-
Zarozumiały buntownik KorachStrażnica — 1979 | nr 21
-
-
nich pełnić swój urząd? Dozwolił ci razem ze wszystkimi twoimi braćmi, lewitami, zbliżać się do siebie, a wy jeszcze się domagacie godności kapłańskiej! Złączyliście się przeciw Jahwe, ty i cała twoja zgraja; kimże jest Aaron, że szemrzecie przeciw niemu?” (Liczb 16:9-11).
Napomnienie to powinno było skłonić Koracha i jego zwolenników do ponownego rozważenia swego stanowiska. Korach razem z innymi potomkami Lewiego dostąpił wielkiego przywileju, będąc wyodrębniony spośród innych Izraelitów do służby przy sanktuarium. Nie była to rzecz błaha, nic nie znacząca. Dlatego Mojżesz wykazał, jak mało Korach cenił sobie godność i zaszczyt, którymi Jehowa obdarzył Lewitów. Buntując się przeciw postanowieniu Jehowy, Korach i jego poplecznicy przeciwstawiali się Najwyższemu. Nic nie usprawiedliwiało takiego postępku. Aaron nie ustanowił sam siebie arcykapłanem. Na ten urząd powołał go Bóg.
KORACH GINIE, ALE SYNOWIE ZOSTAJĄ PRZY ŻYCIU
Słowa Mojżesza jednak nie znalazły posłuchu. Następnego ranka Korach i 250 naczelników butnie stanęli na dziedzińcu przed wejściem do przybytku, aby ofiarować kadzidło. Jehowa wykazał wtedy niedwuznacznie, że jedynie mężczyźni z domu Aarona mogą służyć Mu w roli kapłanów. Ogień od Jehowy strawił Koracha i 250 mężów, którzy go popierali (Liczb 16:35; 26:10).
Synowie Koracha nie przyłączyli się do buntu ojca. Byli zadowoleni i szczęśliwi, że mogą służyć w roli pomocników kapłańskich, i dlatego pozostali przy życiu (Liczb 26:9, 11). Niektórzy z ich potomków napisali pieśni wysławiania, które weszły w skład natchnionej Biblii. W jednej z tych pieśni, czyli psalmów, czytamy następujące słowa świadczące o wdzięczności: „Zaiste, jeden dzień w przybytkach Twoich lepszy jest niż innych tysiące; wolę stać w progu mojego Boga, niż mieszkać w namiotach grzeszników. Bo Jahwe Bóg jest słońcem i tarczą: Jahwe hojnie darzy łaską i chwałą, nie odmawia dobrodziejstw postępującym nienagannie” (Ps. 84:11, 12).
Doprawdy, dobrze czynimy, gdy naśladujemy wzór synów Koracha, będąc zawsze wdzięczni za to, co nam dał Jehowa Bóg. Natomiast Korach jest dla nas ostrzegawczym przykładem. Kiedy się wydaje, że przed nami ściele się ponura przyszłość, musimy uważać, żeby nie dać się ponieść dumie. W pokorze powinniśmy znosić wszystko, cokolwiek by Jehowa Bóg na nas dopuścił, i nie stawać przeciw temu okoniem. Nigdy nie dopuśćmy do tego, by w sytuacjach niekorzystnych dla nas użalać się nad swoim losem i snuć plany przywłaszczenia sobie czegoś, do czego nie mamy prawa. Jeżeli zawsze będziemy pamiętać o tym, że pokorne służenie Bogu opłaca się bez względu na okoliczności, to ustrzeżemy się fatalnego postępowania Koracha i tak jak jego synowie zachowamy uznanie w oczach Bożych.
-
-
Mądre przysłowieStrażnica — 1979 | nr 21
-
-
Mądre przysłowie
„Nie opuszczaj swojego przyjaciela ani przyjaciela ojca; nie wchodź też do domu brata w dniu swojej niedoli. Lepszy jest sąsiad blisko niż brat daleko” (Prz. 27:10).
Przytoczone przysłowie podkreśla wagę tego, by mieć prawdziwego przyjaciela i być dla drugich takim przyjacielem, zwłaszcza w potrzebie. Pierwsza część traktuje o okazywaniu tego typu szczerej przyjaźni. Nie powinniśmy w razie niepowodzenia lub nieszczęścia ‛opuszczać’ tych, którzy byli przyjaciółmi naszymi albo rodziny. Nie przystoi nam być tylko przyjaciółmi od „dobrej pogody”, którzy się ulatniają, gdy są naprawdę potrzebni. Spójrzmy też na tę sprawę z odwrotnej strony. Zamiast w potrzebie być zmuszonym do odbycia dalekiej drogi do domu cielesnego brata, aby się przekonać, czy nie mógłby nas wesprzeć, lepiej jest mieć w pobliżu przyjaciela, który jest gotów, a nawet chętny do pomocy. Inne przysłowie mówi: „Niejeden przyjaciel jest bardziej przywiązany niż brat” (Prz. 18:24, NP).
-