BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • Pieśń, która zdobyła najszerszy rozgłos
    Strażnica — 1967 | nr 19
    • przy władaniu ziemią. Mały i nadal malejący ostatek klasy 144 000 jest dzisiaj w duchowym znaczeniu zgromadzony na niebiańskiej górze Syjon, gdzie stoi Baranek; śpiewa w harmonii z niebiosami oraz poucza i szkoli „wielką rzeszę” ziemskich „drugich owiec” z każdego narodu, aby zwracały uwagę wszystkich ludzi na tę pieśń i jej znaczenie. — Hebr. 12:22; Obj. 7:9; Jana 10:16, NW.

      20. (a) Jaki opór napotyka dziś śpiewania tej pleśni? (b) Jaki dodający otuchy szczegół zawiera wizja z Objawienia? (c) Czym powinniśmy tymczasem się zająć?

      20 Niemniej jednak śpiewanie tej pieśni nie odbywa się bez sprzeciwu. Tak jak dawny Babilon już od samego początku był nieprzyjacielem ludu Bożego i walczył przeciw ziemskiemu Syjonowi, tak Babilon Wielki nie zaprzestaje walki. Chociaż wszystkie jego dotychczasowe wysiłki zmierzające do zdeprawowania i zbezczeszczenia 144 000 członków klasy oblubienicy całkowicie chybiły celu, we wszelki możliwy sposób próbuje jeszcze powstrzymać rozgłaszanie ich pieśni. Otuchy dodaje jednak okoliczność, że księga Objawienia, czyli Apokalipsa, przedstawia obrazowo koniec odwiecznej wrogości Babilonu Wielkiego, gdyż opisuje jego ostateczną zagładę oraz wspaniały triumf wielce prześladowanego Syjonu. W następnych artykułach rozpatrzymy, jak dochodzi do punktu szczytowego tej wrogości. A tymczasem zwracajmy baczną uwagę na tę śpiewaną w całym wszechświecie pieśń i uczyńmy wszystko, co w naszej mocy, aby ludziom prawego serca pomóc do zrozumienia jej olbrzymiej doniosłości; chodzi o to, żeby przemówiła do ich rozsądku i uczuć, a wtedy gotowi będą na całej ziemi zawołać: „Zbawienie zawdzięczamy naszemu Bogu, który zasiada na tronie, oraz Barankowi.” — Obj. 7:10, NW. (B-45)

  • Pytania czytelników
    Strażnica — 1967 | nr 19
    • Pytania czytelników

      • W Chinach i innych krajach żyją miliony ludzi, którzy nigdy jeszcze nie słyszeli nic o poselstwie Królestwa. Czy podczas burzenia Babilonu Wielkiego i walki Armagedonu ludzie ci ocaleją albo może będą później wzbudzeni z martwych?

      Jest ważne, żebyśmy właściwie rozumieli to, co Biblia mówi o zagładzie, jaka nadejdzie przy końcu tego systemu rzeczy. Jezus w przypowieści o owcach i kozłach wskazał, że „gdy przyjdzie Syn Człowieczy w chwale swojej”, odbędzie się dzieło rozdzielania i ludzie zostaną zaliczeni albo do „owiec”, albo do „kozłów”. (Mat. 25:31-46) Podział miał się dokonać po części na podstawie ich stosunku do obwieszczania dobrej nowiny o ustanowionym Królestwie. Tym dziełem kaznodziejskim zajmują się teraz świadkowie Jehowy. Jezus wyjaśnił, że ci wszyscy mieszkańcy ziemi, którzy życzliwie przyjmą głoszone poselstwo i przyjaźnie obchodzić się będą z jego głosicielami, zostaną potraktowani jako „owce” i dostąpią „życia wiecznego”, natomiast wszyscy inni, którzy nie ustosunkują się życzliwie do dzieła kaznodziejskiego i nie udzielą pomocy nosicielom poselstwa Królestwa, zaliczeni będą do „kozłów” i przy wykonaniu wyroku nie poniosą tylko chwilowej śmierci, lecz odejdą „na kaźń wieczną”, inaczej mówiąc, „w wieczne odcięcie” od życia. — NW.

      Wiele osób wie, że miliony ludzi zostanie wzbudzonych, pytają się jednak, czy miliony obecnie żyjących ludzi, do których jeszcze nigdy nie dotarło poselstwo Królestwa, ulegnie wieczystej zagładzie bez otrzymania świadectwa o zamierzeniach Bożych. Dzisiaj istotnie wydaje się, że niezliczeni ludzie jeszcze nic nie słyszeli o poselstwie Królestwa. Na podstawie wypowiedzi Biblii i obserwacji stosunków na świecie widzimy, iż żyjemy „w dniach ostatecznych”. Nie wiemy jednak, z jakim rozmachem będzie jeszcze głoszone poselstwo Królestwa, zanim nadejdzie koniec. (2 Tym. 3:1-5; Mat. 24:3-13) Gdyby przy zakończeniu drugiej wojny światowej ktoś powiedział, że Królestwo będzie jeszcze obwieszczane w blisko 200 krajach, nie wyłączając dyktatorskich, i że będzie w tym brało udział z górą milion ludzi, trudno byłoby temu uwierzyć. A jednak Jehowa pobłogosławił swemu ludowi i dzisiaj stało się to faktem. Skoro więc będzie wolą Jehowy, żeby poselstwo było jeszcze osobiście przekazane milionom ludzi, którzy — jak się wydaje — dotąd nic o nim nie słyszeli, to tak się stanie. Jeżeli zechce, może On celem rozprzestrzenienia tego poselstwa oddać do dyspozycji takie środki i sposoby, jakich sobie teraz nie możemy nawet wyobrazić. Jezus zapowiedział: „Ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a wtedy nadejdzie koniec.” (Mat. 24:14, NW) Możemy być przekonani, że Bóg zatroszczy się o to, aby dzieło kaznodziejskie zostało przeprowadzone ku Jego zadowoleniu. A wtedy nastąpi „koniec”.

      Wtenczas wszyscy, którzy będą odpowiednikami „kozłów”, czy to mieszkając w Chinach, czy gdziekolwiek indziej, zostaną „przeklęci”. Nie przeżyją tego „końca” ani nie dostaną się do nowego porządku Bożego. Ponieważ razem z Diabłem i jego aniołami pójdą w symboliczny „ogień”, więc kara ich będzie wiecznotrwała. Nie zostaną już nigdy więcej wzbudzeni do życia. — Mat. 25:41-46.

Publikacje w języku polskim (1960-2027)
Wyloguj
Zaloguj
  • polski
  • Udostępnij
  • Ustawienia
  • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
  • Warunki użytkowania
  • Polityka prywatności
  • Ustawienia prywatności
  • JW.ORG
  • Zaloguj
Udostępnij