-
Księża mówią, co złego widzą w celibacieStrażnica — 1971 | nr 20
-
-
nieuczciwość rzeczników kościelnych, którzy wychwalają zalety wymuszonego celibatu, wyjaśnia:
„Rzetelność wymagałaby poinformowania dla przeciwwagi o niezliczonej rzeszy duchowieństwa, które systematycznie rozwiązuje swe trudności na tym polu metodami sięgającymi od jawnego konkubinatu aż do legalnego małżeństwa, a obejmującymi także utrzymanki, kochanki i urządzanie platonicznych spotkań. A czy nie powinniśmy zaliczyć tutaj również osłabionych form homoseksualizmu i innego typu nienormalnych praktyk rozpowszechnionych w seminariach i klasztorach, na co jest zbyt wiele przygnębiających dowodów? Niepublikowanie tych szeroko znanych zjawisk i lojalność wyrozumiałych parafian, którzy są gotowi upiększać poszczególne wypadki oraz nie nadawać im rozgłosu, nie usprawiedliwia świadomego okłamywania i lekceważenia sobie dowodów przeciwnych”. — Married Priests and Married Nuns (Żonaci księża i zamężne zakonnice), książka wydana w roku 1968.
Co czyni wielu księży w obliczu takiej sytuacji w Kościele? Ksiądz Riga wskazał na „tysiące przykładów co bardziej konsekwentnych i uczciwszych kapłanów”, którzy porzucają stan duchowny. Ocenia się, że w roku 1968 w samych Stanach Zjednoczonych odeszło z niego 2700 ludzi! Tym sposobem Kościół katolicki, jak powiedział Riga, „nie traci najgorszych, lecz swych najlepszych synów”.
Przełożony pewnej grupy księży na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych ubolewał nad skutkami tego masowego odwrotu, powiadając: „Uważam również, że w przerzedzonych szeregach kapłańskich jeszcze bardziej wyróżniać się będą te wypaczone charaktery. (...) Sam jestem jednym z wielu, którzy nie spodziewają się spędzić życia wśród jednostek zdeprawowanych”.
Czy możesz winić księży za to, że odchodzą? Skoro dana organizacja religijna trzyma się niebiblijnych praktyk, to czyż człowiek bojący się Boga nie powinien jej opuścić? Wielu dziś na to się decyduje.
-
-
Pytania czytelnikówStrażnica — 1971 | nr 20
-
-
Pytania czytelników
● Czy Jezus kazał apostołowi Piotrowi przebaczać siedemdziesiąt siedem (77) razy, czy siedemdziesiąt razy siedem (490)? — A. L.
Pytanie to opiera się na wersecie z Ewangelii według Mateusza 18:21, 22, gdzie w „Nowym Przekładzie” wydanym przez Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne czytamy: „Przystąpił Piotr do niego [do Jezusa] i rzekł mu: Panie, ile razy mam odpuścić bratu memu, jeżeli przeciwko mnie zgrzeszy? Czy aż do siedmiu razy? Mówi mu Jezus: Nie powiadam ci: Do siedmiu razy, lecz do siedemdziesięciu siedmiu razy”. Tę samą myśl wyraża nowoczesny i staranny „Przekład Nowego Świata”.
Jak widzimy, według tych przekładów Jezus kazał Piotrowi przebaczać siedemdziesiąt siedem (77) razy. A istnieją słuszne powody do takiego tłumaczenia. Nie ma jednak potrzeby zapatrywać się na odpowiedź Jezusa w sposób dogmatyczny. Pewien znawca języka greckiego, profesor A. T. Robertson, nadmienił: „Nie jest sprawą zupełnie jasną, czy dany zwrot oznacza siedemdziesiąt siedem, czy też — jak oddano go w Wersji Zrewidowanej — 490 razy”.
Lepiej zrozumiemy, na czym polega problem, gdy rozpatrzymy odpowiedź Jezusa w takiej postaci, w jakiej ona występuje w manuskryptach greckich. Odpowiedź Chrystusa brzmiała: hebdomekontakis hepta, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy „siedemdziesiąt razy siedem”. Trudność wywołuje przyrostek kis, dodany do wyrazu oznaczającego siedemdziesiąt: hebdomekonta. W języku greckim przyrostek ten służy dwojakiemu celowi. Może być stosowany do zasygnalizowania mnożenia, w znaczeniu „razy”. I tak „siedem razy siedem” (7 x 7) brzmiałoby: heptakis hepta. Ale to samo kis może także być dodane jako przyrostek na określenie „razy” w sensie kolejnych wypadków lub
-