-
Czego możemy się nauczyć z przeżyć JonaszaStrażnica — 1977 | nr 9
-
-
wielkoduszny wobec swego proroka Jonasza, udzielając mu nader ważnych lekcji. — Ijoba 37:23; Dzieje 10:34, 35; Wyjścia 34:6, 7; Rzym. 2:4.
Z doświadczeń Jonasza uczymy się, że postępujemy mądrze, jeśli słuchamy nakazów Jehowy. Pomagają nam lepiej zrozumieć, iż wolą Jehowy jest, abyśmy okazywali drugim miłosierdzie. Możemy to czynić przez zapoznanie ich z zamierzeniem Jehowy co do ziemi i człowieka, w nadziei, że niektórzy pozytywnie zareagują na nasze głoszenie, tak jak starożytni mieszkańcy Niniwy na ostrzeżenie Jonasza. A gdyby kiedyś stanęły nam w drodze na pozór nieprzezwyciężone trudności, chcemy jak Jonasz we wnętrznościach ryby żywić wiarę, że z pomocą Jehowy potrafimy je przezwyciężyć i nadal spełniać dane nam zlecenie. — Jak. 3:17; Mat. 5:7; Łuk. 6:35, 36; 17:5, 6.
Z biegu życia tego proroka możemy się również nauczyć, jak należy postępować, a czego unikać. Przede wszystkim nie wolno nam się wymawiać, gdy otrzymujemy trudne zadanie jako przywilej służby. Później być może stwierdzimy jak Jonasz, że spełnienie go w gruncie rzeczy wcale nie jest trudne. Niektórzy uważają, że Jonasz mógł zdecydować się na podróż do Tarszisz ze względu na interesy. Zapytajmy więc samych siebie, czy czasem nie uganiamy się za świeckimi sprawami, gdy tymczasem moglibyśmy więcej zająć się „dziełem Pańskim”? Ponadto czy nie jesteśmy wybredni w doborze ludzi, którym chcielibyśmy głosić, albo terenu do pracy, jak to najwyraźniej uczynił Jonasz? Gdyby Jehowa polecił mu ogłaszać ostrzegawcze orędzie mieszkańcom jednego z miast Judy, bez wątpienia nie zawahałby się tego zrobić. Czy poza tym pozwalamy, jak Jonasz, aby strach przed ludźmi powstrzymywał nas od wykonania tego, do czego jesteśmy zobowiązani? — Hebr. 12:25; Jak. 4:13-15; 1 Kor. 15:58; Ps. 118:6.
Nie przeoczmy też faktu, że Jonasz miał pewne godne podziwu zalety, które byłoby dobrze naśladować. Czy jesteśmy tak prostolinijni, prawi i uczciwi w naszym życiu codziennym, jak Jonasz? Przypomnijmy sobie jego rozmowę z marynarzami i skrupulatność w opisaniu wszystkich wydarzeń. Czy zawsze jesteśmy gotowi na wzór tego proroka dać się poznać jako Świadkowie Jehowy? Czy chętnie stawiamy dobro drugich ponad własne, jak Jonasz, gdy dla ocalenia żeglarzy prosił, aby go wyrzucili za burtę, co w jego oczach mogło oznaczać tylko pewną śmierć w odmętach wód? — Ps. 11:7; 1 Piotra 3:15; Filip. 2:3, 4.
Doprawdy, przeżycia Jonasza są dla nas bardzo pouczającą lekcją. Możemy z nich odnieść wiele pożytku. Uczą nas, co powinniśmy, a czego nie powinniśmy robić. Pomagają nam wzorować się na pięknych zaletach Jonasza i uniknąć jego błędów. Zachęcają nas do naśladowania godnych podziwu właściwości Jehowy Boga, a zwłaszcza Jego miłosierdzia, wielkoduszności i miłości. Dramatyczne dzieje Jonasza mają dla nas praktyczne znaczenie, bo Jonasz naprawdę przeżywał wszystko, co opisał w swojej księdze. — Rzym. 15:4.
-
-
‛Nie wart, by sandały podawać Mesjaszowi’Strażnica — 1977 | nr 9
-
-
‛Nie wart, by sandały podawać Mesjaszowi’
Jan Chrzciciel powiedział o Mesjaszu: „Ten, co idzie tu za mną, jest potężniejszy ode mnie. Nie jestem wart, by Mu sandały podawać” (Mat. 3:11, Benedyktowicz). W tamtych czasach istniał zwyczaj, że wszedłszy do domu ludzie zdejmowali sandały, a nakładali je znowu przy wyjściu. Pomoc przy zdejmowaniu i zakładaniu sandałów zaliczano do najniższych posług; wykonywał ją najmniej znaczący niewolnik. Toteż słowa Jana były wyrazem wielkiej pokory. Powiedział o sobie, iż jest niegodny być nawet niewolnikiem Mesjasza.
-