-
Łagodność wymagana od chrześcijanStrażnica — 1968 | nr 12
-
-
pozostawione są w dużej mierze osobistemu wyborowi, jak na przykład: co jeść, w co się ubierać, jak spędzić czas przeznaczony na odprężenie i temu podobne — tam powinniśmy zawsze pamiętać, że na co zezwala Bóg, na to i my musimy się zgodzić. Wtedy nie damy się zbyt łatwo wyprowadzić z równowagi, widząc, że inni mają gusty odmienne od naszego.
24, 25. Czy rozwijanie łagodności jest sprawą łatwą?
24 Czy postępy w rozwijaniu łagodności przychodzą łatwo? U jednych być może łatwiej niż u innych, zależnie od charakteru, wychowania, nabytych doświadczeń życiowych oraz od dojrzałości chrześcijańskiej. Jeżeli masz trudności z rozwijaniem tej zalety, to prawdopodobnie mimo wszelkich swoich starań doznajesz więcej niepowodzeń niż drudzy. Niemniej jednak nie zniechęcaj się i nie zaprzestawaj wysiłków. Weź pod uwagę, co napisał apostoł Paweł w Liście do Rzymian 7:21-23: „Stwierdzam w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, narzuca mi się zło. Albowiem mój wewnętrzny człowiek ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym. W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu.” — BT.
25 Tak jest: upadłe ciało, jak również wpływy zewnętrzne, mogą ci sprawić wiele kłopotu w pracy nad rozwijaniem łagodności, lecz nie wolno ci zaniechać wysiłków tylko z tego powodu, że niekiedy się potykasz i znowu zdarzy ci się postąpić wbrew miernikom tej zalety. Pomyśl o niemowlęciu, które uczy się chodzić. Upada raz po raz, lecz podnosi się i na nowo podejmuje próby, aż wreszcie osiąga cel i zaczyna chodzić pewnym krokiem. Podobnie i ty, chociaż pracujesz pilnie nad stopniowym przyswojeniem sobie łagodności, może czasem nie dopiszesz. Ucz się jednak na tych doświadczeniach i umacniaj w postanowieniu, aby czynić dalsze postępy. Zdaj sobie sprawę, że wzrost ku dojrzałości także pod tym względem wymaga czasu. Zadowalaj się stopniową poprawą i nie rezygnuj ze wszelkich starań, kiedy zobaczysz, że może proces ten przeciąga się bardziej niż by wynikało z początkowej twojej oceny.
26. Jak Jehowa dopomoże nam pod tym względem?
26 Pamiętaj także o miłosierdziu Jehowy. Kiedy nam się zdarzy niedopisanie, możemy zwrócić się do Niego w modlitwie i prosić o przebaczenie. Poza tym chcemy się stale modlić o wsparcie, ponieważ łagodność jest owocem ducha Jehowy. Skoro będziemy się modlić o ducha Bożego, tego ducha, który wydaje łagodność, to z całą pewnością uczynimy też postępy. Z czasem człowiek, któremu brakuje łagodności, z pomocą tegoż potężnego ducha nabędzie jej tyle, że cnota owa stanie się nieodłącznym składnikiem jego osobowości, po prostu przyzwyczajeniem, tak jak u osoby dorosłej po prostu w zwyczaj weszło chodzenie.
27. Jaką obfitą nagrodę przynosi łagodność?
27 Rozwijanie łagodności bez wątpienia wielce się opłaca. Daje w wyniku o wiele więcej szczęścia w życiu, pomimo otaczających przykrych warunków, ponieważ dzięki niej człowiek potrafi zachować równowagę i nie daje się przez owe warunki zatrwożyć ani zatwardzić. Dalszą nagrodą za przejawianie łagodności jest większa podatność na wpływ prawdy. W miarę stopniowego objawiania woli Jehowy człowiek łagodny gotów jest przyjmować takie nowe prawdy i dostosowywać do nich swe życie. Co z tego w końcu wyniknie? Odpowiedź daje List Jakuba 1:21: „Przyjmijcie z łagodnością wszczepione w was słowo, które może zbawić dusze wasze.” Tak, tu chodzi o twoje zbawienie! Miej więc usposobienie łagodne, a znajdziesz się wśród tych, którzy doczekają spełnienia obietnicy Bożej zanotowanej w Psalmie 37 (36):11: „Łagodni (...) posiądą ziemię i będą się rozkoszować wielkim pokojem.” — BT.
-
-
Nauczanie z łagodnościąStrażnica — 1968 | nr 12
-
-
Nauczanie z łagodnością
1, 2. Dlaczego chrześcijanom potrzeba w naszych czasach łagodności?
ISTNIEJE jeszcze dalszy powód, dla którego chrześcijanin powinien rozwijać w sobie łagodność. Wiemy już, że dzięki niej jest szczęśliwszy, że ułatwia mu ona obcowanie z innymi, że czyni go podatniejszym na prawdy Boże i tym sposobem kieruje go na drogę ku życiu wiecznotrwałemu; ale chodzi jeszcze o coś więcej. Łagodność jest także konieczna przy pełnieniu wielkiego dzieła głoszenia, które zostało poruczone chrześcijanom żyjącym w obecnych krytycznych dniach ostatecznych.
2 Prawdy Boże muszą być udostępnione ludzkości; zanim nadejdzie koniec teraźniejszego podłego systemu rzeczy, musi być na całej ziemi dane świadectwo. Ponadto ludzie już oddani Bogu muszą być ciągle karmieni prawdami Słowa Bożego. Wszystko to wymaga nauczania, a w spełnieniu tego zadania wielką rolę odgrywa właśnie łagodność. W świecie stosuje się różne metody nauczania, lecz tam, gdzie chodzi o Słowo Boże, wiedza w nim zawarta musi być przekazywana drugim w duchu łagodności.
3-5. (a) Skąd wiemy, że nauczanie z łagodnością jest metodą właściwą? (b) Dlaczego ludzie o usposobieniu owiec czuli sympatię do Jezusa?
3 Nauczanie z łagodnością jest właściwą, biblijną metodą nauczania, która znajduje największy oddźwięk u ludzi szukających prawdy. Wiemy o tym, bo największy Nauczyciel, jaki kiedykolwiek żył i działał, to znaczy Jezus Chrystus, przy pouczaniu drugich o prawdzie stosował właśnie łagodność. Wybitna ta zaleta była częścią składową jego osobowości, a posługując się nią przy nauczaniu głodnych i spragnionych sprawiedliwości osiągał wyniki, które mówią same za siebie.
4 Jezus sam powiedział wyraźnie, że ma łagodne usposobienie: „Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo i przyjmijcie moją naukę; bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.” (Mat. 11:28, 29, BT) Jakże skuteczna okazywała się nauka Jezusa dzięki temu, że był łagodnie usposobiony! Ludzie dający się przyrównać do owiec skwapliwie go szukali, aby posłuchać jego objaśnień prawd Bożych. Nie musieli się go lękać, jak się bali swoich bezwzględnych ciemiężycielskich przywódców politycznych i religijnych, którzy panowali nad nimi, nie troszcząc się wcale o ich dobro.
5 Jezus szczerze współczuł prostemu ludowi, który znajdował się w opłakanym stanie tak pod względem duchowym, jak i cielesnym. „Widząc lud, użalił się nad nim, gdyż był utrudzony i opuszczony jak owce, które nie mają pasterza.” (Mat. 9:36) Łagodny w obejściu Jezus, użalający się nad wzgardzonymi i sponiewieranymi ludźmi, mógł być naprawdę ukojeniem dla ich dusz. Jakże bardzo odmienny był od tego, do czego byli przyzwyczajeni! Jakimż budującym przeżyciem było dla nich przebywanie w jego pobliżu! Jezus niczym nie przypominał ich surowych gnębicieli, lecz był łagodny, życzliwy, szczodrobliwy, wyrozumiały, pełen miłości.
6. Czy łagodne postępowanie Jezusa miało przyciągać każdego?
6 Łagodne obejście ze strony Jezusa nie mogło jednak przyciągać każdego. Ludzie, którzy nie byli podobni do owiec i nie mieli prawdziwej miłości
-