-
Kazanie na Górze „Gdy się modlicie [...]”Strażnica — 1979 | nr 9
-
-
‛dla pozoru długo się modlili’, aby wzbudzić podziw u obserwatorówa (Łuk. 20:47).
Na temat owych obłudników Jezus oświadczył: „Zaprawdę powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę” (Mat. 6:5c). Uzyskali to, czego gorąco pragnęli — respekt i uznanie bliźnich; i tyle mieli nagrody. Obłudne modlitwy pozostawały nie wysłuchane przez Boga.
„Ty zaś”, mówił dalej Jezus, „gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie” (Mat. 6:6).
Słowami tymi Jezus nie zabronił modlić się wraz ze zborem. Zachęta, by do modlitwy ‛wejść do izdebki i zamknąć drzwi’, zmierzała do powstrzymania słuchaczy od publicznych wystąpień w celu zwrócenia na siebie oczu ludzi i zyskania pochlebnych uwag wielbicieli. Przypomina to radę dotyczącą dawania jałmużny dla wsparcia ubogich: „Niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa” (Mat. 6:3). Jezus sam dał pod tym względem doskonały przykład, gdyż modlił się bez zwracania na siebie uwagi. Między innymi gdy spędził całą noc na modlitwie przed wybraniem swoich dwunastu apostołów, nie zwracał się do Boga na oczach ludzi, ale „wyszedł na górę, aby się modlić” (Łuk. 6:12).
Dla wytknięcia jeszcze jednego sposobu nadużywania przez obłudników przywileju modlitwy Jezus powiedział: „A gdy się modlicie, nie wypowiadajcie wiele razy tego samego, jak ludzie z narodów, bo oni mniemają, że zostaną wysłuchani ze względu na użycie wielu słów” (Mat. 6:7, NW).
Jezus nie kazał uczniom bezwzględnie unikać powtarzania w modlitwie serdecznych próśb i wyrazów dziękczynienia. Ewangelia według Mateusza donosi, że w ogrodzie Getsemani on sam modlił się do późnej nocy, kilka razy „powtarzając te same słowa” (Mat. 26:36-45).
Błędem natomiast byłoby naśladowanie litanii odmawianych przez „ludzi z narodów”. Mieli oni zwyczaj „klepać” swoje modlitwy, czyli ‛wypowiadać wiele razy’ nauczone na pamięć formułki, które zawierały dużo niepotrzebnych słów. Jeżeli chodzi o przykłady biblijne, to czytamy o starożytnych czcicielach Baala, że „wzywali imienia Baala od rana aż do południa, wołając: ‛O Baalu, odpowiedz nam!’” (1 Król. 18:26). A o pogańskich przeciwnikach chrystianizmu w Efezie doniesiono nam: „Z wszystkich ust podniósł się jeden krzyk i prawie przez dwie godziny krzyczeli: ‛Wielka Artemida Efeska!’” (Dzieje 19:34). W dziele rzymskiego poety Terencjusza (z II wieku p.n.e.) znajdujemy następującą skargę: „Proszę cię, żono, przestań naprzykrzać się bogom dziękczynieniami za to, że twoje dziecko jest bezpieczne; chyba że sądzisz ich podług siebie, mniemając, iż nie potrafią czegoś zrozumieć, jeśli się im tego nie powtórzy sto razy”.
Po dzień dzisiejszy sporo „ludzi z narodów” zanosi do swoich bogów powtarzające się modły. Na przykład niektórzy buddyści przy recytowaniu namu amida butsu („niech dusza spoczywa w pokoju”) posługują się różańcem liczącym do 108 paciorków. Podobnie w wielu kościołach nominalnego chrześcijaństwa ludzie podczas modlitwy mechanicznie wypowiadają wciąż na nowo te same zwroty, myśląc, że „zostaną wysłuchani” dzięki bezustannemu powtarzaniu. Tymczasem takie wielomówstwo nie ma żadnej wartości w oczach Boga.
„Nie bądźcie podobni do nich”, rzekł dalej Jezus. „Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie” (Mat. 6:8).
Widocznie niejeden żydowski przywódca religijny swoim nieposkromionym gadulstwem w modlitwach upodabniał się do pogan. Tendencję tę ilustruje następujący fragment Talmudu Babilońskiego: „Pewien [czytelnik] zbliżył się do R[abiego] Chanina i w jego obecności powiedział: O Boże wielki, możny, straszny, majestatyczny, potężny, groźny, silny, nieustraszony, niezawodny i czcigodny”. Rabbi podobno zganił takie zbyteczne nagromadzenie słów, uznawszy je za „zniewagę” dla Boga.
Systematyczne, pochodzące z serca modlenie się do Boga, które obejmuje wysławiania, dziękczynienia i prośby, jest ważnym składnikiem prawdziwego wielbienia (Filip. 4:6). Ale niestosowne byłoby wielokrotne wypowiadanie tego samego w mniemaniu, że takie powtórzenia są niezbędne, aby Bóg przyjął do wiadomości nasze potrzeby, jak gdyby sam niczego nie dostrzegał i w dodatku był nieuważny, roztargniony. Należy modlić się z pełną świadomością, że się rozmawia z Kimś, kto ‛wie, czego nam potrzeba, nawet zanim Go poprosimy’.
-
-
Oddziaływanie pieśniStrażnica — 1979 | nr 9
-
-
Oddziaływanie pieśni
Śpiew wlewa otuchę w serca znękane,
Sławi Jehowę swoimi pieśniami;
Śpiew wnosi też radość w życie stroskane,
Pomaga kroczyć Bożymi drogami.
Pieśni faktycznie wywierają silny wpływ. Jedne dobry, a inne zły. Jakiego typu pieśni lubisz ty śpiewać, czytelniku?
Nigdy dotąd nie słyszano na ziemi tylu pieśni, co dzisiaj. Śpiewają je ludzie bezpośrednio, z towarzyszeniem instrumentów muzycznych lub bez, albo też odtwarzają je szafy grające, radio, telewizja, adapter bądź magnetofon. W szczególności produkowanie popularnych piosenek jest interesem przynoszącym milionowe dochody. Istnieje rock barokowy, rock ludowy, hard rock, jazz, blues tudzież wiele innych modnych odmian muzyki i piosenek.
W przeszłości dominującą rolę w pieśniach, jakie śpiewał lud, odgrywały tematy religijne. Znawcy z tej dziedziny utrzymują między innymi, że umuzykalnienie narodu niemieckiego w dużej mierze należy przypisać żądaniu Marcina Lutra, aby wszyscy członkowie gminy wyznaniowej brali udział w śpiewie na chwałę Bożą. Podobnie w życiu pierwszych osadników na terenie Ameryki Północnej wielkie znaczenie miała muzyka religijna, co wynika choćby z samego tytułu pewnego dzieła omawiającego historię muzyki w Stanach Zjednoczonych: Od Jehowy do jazzu.
Dzisiaj daje się odczuć w muzyce popularnej jak gdyby nawrót do tematów religijnych, ale jest to tendencja wyzbyta szacunku, o czym świadczy już nazwa nadana najambitniejszemu jej zbiorowi: „Jezus Chrystus, Supergwiazda”. Można też zetknąć się z opinią: „Nowy rock: słodko-gorzki i ordynarny”. W każdym razie do głównego nurtu muzyki popularnej nadal odnosi się w całej pełni rada zamieszczona w nowojorskim czasopiśmie Times Magazine: „Rodzice, jeśli chcecie się dowiedzieć, co wasze dzieci myślą o wojnie, narkotykach albo o seksie, posłuchajcie piosenek, jakie mają na ustach”.
TYP PIEŚNI
Młodzież jest niecierpliwa, a przy tym brak jej mądrości często przychodzącej z wiedzą i doświadczeniem nabywanym w miarę upływu
-