-
Uwolnienie od lęku przed niebezpieczeństwami duchowymiStrażnica — 1975 | nr 6
-
-
narodowym, nadał rozmachu zbrojeniom pokrywanym z coraz bardziej uciążliwego brzemienia podatków, rozpętał międzynarodową rywalizację i dodał bodźca domaganiu się niezawisłości narodowej zamiast poddania się suwerennemu zwierzchnictwu Jehowy nad całym wszechświatem oraz władzy mesjańskiego Królestwa Bożego.
28. Na kogo ta „zaraza” sprowadziła szczególnie trudne przeżycia? W czym oni jednak nie poszli na kompromis?
28 Jeżeli nawet pominąć tu szczegółowe omawianie ogromu nieszczęść, jakie z tego powodu spadły na cały rodzaj ludzki, trzeba zaznaczyć, że specjalnie trudne przeżycia mieli chrześcijańscy świadkowie Jehowy. Wszechmocny nie pozwolił jednak, by ich objęła „zaraza” nacjonalizmu. Uchronił ich chrześcijańskie usposobienie duchowe od śmiertelnych następstw tej epidemii. Nie dali się więc ani zwabić, ani zmusić do oddawania czci politycznej „Bestii” oznaczonej liczbą 666 lub jej politycznemu „obrazowi” — Organizacji Narodów Zjednoczonych, następczyni Ligi Narodów (Apokalipsa, rozdział 13; 15:2-4; 20:4). Nie poszli na kompromis w kwestii wyłącznego oddania Bogu i popierania Jego najwyższej władzy nad wszechświatem.
29. Za czym się opowiedzieli w roku 1939, mimo iż rozpoczęła się wtedy druga wojna światowa? Jaki to miało wpływ na nich pod względem duchowym?
29 W roku 1939, mimo iż szalała już druga wojna światowa, na całej ziemi jednomyślnie opowiedzieli się za pełną neutralnością chrześcijańską wobec politycznych i wojskowych konfliktów wstrząsających światem. (Zobacz artykuł pt. „Neutralność” w angielskim wydaniu Strażnicy z 1 listopada 1939 roku). Chociaż wiele przecierpieli, a niektórzy nawet ponieśli śmierć, Jehowa Bóg za ich wierność zapewniał im bezpieczeństwo duchowe w „ukryciu u Najwyższego”, gdzie przebywali „w cieniu Wszechmocnego”.
(Ciąg dalszy nastąpi)
-
-
Jak pomaga ci duch Boży?Strażnica — 1975 | nr 6
-
-
Jak pomaga ci duch Boży?
JEHOWA BÓG jest niewidzialny dla oczu ludzkich i dlatego również jego ducha nikt nie może bezpośrednio dostrzec (Jana 1:18). Kiedy jeszcze Jezus Chrystus przebywał na ziemi, wyjawił dokładnie, w jaki sposób duch ten udzieli pomocy jego naśladowcom. Pewnego razu zapowiedział: „Pomocnik, duch święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, ten nauczy was wszystkiego i przywiedzie wam z powrotem na pamięć wszystko, co wam opowiadałem” (Jana 14:26, NW). Czym jest ten duch i w jaki sposób pełni rolę nauczyciela oraz czynnika przypominającego wszystko, co się kiedyś poznało?
Duch Boży nie jest osobą, lecz niewidzialną, aktywnie działającą mocą. Wynika to już choćby z faktu, że taką właśnie myśl wyraża zarówno słowo hebrajskie, jak i greckie, oddawane przy tłumaczeniu przez wyraz „duch”. Niekiedy tamte słowa po prostu znaczą „wiatr”, czyli powietrze w ruchu, o czym można się przekonać, czytając na przykład Księgę Wyjścia 10:13, Joba 41:8 (41:7, Gd) i Zachariasza 2:6, Wk.
Jeżeli chodzi o sprawy, które ma przypominać duch Boży, to obecnie znajdujemy się w nieco innym położeniu niż w swoim czasie apostołowie. Nie należymy do ludzi, których bezpośrednio pouczał Jezus Chrystus. Niemniej jednak wszystko to z nauk i czynów Jezusa, co ma
-