-
Efez — wielkie miasto AzjiStrażnica — 1964 | nr 19
-
-
podniesienia znaczenia miasta, przyciągając podróżnych z różnych stron starożytnego świata.
Świątynia Artemidy była imponującą budowlą z drewna cedrowego i cyprysowego, z białego marmuru i złota. Zdolni artyści i robotnicy pracowali nad nią przez 220 lat. Uchodziła za tak świętą, że można w niej było przechowywać skarby bez obawy kradzieży. Ludność miejscowa i z dalekich stron, nie wyłączając królów, korzystała z niej jak z banku, przechowując tam swe kosztowności. Dary w postaci złotych i srebrnych posągów bogini jeszcze bardziej powiększały wielkie bogactwo złożone w świątyni.
Pewien napis znaleziony przez archeologów podczas prac wykopaliskowych prowadzonych w Efezie opowiada o człowieku imieniem Vibius Salutaris, który złożył bogini w darze 29 srebrnych i złotych statuetek. Droga procesji opisana w tej inskrypcji pomogła archeologom do umiejscowienia świątyni. Gdy na początku dwudziestego wieku odkryto ołtarz, znaleziono tam duży zbiór posążków bogini wykonanych z brązu, złota, srebra i kości słoniowej. Wziąwszy pod uwagę tego rodzaju dary, łatwiej można zrozumieć, dlaczego efescy rzemieślnicy byli tak bardzo zaniepokojeni, gdy ujrzeli rozrost chrystianizmu w Efezie. O ich wzburzeniu sprawozdanie z Dziejów Apostolskich 19:24-28 (NDą) donosi:
„Pewien złotnik, imieniem Demetriusz, który wyrabiał ze srebra świątynki Artemidy, przysparzał rzemieślnikom niemałych zysków. Zebrał ich więc, a z nimi i innych, którzy zajmowali się tymże rzemiosłem i powiedział: Ludzie, wiecie, że z tego rzemiosła płynie nasz dobrobyt. A oto widzicie i słyszycie, że nie tylko w Efezie, ale prawie w całej Azji ten Paweł namówił i do odstępstwa przywiódł wielkie mnóstwo ludzi mówiąc, że nie są bogami ci, co są rękami uczynieni, i grozi nam, że nie tylko gardzić będą naszym zawodem, ale i świątynia Wielkiej Artemidy będzie za nic poczytana, a nawet ona sama, którą czci Azja i świat cały, odarta zostanie z majestatu. A usłyszawszy to zapłonęli gniewem i zawołali: „Wielka Artemida Efeska!”
Dalszym interesującym szczegółem związanym ze świątynią Artemidy, czyli Diany, jest prawo świętego azylu, stosowane wobec przestępców, którzy się tam skryli. Tacy byli chronieni przed zaaresztowaniem na obszarze rozciągającym się wokół świątyni w promieniu prawie dwustu metrów. Zwyczaj wyznaczania wokół świątyni obszaru bezpieczeństwa dla przestępców był powszechnie praktykowany przez liczne pogańskie świątynie greckie.
Poznawszy handlowe i religijne znaczenie Efezu możemy lepiej zrozumieć, dlaczego apostoł Paweł spędził tam tyle czasu. Silny, kwitnący zbór chrześcijański mógł bardzo skutecznie działać na tym skrzyżowaniu dróg starożytnego świata. Gorliwa praca głoszenia wykonywana przez taki zbór, mogła stale przelewających się przez Efez podróżnych zetknąć z prawdą chrześcijańską i rozprzestrzeniać ją na inne miejsca.
Dzisiaj Efez jest kupą gruzów, miastem dawno zamarłym. Przyjezdni mogą oglądać pozostałości jego sławnej świątyni, wielkiego stadionu, teatru czy targowiska, ale z tego, co widzą, niełatwo jest się domyśleć, że to miasto kiedyś było największą metropolią Azji.
-
-
Uroczystość zakończenia nauki 38 klasy GalaadStrażnica — 1964 | nr 19
-
-
Uroczystość zakończenia nauki 38 klasy Galaad
DLA 103 studentów trzydziestej ósmej klasy Galaad — Biblijnej Szkoły Strażnicy — była to długo oczekiwana chwila: nadszedł dzień uroczystego zakończenia nauki. Rzecz działa się w poniedziałek, 25 listopada 1963 r.; CZAS: godzina 3 po południu. Miejscem uroczystości była Sala Królestwa w budynku głównej siedziby Towarzystwa Strażnica, gdzie zapanowała radosna i pełna napięcia atmosfera wśród 764 osób obecnych na sali i w pobliżu, z zaciekawieniem oczekujących na tę uroczystość.
Przed głównym przemówieniem brata N.H. Knorra, prezesa zarówno Szkoły, jak i Towarzystwa, krótkie przemowy wygłosili czterej wykładowcy Szkoły. Brat W.R. Wilkinson przedstawił, że studenci minęli właśnie wielki kamień milowy na drodze do życia, a taka okoliczność, jak przebycie kamienia milowego wzdłuż tej drogi, to coś naprawdę cudownego. Brat Fred Rusk mówił następnie o tym, że należy być zupełnym, tak jak Jehowa jest zupełny; napomniał studentów, aby z zachowaniem właściwej równowagi stosowali cztery wielkie przymioty Jehowy: sprawiedliwość, mądrość, moc i miłość. Brat U.V. Glass zachęcił następnie studentów kończących naukę, aby posługiwali się mocą, która jest silniejsza od wszelkich paliw atomowych — świętym duchem Bożym. Na koniec E.A. Dunlap, sekretarz Szkoły, wspomniał, że wszyscy studenci tej klasy należą do grona „drugich owiec”, i opowiedział, jak wielu spośród studentów wyrażało docenianie faktu, iż w głównym biurze Towarzystwa znaleźli się tak blisko licznych członków ostatka namaszczonych duchem dziedziców Królestwa.
Sekretarz Towarzystwa, brat Grant Suiter, odczytał później pisma i telegramy, które napłynęły ze wszystkich stron świata, z przeszło czterdziestu różnych krajów. Następnie sługa drukarni, Max Larson, zwrócił uwagę na dojrzałość studentów; nie tylko, że przeciętny ich wiek wynosił trzydzieści cztery lata, ale też przeciętnie już szesnaście lat życia spędzili jako chrześcijanie oddani Bogu. Wezwał ich, aby pomagali innym korzystać z „twardego pokarmu” duchowego. Sługa Domu Betel, brat George Couch, zachęcił studentów do wspierania innych wszędzie, dokądkolwiek pójdą, aby ich dobry wpływ promieniował we wszystkich kierunkach.
Wiceprezes Towarzystwa F.W. Franz wspomniał o erze stosowania siły, w której żyjemy, która jednak osiągnie punkt szczytowy w największym ze wszystkich przykładzie zastosowania siły — kiedy Jehowa Bóg powali swych wrogów, począwszy od Babilonu Wielkiego, ogólnoświatowego mocarstwa fałszywej religii. Podkreślił z naciskiem, że teraz jest czas na uwalnianie ludzi z Babilonu Wielkiego. Wykazał zwodniczość poglądu, iż po zniszczeniu Babilonu Wielkiego a przed rozpoczęciem Armagedonu nastąpi okres przejściowy, podczas którego ludzie będą mogli stanąć po stronie Boga. Przeciwnie! Kiedy Jehowa przystąpi do zburzenia Babilonu Wielkiego, nie będzie to czas udostępnienia ludziom zbawienia. „Nie pozwólcie więc, aby do organizacji wśliznęła się taka myśl” — z naciskiem zaznaczył brat Franz studentom — „że ma nastąpić zgromadzenie niezliczonych tłumów ludzi po zniszczeniu Babilonu Wielkiego.”
Teraz przyszła kolej na główne przemówienie uroczystości, wygłoszone przez prezesa Towarzystwa N.H. Knorra, który mówił na temat potrzeby
-