-
Co miały znaczyć słowa mędrca?Strażnica — 1978 | nr 24
-
-
pomogą słowa zaklinacza” (Kohel. [Kazn.] 10:11, Gd). Umiejętność zaklinania węży na nic się nie zda, gdy wąż ukąsi kogoś dysponującego taką zdolnością, zanim zacznie działać zaklęcie. R. Brandstaetter podaje w swoim przekładzie: „Jeżeli żmija ukłuje przed zaklęciem, zaklinacz nie ma z tego żadnego pożytku”. Zatem należy mówić tak, żeby osiągnąć zamierzony skutek.
Zamiast więc zazdrościć nieudolnym ludziom, którzy dochodzą do władzy, trzeba zdać sobie sprawę, jak niepewna jest ich pozycja, a w swoim kręgu działania starać się dobrze spożytkować posiadaną wiedzę i umiejętności. Na dłuższą metę człowiek mądry, choćby z początku nie poznano się na bystrości jego umysłu, jest mimo wszystko w lepszej sytuacji niż ten, kto zaszedł wysoko, ale nie dysponuje takim darem.
-
-
Jedyny rodowód o istotnym znaczeniuStrażnica — 1978 | nr 24
-
-
Jedyny rodowód o istotnym znaczeniu
RODOWODAMI interesują się dzisiaj ludzie, którzy chcieliby poznać, dokąd sięgają korzenie ich rodzin. Jednakże zestawienie swego drzewa genealogicznego ze wszystkimi jego odgałęzieniami i ustalenie tożsamości odległych przodków ma w gruncie rzeczy niewielką wartość praktyczną. Chrześcijanie wiedzą przecież, że wszyscy ludzie są niedoskonali, wobec czego nikt nie ma podstaw do szczycenia się swymi praszczurami; nie ma też powodu, by z ich przyczyny ktoś miał się czuć upokorzonym. Apostoł Paweł wezwał młodego Tymoteusza, żeby nie zawracał sobie głowy „nie kończącymi się rodowodami, które przeważnie wywołują spory, a nie służą dziełu zbawienia Bożego, które jest z wiary”. — 1 Tym. 1:3, 4, NP.
Tymoteusz przebywał wtedy w azjatyckim mieście Efezie. Było tam wielu Żydów nawróconych na chrystianizm, a niektórzy z nich nadal trzymali się żydowskich zwyczajów. Lubili śledzić i omawiać powiązania genealogiczne — własne i cudze. Nie miało to praktycznego zastosowania ani nie służyło zbudowaniu; czynili to raczej z poczucia własnej wyższości lub chęci wystawienia na pokaz swej wiedzy. W odniesieniu do pierwszych wieków naszej ery czytamy w dziele The Jewish Encyclopedia: „Ile zarozumiałości na tle pochodzenia powstawało w oparciu o te księgi biblijne [Kroniki], widać z informacji [Talmudu Babilońskiego], że na temat I Kron. VIII. 37 do IX 44 istniało tyle komentarzy, iż obładowanoby nimi 900 jucznych wielbłądów. (...) Takie spekulacje wokół rodowodów i pochodzenia całych rodzin musiały wyrządzić wiele szkody”. — Tom V, strona 597 (wydanie z roku 1910).
Chociaż więc niekiedy rodowód może się przydać do uregulowania kwestii prawnych, to sprzeczanie się o przodków bądź pysznienie się nimi jest marnotrawstwem czasu i uszczerbkiem dla wiary. Tylko jeden rodowód ma naprawdę doniosłe znaczenie. Chodzi o linię przodków Jezusa Chrystusa. Dlaczego jest tak ważna? Dlaczego dzisiaj powinniśmy się nią interesować?
Jednym z najważniejszych powodów jest fakt, że może to posłużyć utwierdzeniu i pogłębieniu naszej wiary. Potrzebujemy wszystkiego, co Bóg przewidział w tym celu, abyśmy nie osłabli w próbach, na przykład pod wpływem ataków ze strony przeciwników usiłujących zniweczyć naszą wiarę. Ponadto chcielibyśmy umieć innym udowodnić,
-