-
Zakładanie fundamentów pod nowy porządek BożyStrażnica — 1973 | nr 1
-
-
się i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze wyzwolenie”. — Łuk. 21:28, NW.
36. Czego godnymi chcemy się okazać w tej sytuacji? Co jesteśmy zdecydowani czynić?
36 Owo wyzwolenie do życia w nowym porządku Bożym jest w tej chwili o wiele bliższe niż wtedy, gdy wielu z nas ujrzało po raz pierwszy, że ‚poczęło się dziać’ to, co było przepowiedziane. Z pewnością nie ma już czasu na ociąganie się z takim postępowaniem, które by dowodziło, że jesteśmy godni tego upragnionego wyzwolenia. Trwa jeszcze ku temu okazja, która się już nie powtórzy! Jesteśmy zdecydowani z niej skorzystać, a także ogłosić wszystkim innym ludziom miłującym sprawiedliwość, że zbliża się wyzwolenie ludzkości do życia w nowym porządku Bożym, obejmującym „nowe niebiosa i nową ziemię”.
-
-
Bóg, który daje obietniceStrażnica — 1973 | nr 1
-
-
Bóg, który daje obietnice
KIM JEST Bóg, który obiecał wyzwolić ludzkość? Dlaczego mamy wierzyć Jego obietnicy, dlaczego możemy na niej polegać?
Aby móc spełnić taką obietnicę musi On być Stworzycielem wszechrzeczy, Bogiem Wszechmocnym. Biblia wyjaśnia, że tak jest faktycznie. Nie ma najmniejszych wątpliwości co do tego, iż gotów jest wyzwolić ludzkość do życia w sprawiedliwym, nowym porządku; wynika to jasno z Jego obietnicy. Niemniej nasze osobiste przeświadczenie, że to uczyni, musi się opierać na prześledzeniu Jego poszczególnych czynów i całego sposobu postępowania — na zbadaniu, jak spełniał inne swoje obietnice.
Poza kwestią wyzwolenia ludzkości za pośrednictwem mesjańskiego Królestwa najważniejsza obietnica, jaką dał, dotyczyła pierwszego przyjścia Mesjasza. Czy rzeczywiście stało się wszystko tak, jak Bóg obiecał?
ZAPISKI O PIERWSZYM POJAWIENIU SIĘ MESJASZA
Istotnie, spełniły się dokładnie wszystkie zapowiedzi i można to udowodnić na podstawie dokumentów historycznych. Już od najdawniejszych czasów były w Biblii nakreślone pewne warunki, którym miał odpowiadać Mesjasz, aby można było go bezbłędnie rozpoznać. Oto niektóre z nich:
(1) Miał pochodzić z pokolenia Judy i z rodu króla Dawida:
„Nie zostanie odjęte berło [symbol prawa do panowania] od Judy ani laska pasterska spośród jego kolan, aż przyjdzie ten, do którego ono należy, i zdobędzie posłuch u narodów” (Rodz. 49:10); „Jahwe [Jehowa] zaprzysiągł Dawidowi trwałą obietnicę, od której nie odstąpi: ‚Potomstwo z ciebie zrodzone posadzę na twoim tronie’”. — Ps. 132:11; Izaj. 9:6 [7].
Jezus właśnie wywodził się z tej linii; wskazuje na to jego rodowód zaczerpnięty z publicznego rejestru przez historyków Mateusza i Łukasza (Mat. 1:3, 6, 16; Łuk. 3:23, 31, 33). Rodowodu tego, pochodzącego z urzędowych archiwów żydowskich, nie kwestionowali przywódcy Żydów w pierwszym stuleciu n.e., chociaż atakowali Jezusa w każdy sposób, jaki im przyszedł na myśl.
(2) Miał się urodzić w Betlejem:
„A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu”. — Mich. 5:1.
Apostoł Mateusz, który sam zacytował powyższy tekst, podaje również: „Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei (...)”. — Mat. 2:1, 5, 6.
(3) Miał się pojawić na widowni przy końcu sześćdziesięciu dziewięciu „tygodni lat” (483 lat), licząc od odbudowy murów Jeruzalem (w roku 455 p.n.e.):
„Wiedz, a zrozumiej, że od wyjścia słowa o przywróceniu i o zbudowaniu Jeruzalem aż do Mesjasza wodza będzie tygodni siedem, potem tygodni sześćdziesiąt i dwa (...). A po owych sześćdziesięciu i dwóch tygodniach zabity będzie Mesjasz, wszakże mu to nic nie zaszkodzi”. — Dan. 9:25, 26, Gd.
Jezus istotnie stawił się w oznaczonym czasie, w roku dwudziestym dziewiątym n.e. (483 lata po roku 455 p.n.e.), aby być ochrzczonym przez Jana. Z chwilą tą stał się Mesjaszem (Pomazańcem), człowiekiem namaszczonym, inaczej mówiąc pomazanym duchem Bożym (Łuk. 3:21-23). Żydzi znali to proroctwo i ten termin, toteż „lud oczekiwał z napięciem”, gdy na przykład do działalności głoszenia przystępował Jan, zwiastun Jezusa. — Łuk. 3:15.
W ramach dalszego spełnienia tej proroczej obietnicy trzy i pół roku po chrzcie Jezus został „zabity”, to znaczy poniósł śmierć jako ofiara okupu za ludzkość. Podobnie Izajasz przepowiedział ofiarną śmierć Mesjasza. — Izaj. 53:10-12.
Historia świecka potwierdza, że na ziemi żył Jezus Chrystus, wybitny nauczyciel. Józef Flawiusz, żydowski historyk z pierwszego stulecia, który nie był bynajmniej chrześcijaninem, przyznaje w swoich dziełach, że Jezus pojawił się na arenie wydarzeń, gdy urząd namiestnika sprawował Poncjusz Piłat, że był wielce wpływowym nauczycielem i był Chrystusem; dalej, że Piłat skazał go na śmierć, ale że ukazał się znowu żywy swoim uczniom na trzeci dzień. — Dawne dzieje Izraela, księga XVIII, rozdz. III, par. 3; Jana 19:15, 16; 20:1, 19; Mat. 27:63, 64; Dzieje 10:40.
Niektórzy ludzie być może nie są skłonni dawać wiary świadectwu uczniów Chrystusa co do jego zmartwychwstania, ale rozważmy następujące okoliczności: Fakt ten potwierdzało ponad pięciuset świadków. Uczniowie nie dysponowali władzą ani wpływami, żeby przemóc lub przekupić straż wojskową postawioną przy grobie Jezusa. Wprost nieprawdopodobne jest istnienie zmowy wśród tylu ludzi, zwłaszcza w sprawie, która nie dawała im żadnej osobistej korzyści. Za świadczeniem o zmartwychwstaniu nie mogły się kryć samolubne pobudki; wystawiało ich to przecież na cierpienia i śmierć. Składali świadectwo nawet w tym miejscu, gdzie byli najzagorzalsi wrogowie Mesjasza, gdzie oszustwo na pewno zostałoby ujawnione. I nie czekali na nic, tylko świadczyli od razu, gdy nienawiść przywódców żydowskich była w szczytowym nasileniu. — 1 Kor. 15:3-8; Dzieje 2:32; 3:15; 4:10, 18-20; 7:55-58; 8:1.
Świadkowie ci, opowiadając o zmartwychwstaniu Jezusa nie mogli więc szerzyć zmyślonej historyjki, a dodatkowym potwierdzeniem tego jest fakt, że zmartwychwstanie ich zaskoczyło pogrążonych w przygnębieniu i rozpaczy. Spodziewali się, że zostanie człowieczym królem, i przeżyli potężny wstrząs, gdy go zabito (Łuk. 24:13-43; Jana 20:24-29). Właśnie dopiero zmartwychwstanie Jezusa dodało im odwagi, aby wystąpić publicznie ze świadectwem, i odwagi tej potem nie przytłumiło nawet najgwałtowniejsze prześladowanie.
Obietnicę dotyczącą Mesjasza spełnił Bóg w sposób tak zdumiewająco dokładny w każdym szczególe wyżej przytoczonych proroctw, jak również wielu innych, że każdy rozsądnie myślący człowiek po rozpatrzeniu dowodów stanowczo powinien powiedzieć: Tak, Bóg naprawdę dotrzymuje swoich obietnic.
ŚWIADECTWO INNYCH WYBITNYCH MĘŻÓW
Spełnienie przez Boga obietnicy wysłania Mesjasza jest znakomitym przykładem Jego niezawodności. Istnieje jednak niezliczona ilość dalszych przykładów. Wielu było mężów wiary, którzy w przeszłości służyli Bogu, a w związku z tym widzieli i sami na sobie doświadczyli, jak pewnie Bóg dotrzymuje słowa — nie tylko raz, ale przez całe swoje życie. Należą do nich między innymi: Jozue, Dawid oraz Salomon.
Jozue w swoim pożegnalnym przemówieniu powiedział do Izraelitów:
„Dobrze wiecie całym sercem i całą duszą, że nie chybiło ani jedno słowo ze wszystkich słów dobrych,
-