-
Kazanie na Górze „Wcale nie przysięgajcie”Strażnica — 1979 | nr 5
-
-
dla ciebie’ — to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki. I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali”. — Marka 7:9-13.a
Sposób składania ślubów także uległ wypaczeniu. Zamiast wzorem wspomnianych w Biblii przykładów przysięgać w imię Boga, zaczęto powszechnie powoływać się „na niebo”, „na ziemię”, „na Jerozolimę”, a nawet „na głowę” (czyli życie) jakiegoś człowieka (Powt. Pr. 6:13; Dan. 12:7). Wśród autorytetów żydowskich istniały rozbieżności co do wagi takich ślubów złożonych na imię rzeczy stworzonych. Najwidoczniej pewne osoby były zdania, że wolno im bezkarnie wycofać się ze swojej przysięgi. — Porównaj z tym Ewangelię według Mateusza 23:16-22.
Jezus ze swej strony wykazał, że skoro niebo jest „tronem Bożym”, ziemia „podnóżkiem stóp Jego”, a Jeruzalem „miastem wielkiego Króla”, to przysięgi tego typu są równoznaczne z przysięganiem na imię Boga (Izaj. 66:1; Ps. 48:2, 3). Podobnie ślubowanie na czyjąś „głowę”, a więc życie, było nie mniej wiążące niż przysięga na imię Boże, ponieważ On stworzył życie i je podtrzymuje. Nikt z ludzi nie ma ani tyle władzy nad swym życiem, żeby choć ‛jeden włos uczynić białym albo czarnym’. — Ps. 36:10.
Po zachęcie do unikania nieprzemyślanego składania przysiąg Jezus dodał: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”. — Mat. 5:37.
Częste zaklinanie się dla dodania wiarogodności swoim wypowiedziom nabrało popularności w związku z rozpowszechnieniem kłamstwa i oszustwa. Jezus wskazał, że w codziennym życiu proste „tak” lub „nie” powinno wystarczyć i nie zachodzi potrzeba dodatkowego poparcia ich przez składanie przysięgi. Osoby, które czują się zmuszone czynić, „co nadto jest”, i przy rozmowie ciągle na coś przysięgają, dają przez to poznać, że w gruncie rzeczy nie są godne zaufania. Przejawiają tego samego ducha, co „Zły”, Szatan Diabeł, którego Biblia nazywa „ojcem kłamstwa”. — Jana 8:44; Jak. 5:12.
-
-
Potrzebny przykładStrażnica — 1979 | nr 5
-
-
Potrzebny przykład
Jak rodzice mają odwieść dzieci od oglądania telewizji, gdy chcą, żeby wykonały jakąś pracę w domu lub coś sobie poczytały? Dr R. Stubblefield z miasta New Canaan (w stanie Connecticut) odpowiada: „Najlepsza metoda polega na tym, aby rodzice dali przykład. Dzieci zawsze w swym zachowaniu najbardziej wzorują się na rodzicach — sami zatem bądźcie gotowi wyłączyć telewizor i zabrać się do książki”.
Ten sam autor nadmienił: „Pamiętajcie, że dziecko zbyt zaabsorbowane telewizją bywa o 6 do 18 miesięcy opóźnione w rozwoju”. Zbyt długie wysiadywanie przed telewizorem może spowodować nadpobudliwość ruchową, utratę apetytu, kłopoty ze snem, uchylanie się od zabawy z innymi dziećmi, a nawet może hamować rozwój umiejętności chodzenia i mówienia.
Słowo Boże radzi rodzicom odpowiednio zaprawiać swe dzieci, nie jest to jednak możliwe bez rodzicielskiego przykładu (Prz. 22:6). Nader często „czyny mówią głośniej niż słowa”.
-