BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • Nie było proroka z Galilei?
    Strażnica — 1961 | nr 13
    • wykształceni mieszkańcy Judei, a zwłaszcza Jeruzalem.

      A ponieważ Żydzi z Judei chodzili za Jezusem, gdy przebywał w Galilei, a Żydzi z Galilei chodzili za nim, gdy przebywał w Judei, więc nie jest wykluczone, że tłum witający Jezusa jako króla na pięć dni przed jego śmiercią składał się po większej części z Galilejczyków, którzy chodzili za Jezusem lub przyszli do Jeruzalem na uroczystość paschy. Nie jest też wykluczone, że właśnie ze względu na tych Galilejczyków przywódcy jeruzalemscy obawiali się pojmać Jezusa przy świetle dziennym. Zdaje się wskazywać na to fakt, że po zdjęciu ciała Jezusowego z pala tortur właśnie „niewiasty (...) które przybyły z Jezusem z Galilei”, zainteresowały się tym, by natrzeć jego ciało wonnościami. Krzykliwy tłum domagający się śmierci Jezusa na jego procesie sądowym najprawdopodobniej składał się głównie z Judejczyków, którzy byli bardziej podatni na wpływ duchowieństwa z Jeruzalem. — Łuk. 5:17; 23:55; Mat. 27:20-25, Kow.

      Nie ulega wątpliwości, że faryzeuszy, którzy z takim lekceważeniem wyrażali się o Galilei, właśnie to uprzedzenie zaślepiło na prawdę i fakty. Ich odpowiednikiem jest faryzejskie duchowieństwo doby dzisiejszej. Krytyczne wypowiedzi pojawiające się raz po raz w publikacjach religijnych sprawiają, że wśród chrześcijańskich świadków Jehowy w Społeczeństwie Nowego Świata jest stosunkowo mało ludzi z wykształceniem uniwersyteckim. Liczba takich ludzi nie ma jednak najmniejszego wpływu na poselstwo zanoszone przez świadków Jehowy. Ściśle mówiąc, argument ten przemawia nawet na ich korzyść, bo czy apostoł Paweł, który sam był człowiekiem wykształconym, nie napisał, że nie zostało powołanych wielu mądrych według ciała, wielu możnych i zacnego rodu, i czy nie tak właśnie było za czasów Jezusa? — 1 Kor. 1:26.

      Nie pozwól zatem, żeby przynależność do jakiejś klasy uprzywilejowanej czy poziom kulturalny, rasa czy wykształcenie pozbawiały cię zdolności zbadania otwartym sercem i umysłem poselstwa, z którym przychodzą do ciebie świadkowie Jehowy. Porównaj je ze swoją Biblią a potem działaj zgodnie z tym, co uznasz, że się opiera na faktach. Niech wszyscy zapamiętają sobie dokładnie, że u Boga większe znaczenie ma dobre serce niż pełna głowa!

  • Torowanie drogi do życia ludom Indii
    Strażnica — 1961 | nr 13
    • Torowanie drogi do życia ludom Indii

      ROK 1912 miał niezwykle doniosłe znaczenie dla ludów Indii. Nikt nie mógł wówczas przewidzieć rzeczywistej doniosłości tej daty. Cechowało ja zapoczątkowanie w Indii pewnego ruchu, który w końcu wiele tamtejszych ludzi doprowadzi do życia wiecznego.

      Istotne znaczenie dla życia wiecznego ma ogarnięcie rozumem prawdy o wszechmocnym Bogu-Stwórcy; jednakże ta prawda nigdy nie była popularna, ponieważ „cały świat jest pod władzą owego złego”, tj. Szatana Diabła. Szatan jako „bóg tego systemu rzeczy zaślepił umysły niewierzących, aby nie mogła przeświecać jasność chwalebnej dobrej nowiny o Chrystusie, który jest obrazem Boga”. (1 Jana 5:19; 2 Kor. 4:4, NW) Toteż każdy ruch, który otwiera te ślepe oczy zrozumienia i oświetla drogę do życia wiecznego, jest bez wątpienia ruchem mającym wielkie znaczenie. A taki właśnie ruch zaczął się w Indii w roku 1912.

      W owym roku siedmiu mężczyzn odbywało podróż dookoła świata. Działo się to w ramach kampanii zainicjowanej przez korporację znaną dziś pod nazwą Watch Tower Bible and Tract Society w Pensylwanii. Korporacja ta jest obowiązana szerzyć po całym świecie poselstwo o ustanowieniu Królestwa Bożego, czym spełnia posłusznie prorocze słowa Jezusa Chrystusa, zanotowane w Mateusza 24:14: „I ta dobra nowina o Królestwie będzie kazana na całej zamieszkanej ziemi w celu wydania świadectwa wszystkim narodom, a wtedy przyjdzie dopełniony koniec.” — NW.

      INDIĘ ODWIEDZA C. T. RUSSELL

      Tych siedmiu ludzi było ludźmi czynu, ludźmi ożywionymi nadzieją. Ich nadzieja opierała się na niezawodnym Słowie Bożym, w które chrześcijaństwo rzekomo wierzy utrzymując, że według niego naucza. Ci ludzie chcieli stwierdzić, czy misje chrześcijańskie faktycznie czynią to, czego się po nich można spodziewać, to znaczy, czy dają świadectwo o zbliżającym się końcu tego starego systemu rzeczy oraz czy nauczają lud prawdy o Królestwie Bożym i o błogosławieństwach, które to Królestwo sprowadzi na ziemię.

      Wybrali się przeto w podróż z Ameryki do Indii przez Hawaje, Japonię, Chiny i południową Azję. W Indii wygłosili odczyty biblijne w Trivandrum, Kottarakara, Nagarkoilu, Puramie, Madrasie, Wizagapatnamie, Kalkucie, Benaresie, Lakhnau i Bombaju. Wysłuchały ich rzesze ludzi. Kilka osób przysłuchiwało się z żywszym zainteresowaniem niż inni. Szczególnie jeden z nich słuchał z wielkim zaciekawieniem. Szybko doszedł do wniosku, że to jest prawda, z którą nigdy się jeszcze nie zetknął. Postarał się o prywatną rozmowę z przewodniczącym tego komitetu siedmiu, C. T. Russellem. Russell był bardzo zajęty, ale mimo to zaproponował młodemu Józefowi, bo takie było jego imię, półgodzinną rozmowę. Rozmowa trwała dwie godziny i doprowadziła do zapoczątkowania w Indii stałej działalności, mającej na celu dalsze nauczanie prawd biblijnych; w wyniku tej działalności obecnie wiele ludzi pokornych dowiaduje się tam o nadziei życia wiecznego.

      W owym czasie pouczano ludzi o prawdach podstawowych, ale niewiele im mówiono o

Publikacje w języku polskim (1960-2027)
Wyloguj
Zaloguj
  • polski
  • Udostępnij
  • Ustawienia
  • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
  • Warunki użytkowania
  • Polityka prywatności
  • Ustawienia prywatności
  • JW.ORG
  • Zaloguj
Udostępnij