BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • Czego potrzeba, aby się podobać Bogu?
    Strażnica — 1965 | nr 10
    • świecie dziś systematycznie studiuje Biblię z chrześcijańskimi sługami Bożymi, wyćwiczonymi do udzielania takiej pomocy. Jakże szczęśliwi są ci ludzie, mogąc pobierać tę życiodajną wiedzę!

      STOSOWANIE SIĘ DO NIEGO W ŻYCIU

      Czy mamy się zadowolić napełnieniem swego umysłu wiedzą i na tym poprzestać? Nie; wszystko, czegośmy się dowiedzieli o woli Bożej, to musimy wprowadzać w czyn. „Ustaw też i sądów, i zakonu [prawa, NW], i przykazania, które wam napisał, strzeżcie, abyście je pełnili po wszystkie dni.” (2 Król. 17:37, Wk) Niedopisanie pod tym względem sprowadza niełaskę Bożą. Kiedy dawny Izrael popadł w niewolę Asyrii, drugiego w dziejach mocarstwa światowego, Bóg dopuścił do tego z następującego powodu: „Bo nie słuchali głosu Pana [Jehowy, NW], Boga swego, ale przestąpili przymierze jego; wszystkiego, co rozkazał Mojżesz, sługa Pański nie słuchali ani nie czynili.” — 2 Król. 18:12, Wk.

      Jezus Chrystus wskazał, jak ważne jest stosowanie się w życiu do wymagań Bożych, gdy powiedział: „Nie każdy, który do mnie mówi: Panie, Panie! wejdzie do Królestwa Niebios; tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebiesiech.” (Mat. 7:21, NP) Pisarz biblijny Jakub potwierdził tę zasadę, że trzeba zarówno słuchać, jak i czynić; oświadczył: „Wiara bez uczynków martwa jest.” — Jak. 2:26.

      Wola Boża w stosunku do tych, którzy by pragnęli znaleźć Jego upodobanie, streszczona została przez Jezusa w odpowiedzi na pytanie o największe przykazanie w Prawie. Rzekł on: „Będziesz miłował Pana [Jehowę, NW], Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej i z całej siły swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego.” (Mat. 22:37-39, NP) Gdy miłujemy Boga, oznacza to, że Jemu przyznajemy pierwsze miejsce w naszym życiu, dowiadując się o Nim i okazując ochotne posłuszeństwo wszystkim Jego nakazom. W miarę poznawania Jego wspaniałego zamierzenia względem człowieka nie będziemy chcieli samolubnie zatrzymywać tych żywotnych wiadomości tylko dla siebie, lecz zechcemy przekazać je naszym bliźnim, współmieszkańcom naszej ziemi. W ten sposób okażemy największą miłość bliźniego. Dzięki temu również bliźni otrzyma sposobność poznania Boga i służenia Jemu oraz pozyskania Jego upodobania.

      Ta miłość do Boga i bliźniego wymaga, żebyśmy kształtowali w sobie przymioty chrześcijańskie, przyoblekając tym sposobem nową, chrześcijańską osobowość, i żebyśmy dbali o utrzymywanie ścisłej łączności z ludźmi, którzy czynią podobnie — dla wzajemnego zbudowania naszej wiary w Boga. Bóg będzie błogosławił tym szczerym wysiłkom, co doprowadzi do tego, że wydamy owoce Jego świętego ducha. Na czym one polegają? „Owocem ducha jest miłość, radość, pokój, cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara, łagodność, panowanie nad sobą.” — Gal. 5:22, 23, NW.

      Na tych, którzy sobie zaskarbili upodobanie Boże, wkrótce wyleje on błogosławieństwa dające się odczuć namacalnie, gdyż obdarzy ich wiecznotrwałym życiem oraz doskonałym zdrowiem w przywróconym na ziemi Raju. „Bojaźń Jehowy jest źródłem życia.” „Ufnie oczekuj Pana [Jehowę, NW] i zważaj na drogę Jego, a On cię wywyższy, abyś odziedziczył ziemię! Ujrzysz upadek bezbożnych.” Jakież wspaniałe widoki dla tych, w których Bóg ma upodobanie! — Przyp. 14:27, NW; Ps. 37:34, Sz.

      Życie w tym sprawiedliwym, nowym porządku rzeczy stanowi istotnie jedyny godny cel, do którego warto podążać. Ale nie da się go osiągnąć po prostu tylko przez czynienie tego, co sami uważany za dobre, lecz przez zbudowanie wiary w Boga za pomocą studiowania Jego Słowa i następnie przez czynienie tego, co Bóg uważa za dobre. „Bez wiary nie można podobać się Bogu; albowiem ten, co przystępuje do Boga, wierzyć musi, że jest Bóg i że nagrodę daje tym, którzy go szukają.” (Hebr. 11:6, NT) Nagroda wiecznego życia będzie szczęśliwym udziałem tych, którzy pokładają wiarę w Bogu i ‚zachowują jego przykazania, i czynią to, co się podoba przed obliczem jego’. — 1 Jana 3:22, NT.

  • Pod wrażeniem tego, co ujrzeli
    Strażnica — 1965 | nr 10
    • Pod wrażeniem tego, co ujrzeli

      NIEDAWNO pewna pani zwróciła się telefonicznie do głównego biura Towarzystwa Strażnica w Brooklynie (Nowy Jork). Zapytała: „Czy mogłabym się dowiedzieć czegoś o świadkach Jehowy i ich wierzeniach? Jestem wyznania żydowskiego, ale czuję, że mi potrzeba więcej sił duchowych. Słyszałam o waszym wielkim zgromadzeniu i zauważyłam, jak ludzie garną się do waszej organizacji. Chciałabym wiedzieć, co do was ludzi tak pociąga. Mieszkam w waszym sąsiedztwie [kilka ulic od głównej siedziby Towarzystwa] od dwudziestu dwóch lat i przez ten czas obserwowałam, jak się rozrastaliście, zaczynając właściwie od niczego, w kwitnącą organizację. Wasi ludzie wstępowali do mnie regularnie co tydzień, lecz moje odpowiedź zawsze brzmiała: ‚To mnie nie interesuje.’ Obecnie doszłam w swoim życiu do punktu, w którym czuję, iż potrzebuję się więcej dowiedzieć o świadkach Jehowy.”

      Ponieważ trudno wyjaśniać nauki świadków Jehowy przez telefon, więc brat, który przyjął tę rozmowę w Domu Betel, umówił odwiedzenie zainteresowanej pani w najbliższą niedzielę. Ta niewiasta opowiedziała mu, iż chodziła już do różnych kościołów, lecz zawsze po wyjściu czuła się jeszcze słabsza niż przedtem. Gdy zaś poprosiła o pomoc pewnego kaznodzieję protestanckiego, jego odpowiedź brzmiała: „Widzi pani, ja nie mogę przyjść do pani i prowadzić ją za rękę; jeśli naprawdę chce pani coś czynić, to proszę dyżurować przy telefonie kościelnym przez dwie godziny tygodniowo.” To bardzo ją zniechęciło. Prócz tego powiedziała, że w ogóle nie czuła się dobrze w kościele, gdyż nie mogła uznawać Jezusa za samego Boga Wszechmocnego, a w dodatku tak wiele z „chrześcijaństwa” ma tło pogańskie. Następnie zapytała: „Co mam zrobić, żebyście mnie przyjęli do swego ludu?” Poczynione zostały przygotowania do studium biblijnego; nabyła książkę Od raju utraconego do raju odzyskanego oraz Pismo święte w Przekładzie Nowego Świata; w tę samą niedzielę jeszcze przybyła do Sali Królestwa na wykład publiczny. Obecnie przychodzi regularnie na zgromadzenia i korzysta z cotygodniowego studium biblijnego. O świadkach Jehowy, którzy z nią studiują, wypowiedziała się: „Postępują ze mną naprawdę jak pasterze!” Oto jeden z przykładów, jak obficie nagrodzone bywa pilne staranie o ‚pasienie owiec’, choćby to oznaczało wstępowanie do nich rok po roku nawet każdego tygodnia, aby z nimi porozmawiać na temat Królestwa Bożego. — Jana 21:17.

      ◼ JEDNA z naszych sióstr ze stanu New Jersey donosi, jakiej pomocy udzieliła zainteresowanej, która nabyła Pismo święte w Przekładzie Nowego Świata i książkę Od raju utraconego do raju odzyskanego: „Zaprosiłam ją na wykład do Sali Królestwa; przyszła i sprawiło jej to tak wielką radość, iż zaczęła przychodzić na wszystkie zgromadzenia. Spytałam ją, czy nie miałaby życzenia, żeby pójść ze mną na studia biblijne, które prowadzę; wyraziła zgodę. Później sama zapytała, kiedy będzie mogła wziąć udział w pracy od drzwi do drzwi. Około dwóch miesięcy po wyruszeniu pierwszy raz do pracy polowej zaprosiłam ją do odwiedzenia drukarni Towarzystwa Strażnica w Brooklynie. W tym celu zwolniła się na jeden dzień z pracy. Otrzymałam właśnie list, gdzie się wypowiada na temat swoich wrażeń z tej wizyty. Oto niektóre jego wyjątki:

      „‚Dzisiaj zobaczyłam mężczyzn i niewiasty, współpracujących i mieszkających z sobą w harmonii i pokoju, jakby w Raju, który jest nam obiecany w Piśmie świętym. Czyż może być taki Raj w

Publikacje w języku polskim (1960-2027)
Wyloguj
Zaloguj
  • polski
  • Udostępnij
  • Ustawienia
  • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
  • Warunki użytkowania
  • Polityka prywatności
  • Ustawienia prywatności
  • JW.ORG
  • Zaloguj
Udostępnij