BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • Jak dzień rozrachunku wyjdzie nam na dobre
    Strażnica — 1979 | nr 14
    • wszystkie dzisiejsze rządy lokalne, z którymi wkrótce rozliczy się zwycięski Król Jezus Chrystus.

      15, 16. (a) Dlaczego psalmista, jak wynika z Psalmu 45:18, chciał żyć długo? (b) Kto zna prawdziwe imię Króla? Czy zasługuje ono na tak długie wspominanie i wysławianie?

      15 Czy tak ‛dobre słowa’ ukazujące niedaleką przyszłość nie poruszyły naszych serc, jak niegdyś tryskające radością serce natchnionego psalmisty? Owszem, i dlatego chętnie powtarzamy zakończenie jego wypowiedzi skierowanej do „najpiękniejszego” Króla, którego rządy opierają się na tronie Bożym: „Będę wspominać imię twoje z pokolenia na pokolenie, dlatego narody będą cię sławić wiecznie i na wieki wieków” (Ps. 44:18, Wk [45:18, BT]).

      16 Psalmista chciał żyć długo — „z pokolenia na pokolenie” — żeby wszystkim wspominać o imieniu królewskim. Samego imienia przy tym nie wyjawił. W gruncie rzeczy nawet nie znał imienia Króla, o którym proroczo pisał pod wpływem natchnienia. Ale obecnie wiemy, o kogo chodziło, i znamy jego imię. Jest nim Jezus Chrystus, Syn Boga Jehowy. Czy jego imię zasługuje na wspominanie „z pokolenia na pokolenie”? Psalmista przepowiedział, że takiego zdania będą liczni ludzie z „narodów”, wysławiając nosiciela tego imienia „wiecznie i na wieki wieków”.

      17. Na co jest teraz dla nas stosowna pora? Co to nam da, gdy wyzyskamy tę sposobność?

      17 Nadarza się nam teraz sposobność, by zachować życie w dniu rozrachunku z wszystkimi narodami i zaznać błogosławieństw Królestwa Bożego, które zajmie ich miejsce. Pełni wiary możemy uczestniczyć w radosnym uniesieniu Króla namaszczonego przez Boga, ponieważ jego zwycięstwo na polach Har-Magedonu jest pewne, podobnie jak nie ulega wątpliwości jego tysiącletnie panowanie na oczyszczonej ziemi. Dlatego teraz — choćby dzisiaj — jest odpowiednia chwila na to, żeby stanąć w szeregach tego ludu, który będzie „sławić” zwycięskiego Króla „na wieki wieków”. Przysporzy to chwały Bogu Jehowie, jego niebiańskiemu Ojcu, który jest najwyższym „Królem wieczności”, jak również „Królem narodów”. Jeżeli się na to zdecydujemy, będzie nam wolno chwalić i wysławiać Jego namaszczonego Króla „wiecznie i na wieki wieków”. Życie nasze przez to nabierze prawdziwego sensu. Mając przed sobą tak wzniosły cel, będziemy mieli po co żyć przez całą wieczność.

  • Kazanie na Górze „Przestańcie się niepokoić”
    Strażnica — 1979 | nr 14
    • Kazanie na Górze

      „Przestańcie się niepokoić”

      ZACHĘCIWSZY słuchaczy do wystrzegania się usposobienia materialistycznego, Jezus doradził im również, żeby unikali niepotrzebnego kłopotania się o niezbędne środki do życia: „Dlatego też powiadam wam: Przestańcie się niepokoić o swe dusze pod względem tego, co będziecie jeść lub co będziecie pić, albo o swe ciała pod względem tego, co będziecie na sobie nosić. Czy dusza nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało niż odzienie?” (Mat. 6:25, NW).a

      „Dlatego też”, to znaczy: ponieważ „nikt nie może (...) służyć Bogu i Mamonie”, uczniowie Jezusa nie powinni zanadto martwić się nawet o codzienne potrzeby (Mat. 6:24). Syn Boży nie zamierzał tym sposobem powstrzymywać ludzi od należytego troszczenia się o pokarm i odzież ani od pilnej pracy na swoje utrzymanie (Kohel. 2:24; Efez. 4:28; 2 Tes. 3:10-12). Ale nie trzeba „się niepokoić” o takie podstawowe rzeczy. ‛Dusza i ciało’ (wyobrażające tutaj osobę jako całość) przedstawiają większą wartość niż jedzenie i ubiór. Skoro Bóg obdarzył ludzi życiem fizycznym, niechybnie potrafi zadbać o to, żeby Jego czciciele mieli środki potrzebne do podtrzymania tego życia.

      Jezus uwypuklił sedno sprawy następującym porównaniem: „Przypatrzcie się ptakom niebieskim: nie sieją ani żną, ani nie zbierają do spichlerzy: a jednak Ojciec wasz niebieski żywi je” (Mat. 6:26a, Kow).

      „Ptaki niebieskie”, które swobodnie latają w powietrzu, nie zajmują się uprawą roli. Niemniej Bóg dba o to, żeby miały pod dostatkiem pożywienia. (Porównaj z tym Księgę Joba 38:41; Psalm 147:9). Warto się temu uważnie ‛przypatrzyć’, głęboko się nad tym zastanowić. Żydzi przysłuchujący się Jezusowi mogli Boga nazywać swoim ‛Ojcem niebieskim’, ponieważ Bóg „wybrał” Izraelitów, żeby tworzyli lud Jego przymierza (Powt. Pr. 7:6). Przeciwstawiając ich ptakom latającym w górze, Jezus zapytał: „Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?” (Mat. 6:26b). Jeżeli Bóg zaopatruje skrzydlate stworzenia, to tym bardziej zadba o swoich czcicieli!

      Dla ukazania, jak daremne jest zbytnie kłopotanie się o zaspokojenie potrzeb życiowych, Jezus powiedział jeszcze: „Kto z was przy całej swej trosce może choćby jeden łokieć dołożyć do wieku swego życia?” (Mat. 6:27, uw. marg.). Pismo Święte często przyrównuje życie ludzkie do wędrówki, posługując się wyrażeniami w rodzaju: „droga grzeszników” lub „ścieżka sprawiedliwości” (Ps. 1:1; 27:11, NW). Niepokojem o codzienne potrzeby nikt nie przedłuży sobie życia ani o małą cząstkę, jak gdyby o „jeden łokieć”. Martwienie się nie wychodzi człowiekowi na dobre, ale raczej szkodzi jego zdrowiu, a nawet może skrócić mu życie.

      Drugą ilustrację Jezus rozpoczął od słów: „Czemu się martwicie o odzienie? Popatrzcie na lilie polne, jak rosną! A przecież nie pracują ani przędą. Otóż mówię wam, iż mimo to nawet Salomon w całym swoim blasku nie był tak ubrany, jak którakolwiek z nich” (Mat. 6:28, 29, Romaniuk).

      Do „lilii polnych” zapewne zaliczył różne jaskrawo ubarwione kwiaty, które występowały w okolicach Galilei. W słowniku biblijnym Hastingsa (A Dictionary of the Bible) czytamy:

      „Wszystkie one rosną w zbożach i często wystają ponad nimi. Rozległe pola świecą rozmaitymi odcieniami prawdziwie królewskich kolorów: od różowawej aż do głęboko fioletowej purpury i błękitu. Każdy, kto choć raz stał między niwami pszenicy w Galilei i widział śliczne bukiety [kiście] tych kwiatów widoczne wszędzie nad stojącym łanem, od razu zrozumie, jak stosownym porównaniem posłużył się nasz Zbawiciel. (...) Jeżeli jednak przez ‛lilie polne’ rozumiemy po prostu dzikie lilie, to i one są objęte powyższym wywodem. Porównanie naszego Zbawiciela przypomina więc ‛fotomontaż’; odwołuje się do całej gamy wspaniałych barw i przepięknych kształtów licznych dziko rosnących roślin, określanych nazwą lilie”.

      Kiedy się przypatrzymy, „jak” te kwiaty „rosną”, bez trudu zauważymy, że nie muszą w tym celu ‛pracować ani prząść’, jak ludzie, którzy się mozolą nad sporządzeniem odzieży. Mimo to lilie polne są ‛ubrane’ tak pięknie, że nie może im dorównać żaden strój ludzki, nawet szaty człowieka tak słynącego z elegancji, jak król Salomon (2 Kron. 9:15-21).

Publikacje w języku polskim (1960-2027)
Wyloguj
Zaloguj
  • polski
  • Udostępnij
  • Ustawienia
  • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
  • Warunki użytkowania
  • Polityka prywatności
  • Ustawienia prywatności
  • JW.ORG
  • Zaloguj
Udostępnij