-
Skąd wiemy, że ono się zbliżaStrażnica — 1969 | nr 3
-
-
wykonać wyrok, jaki wydał Bóg na ten system rzeczy i jego popleczników. Niech całe skazane na wytracanie chrześcijaństwo, to pozaobrazowe Jeruzalem i Judea, padnie w proch w trakcie zagłady przed Synem człowieczym, któremu według swoich obłudnych roszczeń służy. Naszym zadaniem, obok zanoszenia usilnych próśb, jest stanąć przed Synem człowieczym zyskawszy jego uznanie, jako jego prawdziwi naśladowcy, z wysoko podniesioną głową, będąc zawsze czujni i nigdy nie oglądając się wstecz na nominalne chrześcijaństwo ani na cały Babilon Wielki, z któregośmy się wydostali. W postawie wyprostowanej, godnej naszej służby wolnych, oddanych sług Boga Najwyższego, będziemy trzymać głowy podniesione i posłusznie obwieszczać Królestwo naszego niebiańskiego Ojca, Jehowy Boga, oraz popierać interesy tegoż Królestwa. (Rzym. 14:4) Czynne to i wierne usposobienie wkrótce przyniesie nam wspaniałą nagrodę wyzwolenia od niegodziwego systemu rzeczy, aby żyć w błogosławionym nowym porządku Bożym, gdzie będziemy Go wielbić i służyć Mu na wieki w Jego niezniszczalnej świątyni.
-
-
Czy wojna może być w pełni sprawiedliwa?Strażnica — 1969 | nr 3
-
-
Czy wojna może być w pełni sprawiedliwa?
NIGDY dotąd w historii ludzkiej z taką siłą jak teraz nie narzucało się następujące pytanie, pilnie wymagające odpowiedzi: „Czy może się zdarzyć sprawiedliwa wojna?” Kiedy się przyjrzymy wojnom, jakie zanotowały dzieje świata, stwierdzimy, że prawie wszystkie były daremne, a już na pewno krańcowo okrutne i nieludzkie, przy czym w znacznej ich części poszkodowane okazały się obydwie strony. Generał Sherman (sławny amerykański dowódca z czasów wojny secesyjnej), który odniósł niejedno zwycięstwo, powiedział w końcu o wojnie: „To wszystko diabła warte!” W naszych czasach staliśmy się świadkami wielu otwartych protestów przeciwko wojnie. Zdarzają się nawet demonstracje organizowane przez ludzi przekonanych, że nie ma wojny, która by rzeczywiście mogła być określona jako słuszna czy sprawiedliwa.
2 W tym miejscu jednak logika narzuca zaraz następujące rozumowanie: Na ziemi panuje samolubstwo i podłość; jakże ostoją się tu bez wojny ludzie miłujący sprawiedliwość i pragnący żyć w pokoju? Ludzie tacy powiadają: Gdybyśmy nie walczyli, przepadłyby wszelkie swobody i wszelkie prawa. — Pod tym względem rzeczywiście mają rację: istnieje mnóstwo wrogów sprawiedliwości i prawości. Czy wobec tego konieczna jest wojna, aby utrwalić sprawiedliwość na ziemi? Jakiego typu wojna? Pod czyim dowództwem należałoby ja stoczyć? Czy może w ogóle być coś takiego, jak sprawiedliwa wojna, która położy kres wszystkim wojnom?
DLACZEGO MUSI NASTĄPIĆ SPRAWIEDLIWA WOJNA
3 Zasadę, która w tym wypadku odgrywa podstawową rolę, Biblia wyraża zwięźle następującymi słowami: „Niezbożnik będzie okupem za sprawiedliwego, a za uprzejmych [prawych, NW] przewrotnik.” (Prz. 21:18) Innymi słowy jedyny sposób na to, aby prawi mogli naprawdę cieszyć się życiem tak jak zamierzył Stwórca, polega na tym, żeby wszyscy nieprawi aż do ostatniego postradali życie. Niech będą usunięci, aby nie przeszkadzali we wyprowadzeniu sprawiedliwości na ziemi! Ale kto może określić, którzy ludzie są nieprawi? I kto potrafi ich wytępić dla dobra całej ziemi? W żadnej z ludzkich wojen dotychczas nie udało się tego dokonać, bo nawet w bojach toczonych o słuszną sprawę nie zginęli wyłącznie źli, lecz bez różnicy zarówno zacni, jak i podli, a niekiedy bywają oszczędzeni najwięksi niegodziwcy. Niemniej jednak przytoczona zasada biblijna pozostaje aktualna i taka sprawiedliwa wojna musi być stoczona. Zatem nietrudno sobie uświadomić, że wojnę tę będzie musiał obmyśleć i przeprowadzić ktoś o wiele mądrzejszy i potężniejszy niż człowiek.
4 Tego rodzaju wojna z konieczności musiałaby być krwawa, a dla tych, którzy zasłużyli na usunięcie z ziemi, także okrutna. (Izaj. 13:9) Przeprowadzenie jej mimo to byłoby aktem słusznym i sprawiedliwym; w dodatku jeśliby ten, kto tego dzieła dokona, mógł potem objąć władzę nad pozostałymi ludźmi, wytęsknionymi za prawością, sprawiedliwością i pokojem, niewątpliwie zapewniłoby to trwały pokój. Biblia opisuje właśnie taką wojnę, którą rzeczywiście można nazwać wojną o zakończenie wszelkich wojen. W poprzednim wydaniu niniejszego czasopisma omawialiśmy wymagania stawiane Wodzowi, głównemu dowódcy zwycięskiej armii. Jeżeli czytelnik jeszcze raz rozważy omówione tam wiersze od 11 do 16 z dziewiętnastego rozdziału księgi Objawienia, będzie lepiej przygotowany do zrozumienia wywodów bieżącego odcinka.
UPADEK RELIGII FAŁSZYWEJ TO NIE ARMAGEDON
5 Wojna, która za sobą pociągnie tak wspaniałe następstwa, jest opisana w Biblii i nazwana tam mianem „Har-Magedon” (Armagedon). Biblia wskazuje, że ta ostatnia wojna wybuchnie po zburzeniu na ziemi imperium religii fałszywej, czyli po zagładzie Babilonu Wielkiego. Nie będzie to więc walka jednego typu fałszywej religii przeciw innemu. Babilon starożytny leżał nad rzeką Eufrat, a Babilon Wielki został w Objawieniu zobrazowany w podobny sposób. (16:12) Walka, w której zginie religia fałszywa, będzie stoczona najpierw; można by ją nazwać Bitwą Babilońską lub Bitwą nad Eufratem. Władcy ziemi przygotowujący się do wojny na polach Armagedonu nie są przedstawieni jako zgromadzeni nad Eufratem. Zastosowane tu określenie Har-Magedon wskazuje raczej na miejscowość Megiddo, położoną ponad 800 kilometrów na zachód od Babilonu. (Obj. 16:14, 16) Ponadto należy wziąć pod uwagę okoliczność, że wśród sił uwikłanych w tę wojnę nie wymieniono kapłanów, lecz tylko królów ziemi, ponieważ duchowieństwo w sensie organizacji religijnej w tym czasie nie będzie już istniało. (Obj. 19:19) A zatem zburzenie Babilonu Wielkiego nie należy bezpośrednio do Armagedonu; ale bitwa Har-Magedonu nastąpi zaraz po tej zagładzie.
6 Bóg pozwoli królom ziemi, żeby spełnili rolę Jego narzędzi i wykonali wyrok, który On wydał na imperium religii fałszywej. Wywrą więc na niej swój gniew, wszakże Jego świadkowie na ziemi nie poniosą przy tym szkody. Rozpocząwszy jednak niszczycielskie dzieło, nie powstrzymają szału wściekłości, ale następnie bezpośrednio zaatakują świadków Bożych, ponieważ ci ogłaszają, że najwyższa władza należy do Boga i że nadchodzą rządy Jego królestwa. W tym miejscu nastąpi starcie władców z ‚Barankiem Bożym’ z jego Synem, Jezusem Chrystusem, który jest Królem ustanowionym przez Boga, a także Wojownikiem Bożym i Naczelnym Wykonawcą Jego wyroków. (Obj. 17:14) Występując przeciw świadkom Bożym, których widać na ziemi, walczyć będą w rzeczywistości z siłami, których nie mogą ujrzeć, z wojskiem niebiańskim, i dlatego nie mają
-