

Co jest rozsądniejsze: Kilka minut niedozwolonego podniecenia płciowego czy posiadanie przez 24 godziny na dobę rok po roku czystego sumienia i szacunku dla samego siebie? Co może dać prawdziwe zadowolenie i szczęście? Jakże niepodważalnie praktyczna jest następująca rada biblijna:

„Miód wycieka z warg obcej [żony], (...) lecz w końcu będzie gorzka niby piołun (...) pod drzwi jej domu nie podchodź, byś obcym swej sławy nie oddał (...) Na końcu przyjdzie ci wzdychać, gdy ciało i siły wyczerpiesz. (...) znajduj radość w żonie młodości”. — Księga Przysłów 5:3-11, 18.

W Biblii jest powiedziane, że Jehowa Bóg potępia mężczyznę obchodzącego się zdradliwie ze swą żoną, która jest ‚jego towarzyszką’ (Malachiasza 2:14-16). Ze wszystkich związków małżeństwo jest związkiem najściślejszym. Czy jakiemukolwiek innemu związkowi, na przykład spółce handlowej, wychodzi na dobre oszukiwanie wspólnika przez nielojalne poświęcanie czasu i sił innemu przedsięwzięciu, może nawet w firmie konkurencyjnej? Jaka byłaby korzyść z takiej spółki? Mężczyźni i kobiety, którzy brzydzą się niewiernością i szanują swoje małżeństwo, kochają się wzajemnie, są sobie oddani i całkowicie sobie ufają. Owoce tego w postaci lojalnego poparcia i współpracy stanowią dla nich ogromną wartość w życiu.

Jakie są następstwa lekceważenia mierników biblijnych? Obecnie w wielu krajach świata rośnie liczba rozwodów. W czasopiśmie Medical World News z 19 stycznia 1968 tak opisano skutki tego zjawiska:

„Wyniki [spisu ludności przeprowadzonego w Kalifornii] dowodzą, że problemy stanu zdrowotnego ludności — choroby społeczne, alkoholizm, choroby psychiczne i zaburzenia ciążowe — mają określony związek z sytuacją panującą w rodzinie i że rozwód i separacja są przy tym najczęstszą przyczyną zapadania na zdrowiu”.

Każdy rozwód wyrządza szkody, zwłaszcza gdy są dzieci. Każdy rozwód jest porażką, a nie sukcesem. Czy nie warto więc usłuchać rad biblijnych i przez to umocnić swoje małżeństwo? — Mateusza 19:4-9; Hebrajczyków 13:4.

Wierność małżeńska to oczywiście tylko jeden z warunków szczęścia w małżeństwie. Biblia podaje praktyczne wskazówki i przykłady, które pomagają rozwiązywać jeszcze inne problemy życia rodzinnego.

SZCZĘŚLIWE ŻYCIE RODZINNE

Twórca małżeństwa i rodziny wie najlepiej, co jest potrzebne do prawdziwego szczęścia w małżeństwie i harmonijnego życia rodzinnego. Możemy być pewni, że w Jego Słowie znajdziemy najpraktyczniejsze wskazówki na ten temat. Zastanów się nad następującą kwestią:

Czy życie rodzinne może się układać harmonijnie, gdy poszczególni członkowie rodziny nie wiedzą dokładnie, jaka pozycja im przysługuje oraz jakie mają obowiązki i prawa? A jednak w dobie obecnej panuje pod tym względem coraz większy zamęt. Szczególnie niejasna jest kwestia przewodnictwa. W niektórych częściach świata mąż nie tylko ma niekwestionowane prawo do sprawowania przewodnictwa, ale korzysta z tego prawa w sposób szorstki, bezwzględny, zatruwając życie swojej żonie. Gdzie indziej zaś żony przejawiają coraz większą skłonność do podawania w wątpliwość, a nawet odrzucania przewodnictwa męża, i w takich okolicach liczby rozwodów są wysokie.

Biblia nie pochwala żadnej z tych skrajności. Chociaż bezsprzecznie przyznaje ona stanowisko głowy mężczyźnie, to jednak wskazuje, że żona zajmuje razem z nim uprzywilejowaną pozycję przed Bogiem. Profesor Woody pisze w Encyclopaedia Britannica: „Hebrajsko-chrześcijańska etyka podźwignęła kobietę na wyższą pozycję w społeczeństwie”.49 Kobiecie przyznaje się „cześć jako naczyniu słabszemu, żeńskiemu”; dobra i dzielna żona jest opisana jako „korona” swego męża; ponadto jest powiedziane, że „jej wartość przewyższa perły” i że jest warta tego, aby mąż ją sławił (1 Piotra 3:7, NW; Księga Przysłów 12:4; 31:10, 28). A jednak Biblia nieodmiennie trzyma się zasady, że mąż jest głową. Czy to rzeczywiście ma praktyczną wartość?

Wyniki badań naukowych coraz wyraźniej potwierdzają istnienie różnic między mężczyzną a kobietą, na które już od dawien dawna wskazuje Biblia. Biolodzy twierdzą, że potrafią określić, czy pojedyncza komórka ludzka pochodzi od mężczyzny, czy od kobiety. Nie tylko rola mężczyzny w akcie zapładniania oraz silna budowa, lecz także hormony, które produkuje jego organizm, świadczą o tym, że ma być bardziej agresywny niż kobieta i obejmować przewodnictwo. Już małe dziewczynki i chłopcy wyborem zabawek ujawniają, jaką rolę będą później odgrywać w życiu. Chociaż mężczyzna i kobieta prawie się nie różnią pod względem inteligencji, to jednak istnieją między nimi zasadnicze różnice psychiczne umożliwiające im wykonywanie przypadających im zadań. Psycholog Cleo Dawson, której amerykańskie Zrzeszenie Pracodawców zleciło przeprowadzenie specjalnych badań, tak napisała w swoim sprawozdaniu:

„(...) w gruncie rzeczy kobiety czują, a mężczyźni myślą. Kobiety często dorównują mężczyznom, a nawet przewyższają ich inteligencją, ale są obciążone balastem uczuć, który jest im zawadą. Mężczyźni są praktyczniejsi, co ich uzdalnia do wydawania sądów, organizowania i kierowania. Wydaje się więc, że sama natura zaplanowała nadzorowanie kobiet przez mężczyzn, choćby one temu zapamiętale zaprzeczały”.50

A zatem Biblia trafia w sedno, kiedy daje następującą receptę na szczęśliwe małżeństwo:

„Żony niech będą poddane mężom tak jak Panu (...) Mężowie powinni miłować swe żony jak własne ciała. (...) bo nikt nie żywi nigdy nienawiści do swego ciała, ale je karmi i pielęgnuje, (...) z drugiej strony żona powinna mieć głęboki szacunek dla swego męża”. — Efezjan 5:22-33, NW.

Czy nie dałoby się przezwyciężyć mnóstwa najrozmaitszych trudności powstających między mężami a żonami, gdyby mężowie okazywali żonom więcej uczucia, a żony miały więcej szacunku dla mężów?

Innym poważnym problemem naszych czasów jest przestępczość młodocianych. Jednocześnie daje się zauważyć, że coraz więcej rodziców pozwala dzieciom na wszystko i coraz mniej je nadzoruje. Biblia ostrzega: „Chłopiec pozostawiony sobie jest wstydem dla matki” i „w sercu chłopięcym głupota się mieści, rózga karności wypędzi ją stamtąd” (Księga Przysłów 29:15; 22:15). Czy więc wystarczy być zawsze surowym albo stale stosować kary cielesne? Nie, to nie wystarczy, i dlatego dana jest rodzicom następująca rada:

„Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha”. — Kolosan 3:21.

Jeżeli rodzicom, którzy są równie niedoskonali, jak ich dzieci, udaje się łączyć stanowczość z miłością, to są szanowani i kochani przez swoje potomstwo.

W dobie obecnej więzy rodzinne kruszą się i pękają pod naporem warunków współczesnego życia. Sam fakt, że członkowie rodziny mieszkają razem i są ze sobą spokrewnieni, jeszcze ich ze sobą nie wiąże. Jak Biblia może się przyczynić do zjednoczenia rodziny, do tak koniecznego umocnienia łączących ją więzów? Przez budzenie poczucia odpowiedzialności i lojalności wobec Tego, który jest wyższy niż każdy członek rodziny.

Nauki Biblii pomagają każdemu w rodzinie zdać sobie sprawę, że musi odpowiadać przed niebiańskim Życiodawcą za wszystko, co mówi i czyni. Nadaje to większe znaczenie radzie i karceniu ze strony ojca oraz pouczeniom udzielanym dzieciom przez matkę. Pomaga mężowi w wywiązywaniu się z jego obowiązków i sprawia, że żona znajduje większą przyjemność w swej pracy; przypomina dzieciom, że ich rodzice również podlegają Boskiej dyscyplinie (Hebrajczyków 12:8-11). Każdy członek rodziny pragnie tak postępować, żeby życie rodziny przynosiło Jehowie cześć, a nie ujmę.

Dalszym dowodem praktyczności Biblii są jej rady dla członków rodziny rozdzielonej pod względem religijnym. Jezus Chrystus powiedział otwarcie, że głoszone przez niego prawdy podziałają w niektórych rodzinach jak „miecz”, gdy jeden lub kilku członków takiej rodziny przyjmie te prawdy, a inni je odrzucą (Mateusza 10:34-37). Nawet w takich wypadkach można znaleźć w Biblii pociechę i mądrą radę (1 Koryntian 7:12-16; 1 Piotra 3:1-6). A miłość, której Biblia naucza i która „nie szuka własnych korzyści, nie daje się rozdrażnić (...) nie prowadzi rachunku krzywdy”, lecz „wszystko znosi (...) wszystkiego się spodziewa, wszystko przetrzymuje”, pozwala być szczęśliwym nawet w tych trudnych okolicznościach. — 1 Koryntian 13:4-7, NW.

POKOJOWE STOSUNKI Z LUDŹMI POSTRONNYMI I PROBLEM BEZPIECZEŃSTWA

Człowiek nie spędza całego życia w domu. Co prawda nietrudno jest przebywać z obcymi ludźmi, którzy są przyjaźni i wyrozumiali (Mateusza 5:46, 47), ale niestety takich ludzi spotyka się dziś bardzo rzadko. A jak reagujesz, gdy ktoś jest wobec ciebie nieuprzejmy, szorstki lub niesprawiedliwy?

W Biblii znajdujemy następującą radę: „Cierpliwy jest lepszy niż mocny, opanowany — od zdobywcy grodu” (Księga Przysłów 16:32). Czy taka postawa jest praktyczna? Kiedy w Paryżu pewnego razu przechodzień niosący skrzynię przeszedł tuż obok nowego samochodu, kierowca wyskoczył z wozu i zaczął na niego krzyczeć, że porysował mu karoserię, a następnie uderzył go tak silnie, że człowiek ten stracił przytomność i już jej nie odzyskał. W obecnych niespokojnych czasach takie wybuchy gniewu są typowe. Czy jednak mają one jakąś praktyczną wartość?

Ludzie bardzo często postępują w myśl zasady „człowiek człowiekowi wilkiem”. Czy tacy ludzie mogą być naprawdę szczęśliwi? Kto znosi niesprawiedliwość, temu Biblia udziela pociechy i pokrzepienia, żeby mógł trzymać się szlachetnych mierników postępowania. Czytamy w niej na przykład:

„Nikomu złem za złe nie oddawajcie (...) Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie. Najmilsi! Nie mścijcie się sami, ale pozostawcie to gniewowi Bożemu, albowiem napisano: Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę, mówi Pan. Jeśli tedy łaknie nieprzyjaciel twój, nakarm go; jeśli pragnie, napój go; bo czyniąc to, węgle rozżarzone zgarniesz na głowę jego. Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”. — Rzymian 12:17-21, NP.

Niektórzy nazywają takie rady „utopią” i twierdzą, że w dzisiejszych czasach trzeba myśleć „bardziej realnie”. Pytają: „Co by to było, gdyby większość mieszkańców kraju miała takie nastawienie? Czy bylibyśmy wtedy bezpieczni?” A jak ta sprawa wygląda dzisiaj, kiedy większość ma wprost przeciwne nastawienie? Czy dzięki temu ludzie czują się bezpieczni? I czy ty sam czujesz się bezpieczny?

Czy czułbyś się bezpieczny, gdyby wszystkie domy w twojej okolicy były ogrodzone płotami naładowanymi prądem elektrycznym, gdyby wszystkie ogrody były zaminowane, a przy wszystkich furtkach i bramach były ustawione karabiny maszynowe? Ten obraz może ci się wydać przejaskrawiony, jednakże właśnie w tym kierunku zmierza ludzkość nękana nieufnością, strachem i uprzedzeniami. Czy potrafiłbyś ją zawrócić? Nie, Biblia wcale nie żąda od ciebie podejmowania takiej próby. Ona mówi, że tylko Bóg może to zrobić i że On to zrobi. Jest rzeczą oczywistą, że żadne propozycje i żadne wysiłki zmierzające do rozwiązania problemu „bezpieczeństwa” nie mają praktycznej wartości, jeżeli nie uwzględnia się przy tym Boga. — Psalm 37:8-11.

Jak się już o tym dowiedzieliśmy z poprzedniego rozdziału, proroctwa biblijne przepowiedziały obecną katastrofalną sytuację, w jakiej się znalazł człowiek, obecne czasy, w których ludzie nie uznający Biblii za swój drogowskaz obmyślają plany niemożliwe do zrealizowania albo dokonują wynalazków zagrażających dalszemu istnieniu życia na ziemi. Należałoby się więc spodziewać, że Biblia pouczy nas, co trzeba robić w tym czasie największego zagrożenia. Rzeczywiście ona to mówi.

Biblia nie zachęca nas do biernego wyczekiwania, tylko wskazuje, że koniecznie trzeba działać już teraz. Chodzi jednak nie o popieranie jakiejś z góry przegranej sprawy, tylko dzieła kierowanego mądrością Bożą, które na pewno zostanie uwieńczone powodzeniem. Przede wszystkim powinniśmy poznać zasady i nauki Biblii oraz nauczyć się stosowania ich w życiu codziennym. Następnie powinniśmy przyłączyć się do rozproszonego po całym świecie ludu Bożego i pomagać innym, żeby postąpili podobnie (Apokalipsa 22:17). Wszystko to ma istotne znaczenie dla ocalenia i dostąpienia życia wiecznego, nie gdzieś na innej planecie, tylko tu, na naszej ziemi, w nowym porządku ustanowionym przez Boga. Czy to jest rozsądne? Czy od czasu do czasu nie czytasz albo nie słyszysz o tym, jak znane osobistości i przywódcy światowi ostrzegają, że któregoś dnia człowiek może zniszczyć wszelkie życie na ziemi? Dlaczego więc wydaje ci się dziwna myśl, że Bóg zajmie się tą sprawą i zniszczy wszystkich złych, a zachowa sprawiedliwych? W tej sytuacji biblijna rada dotycząca zbożnego postępowania rzeczywiście jest wyrazem praktycznej mądrości. — Psalm 37:9; 2 Piotra 2:9.

WYMOWNE ŚWIADECTWO PRAKTYCZNEJ WARTOŚCI BIBLII

Omawiane tu zasady i nauki biblijne nie są zwykłą teorią. Istnieje wymowne świadectwo ich praktycznej wartości. Zwróć uwagę na następujące wypowiedzi ludzi postronnych dotyczące pewnej społeczności chrześcijan, którzy się kierują zasadami biblijnymi:

Gazeta New York Times pisała o zorganizowanym w roku 1958 międzynarodowym kongresie tej społeczności, którego uczestnicy zjechali się ze 123 krajów. Ludzie ci pochodzili z najróżniejszych ludów i ras rodziny człowieczej. Mimo to jednak we wspomnianym reportażu czytamy:

„Od sześciu dni odbywa się w Nowym Jorku kongres, który można uznać za największy z dotąd zorganizowanych w naszym mieście, a zachowanie jego uczestników za najbardziej wzorowe.

„Od niedzieli około 180 000 świadków Jehowy je, śpi i pracuje na terenie miasta. (...)

„Nowojorczycy (...) jednomyślnie przyznają, że świadkowie zachowują się nienagannie. (...) Ich czystość jest już niemal przysłowiowa”. — 1 sierpnia 1958.

Reportaż z tego kongresu zamieszczony w czasopiśmie Life potwierdza praktyczne znaczenie ich nastawienia oraz metod organizacyjnych. Czytamy tam:

„Przybyło około 35 000 delegatów zagranicznych. Przywiozły ich dwa wynajęte statki, osiem pociągów, 65 samolotów, 500 autobusów i 18 000 samochodów prywatnych. Wszystko przebiegało tak sprawnie, że zrobiło to wrażenie nawet na zblazowanych nowojorczykach”. — 11 sierpnia 1958.

We włoskim czasopiśmie Selezione Piacentina powiedziano w roku 1968 o tej samej społeczności:

„Są tak uprzejmi i nie zepsuci (...) niezwykle skromni, szczęśliwi, swobodni, zajęci pilnym studiowaniem Słowa Bożego, Biblii. (...) Ich moralność, podobnie zresztą jak ich wiara, nie zna żadnych furtek, wykrętów, kompromisów ani obłudnego maskowania się”.

W książce pt. Christians of the Copperbelt (Chrześcijanie w Pasie Miedzionośnym) jest między innymi mowa o afrykańskich członkach tej społeczności zamieszkujących Pas Miedzionośny w Zambii. O ich rzetelności oraz zachowaniu się autor pisze:

„Afrykańscy nauczyciele i przedstawiciele opieki społecznej, którym wykształcenie umożliwia wydanie bardziej bezstronnego sądu, mówią, że ‚ludzie Strażnicy [świadkowie Jehowy] są bardzo rzetelni i punktualni. Są zdyscyplinowani i nigdy się nie upijają’. (...) Stwierdziliśmy, że pod tym względem zaskakująco różnią się od większości innych ugrupowań społecznych”. — 1961, s. 231.

Książka ta mówi też o wpływie, jaki nauki biblijne wywarły na życie rodzinne i jak pomogły ludziom uwolnić się od zakorzenionych zwyczajów i tradycji:

„Poznane przez nas [afrykańskie] rodziny Strażnicy prowadzą chyba wyjątkowo harmonijne życie rodzinne i są szczęśliwe.

„Ta gotowość męża i żony do współpracy w gronie rodziny rzuca się w oczy szczególnie w domu. (...) Podczas gdy w większości innych zgromadzeń religijnych dość trudno było ustalić, kto z kim stanowi małżeństwo, ponieważ mężowie i żony nie chodzą razem do kościoła ani nie siedzą obok siebie na mszy, to rodziny Strażnicy można było z łatwością rozpoznać na ich zgromadzeniach, tworzyli bowiem grupki złożone z ojca, matki i dzieci”. — S. 235, 112.

Ta społeczność z biegiem lat staje się coraz liczniejsza, mimo że w wielu krajach jest prześladowana. Znany dziennikarz szwedzki, Björn Hallström napisał o przeżyciach tych chrześcijan w nazistowskich obozach koncentracyjnych:

„Traktowano ich gorzej niż każdą inną grupę, ale dzięki swej wierze w Boga znosili to lepiej niż wszyscy inni”.

Bruno Bettelheim, profesor psychologii wychowawczej, który sam był więźniem obozów koncentracyjnych w Dachau i Buchenwaldzie, również wspomina o tych chrześcijanach, wskazując przy tym, dzięki czemu zdołali przetrwać. W swej książce pt. Aufstand gegen die Masse (Bunt przeciw masie) Bettelheim pisze:

„Mam na myśli świadków Jehowy, którzy nie tylko zachowywali niezwykłe poczucie godności ludzkiej oraz wysoki poziom moralny, ale również zdawali się być uodpornieni na wpływy życia obozowego, które w krótkim czasie niszczyły osobowość ludzi uznanych przez zaprzyjaźnionych ze mną psychoanalityków oraz przeze mnie samego za doskonale zespolonych ze sobą.

„Uwięzienie robiło na nich jeszcze mniejsze wrażenie niż na więźniach politycznych i pozostawali zespoleni dzięki niezachwianym przekonaniom religijnym. (...)

„Ponieważ byli sumiennymi pracownikami, więc często wybierano ich na kapów. (...) Byli jedyną grupą więźniów, którzy nigdy nie lżyli ani nie maltretowali innych więźniów w obozie (...), mimo to esesmani woleli ich jako kapów, ponieważ byli pracowici, zręczni i skromni. W przeciwieństwie do innych grup więźniów, które prowadziły między sobą stałą, morderczą wojnę podjazdową, świadkowie Jehowy nigdy nie wykorzystywali swoich kontaktów z esesmanami do uzyskania uprzywilejowanych stanowisk w obozie”. — 1960, s. 27, 135.

Wszędzie na ziemi są więc liczne dowody na to, że rady biblijne do dziś nic nie straciły na aktualności. Czy wobec tego można twierdzić, iż Biblia nie ma już praktycznej wartości, jeżeli dzięki niej tysiące, a nawet setki tysięcy ludzi tak zmieniło swoje życie, że odpowiadają miernikom biblijnym i osiągają pod tym względem wspaniałe wyniki? Słowa, które kiedyś napisał do współchrześcijan apostoł Paweł, dotyczą również chrześcijan doby obecnej:

„A przeto i my dziękujemy Bogu nieustannie, że przyjęliście Słowo Boże, które od nas słyszeliście nie jako słowo ludzkie, ale, jak jest prawdziwie, jako Słowo Boże, które też w was wierzących skutecznie działa”. — 1 Tesaloniczan 2:13, NP.

Biblia zaprasza cię, żebyś wypróbował jej nauki w swoim życiu. Dzięki temu będziesz się mógł przekonać, że te nauki nie są teoriami ani filozofiami ludzkimi, lecz stanowią część składową Słowa żywego Boga. — Psalm 34:9; Malachiasza 3:10; Mateusza 6:31-33.

    Publikacje w języku polskim (1960-2027)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij