-
Panowanie nad sobą ochroną przed nieszczęściemStrażnica — 1978 | nr 2
-
-
nastrojów, wandalizmu lub stosowania przemocy. Utrata panowania nad sobą istotnie może doprowadzić chrześcijanina — młodego czy starego — do postępku, którym zrujnuje życie sobie i wyrządzi poważną szkodę drugim. Wystarczy chwila, by zbrukać swoją opinię chrześcijanina i obciążyć sumienie.
Podobnie jak się pielęgnuje inne owoce ducha, panowanie nad sobą należy wyrabiać przy pomocy studium Słowa Bożego i spełniania jego nakazów. Omawiana cecha uwydatnia pozostałe zalety chrześcijańskie i sprzyja zachowaniu równowagi między nimi. Obecny świat przez „pragnienie ciała i pragnienie oczu, i okazałe uwydatnianie swych środków do życia” silnie odwołuje się do ‛starej osobowości, która odpowiada naszemu poprzedniemu sposobowi prowadzenia się i która bywa zepsuta zwodniczymi pragnieniami’ (1 Jana 2:16; Efez. 4:22, NW). Prawdziwi chrześcijanie rozumieją, jak ważne jest w tej sytuacji posiadanie niezawodnej ochrony, którą może zapewnić należycie wyrobione panowanie nad sobą.
-
-
Zadziwiające wyroki BożeStrażnica — 1978 | nr 2
-
-
Zadziwiające wyroki Boże
HEBRAJSKIEGO proroka Habakuka bardzo niepokoiły stosunki panujące za jego czasów. Wszędzie, gdzie się rozejrzał po krainie Judy, widział gwałt, ucisk, spory, kłótnie i przejawy niesprawiedliwości. Skłoniło go to do zawołania: „Dokądże, Panie, wołać będę, a nie wysłuchasz? krzyczeć będę do ciebie, gwałt cierpiąc, a nie wybawisz?” — Habak. 1:1-4, Wk.
Być może i tobie, czytelniku, nasuwają się podobne pytania, gdy się przyglądasz bezprawiu, które tak się rozpowszechniło wśród utrzymujących, że reprezentują Boga, to znaczy wśród członków organizacji religijnych chrześcijaństwa. Odpowiedź, jaką otrzymał Habakuk, wydawała się niewiarogodna (Habak. 1:5). Wstrząsnęła nawet prorokiem (Habak. 1:13-17). Niemniej szokująco na uczucia religijne podziałają środki, którymi zostanie położony kres organizacjom kościelnym nominalnego chrześcijaństwa.
UŻYCIE CHALDEJCZYKÓW
Słowa Jehowy, wypowiedziane przez usta Habakuka, brzmiały: „Oto wzbudzę Chaldejczyków, ów naród srogi i nieposkromiony, który przemierza dalekie krainy, by brać w posiadanie cudze siedziby. Straszny jest i groźny, wymierza kary i sieje spustoszenie. Konie jego są szybsze niż pantery, groźniejsze niż wilki o wieczornej porze. Rumaki jego pędzą, jeźdźcy jego przylatują z daleka jak orzeł, który się rzuca na żer. Każdy z nich przychodzi, by grabić. Ich pierwsze natarcie, niby wichura, zgarnia jeńców jak piasek. Z królów szydzi, a z książąt drwi; śmieje się z każdej twierdzy, usypuje wał i zajmuje ją. Potem zawraca jak wicher i ciągnie dalej. Ale ściąga na siebie winę [z powodu
-