-
Armagedon toruje drogę do nowego początku!Przebudźcie się! — 1984 | nr 6
-
-
Armagedonu. Angażując się coraz bardziej w ruchy mające na celu zapobieżenie „termonuklearnemu Armagedonowi”, jak go błędnie nazywają, w gruncie rzeczy walczą o zachowanie złego systemu rzeczy, który Bóg z uzasadnionych przyczyn postanowił zniszczyć. Ich próby niedopuszczenia do Armagedonu są nierozsądne i daremne.
Podobną myśl wyraził arcybiskup Yorku. Wypowiadając się na temat stanowiska, jakie wobec broni jądrowej powinien zająć kościół anglikański, rzekł: „W tej debacie chodzi o koniec świata oraz o to, jak najlepiej moglibyśmy go opóźnić”. Ale dlaczego chrześcijanie mieliby opóźniać „koniec świata”, o którym mówi Biblia? Dlaczego mieliby się modlić o zachowanie świata od Armagedonu, uznawanego przez Boga za konieczność?
NIE LEKCEWAŻ ARMAGEDONU
Równie niebezpieczne są wszelkie próby lekceważenia biblijnego orędzia na temat Armagedonu. Tak właśnie za czasów Noego mnóstwo ludzi przyjęło zapowiedź potopu. Jezus nawiązał do tego podczas swej ziemskiej służby, mówiąc: „Jak bowiem było za dni Noego, tak też będzie przy obecności Syna człowieczego. Bo jacy byli ludzie w owych dniach przed potopem: jedli, pili, żenili się i wydawali za mąż aż do dnia, w którym Noe wszedł do arki, i nie zwracali na to uwagi, aż przyszedł potop i zmiótł ich wszystkich — taka też będzie obecność Syna człowieczego” (Mat. 24:37-39).
Przedpotopowi mieszkańcy ziemi, którzy na nic nie zwracali uwagi, zlekceważyli głoszone przez Noego orędzie na temat potopu. Kiedy jednak potop nastąpił, nie mogli już zignorować jego katastrofalnych następstw. To samo spotka tych, którzy dzisiaj lekceważą biblijne ostrzeżenie przed Armagedonem. Gdy „od razu spadnie na nich nagła zagłada, (...) w żaden sposób nie ujdą cało” (1 Tes. 5:3; porównaj z tym 2 Piotra 3:3-10).
Ci stosunkowo nieliczni ludzie, którzy starają się iść za wskazówkami Bożymi co do przeżycia Armagedonu, nie uważają tej wojny za powód do strachu. Pokładając ufność w ochronie Bożej, uznają go za sposobność do nowego startu życiowego. Czy i ty chciałbyś tak się na to zapatrywać? Zechciej więc przeczytać następny artykuł.
-
-
„Armagedon”Przebudźcie się! — 1984 | nr 6
-
-
„Armagedon”
„Według wypowiedzi jednego z waszyngtońskich lobbystów”, czytamy w Süddeutsche Zeitung z 31 października 1983, s. 6, „Ronald Reagan uważa za rzecz całkiem możliwą, iż zgodnie z Objawieniem Jana świat zbliża się do dnia sądu ostatecznego i decydującej bitwy Armagedonu między dobrem a złem”. Jak napisano we wspomnianej gazecie, prezydent powiedział podczas pewnej rozmowy: „Jak panu wiadomo, sięgam stale do (...) dawnych proroków w Starym Testamencie i do objawów świadczących o zbliżaniu się Armagedonu. Łapię się na tym, że zadaję sobie pytanie, czy my jesteśmy tym pokoleniem, które zobaczy, jak to nadchodzi. Nie wiem, czy pan ostatnio zwrócił uwagę na któreś z tych proroctw. Proszę mi jednak wierzyć, że one na pewno opisują czasy, w których żyjemy”.
O Armagedonie, czyli „wojnie wielkiego dnia Boga Wszechmocnego” jest mowa w 14 i 16 wersecie 16 rozdziału Księgi Objawienia. Nie jest to walka między ludźmi, jakaś „wojna światowa”, tylko wojna, w której niewidzialne wojska Boże zniszczą wszystkich Jego wrogów.
-