-
„Wybawiony zostanie cały Izrael”Strażnica — 1985 | nr 11
-
-
„Wybawiony zostanie cały Izrael”
„I tym sposobem wybawiony zostanie cały Izrael. Tak przecież napisano: ‛Wyjdzie z Syjonu wyzwoliciel i odwróci od Jakuba praktyki niezbożne’” (Rzym. 11:26).
1. (a) Jakie pytania powstają w związku z treścią Listu do Rzymian 11:26? (b) Dlaczego państwo Izrael nie jest tym Izraelem, który miał być „wybawiony”?
O KTÓRY naród tu chodzi? Jak dojdzie do jego wybawienia? I jak to wybawienie miało się odbić na wszystkich innych narodach? Wiadomo, że gdy w roku 1948 wygasł mandat brytyjski nad Palestyną, Żydzi zajęli część jej obszaru i utworzyli państwo Izrael. Potem, w 1967 roku, po odniesieniu zwycięstwa nad arabskimi siłami zbrojnymi w tak zwanej wojnie sześciodniowej, rozszerzyli granice swej republiki. Jednakże od samego początku opierają jej istnienie na sile oręża. Bez względu na to zresztą, czy dla swego bezpieczeństwa dysponują już bronią jądrową, jedno jest pewne: absolutnie nie liczą na ‛wyzwoliciela z Syjonu’. W dodatku ten stosunkowo młody twór polityczny na równi z krajami pogańskimi wchodzi w skład Organizacji Narodów Zjednoczonych! Bynajmniej też nie jest teokracją, w przeciwieństwie do tego, jak zostali zorganizowani Izraelici za czasów Mojżesza w 1513 roku p.n.e.
2. Czym utworzenie państwa Izrael różni się od powrotu Żydów do ojczyzny w 537 roku p.n.e.?
2 Teodor Herzl, Żyd z Austrii, który w roku 1897 założył Światową Organizację Syjonistyczną, wystąpił z hasłem, że Żydzi są narodem, i zażądał wydzielenia terytorium potrzebnego do założenia niepodległego państwa żydowskiego. Jednakże rozwój wydarzeń prowadzących do utworzenia Republiki Izrael w niczym nie przypomina powrotu Żydów do ojczyzny w roku 537 p.n.e., pierwszym roku panowania władcy perskiego, Cyrusa Wielkiego. Tamto odrodzenie narodu w starożytności było spełnieniem proroczo zapowiedzianego w Księdze Izajasza 45:1-5 zamierzenia Jehowy, Boga Izraela (2 Kron. 36:22, 23; Ezdr. 1:1-4). Tymczasem w procesie powstawania państwa Izrael nie uwidoczniły się dążenia pokojowe połączone z pełną wiarą w Boga starożytnego Izraela. Nie może tu więc być mowy o spełnieniu się proroctw z Pism Hebrajskich; nie stanowi to też dowodu rychłego wystąpienia żydowskiego Mesjasza.
3. Jak swego czasu Międzynarodowi Badacze Pisma Świętego zapatrywali się na wybawienie „całego Izraela”? Co jednak nastąpiło w roku 1932?
3 Do roku 1929 członkowie ówczesnego Międzynarodowego Stowarzyszenia Badaczy Pisma Świętego uważali, że rodowici Żydzi w dalszym ciągu są wybranym ludem Bożym, że pomimo swej niewiary zostaną na nowo zgromadzeni w Palestynie, że tam się nawrócą do Jezusa Chrystusa i uznają go za obiecane Nasienie Abrahama oraz że wtedy staną się na ziemi narodem wiodącym w błogosławieniu całej ludzkości. W roku 1932 wykazano jednak, że niewłaściwie rozumiano odnośne proroctwa biblijne, w tym także słowa z Listu do Rzymian 11:26 o wybawieniu „całego Izraela”. (Zobacz wykład VIII w książce Przyjdź Królestwo Twoje, wydanej po angielsku przez Towarzystwo Strażnica w 1891 roku, później także w języku polskim).
KTO NALEŻY DO „CAŁEGO IZRAELA”?
4. Jakie okoliczności przemawiają teraz za tym, że Państwo Izrael nie jest „Izraelem Bożym”?
4 Pisarz żydowski, który w Liście do Rzymian 11:26 nazywa pewien naród „całym Izraelem”, w Liście do Galatów 6:16 określa go mianem „Izraela Bożego”. Ale kto wchodzi w skład „całego Izraela”, jeśli nie są to rodowici Żydzi żyjący w państwie Izrael ani gdzie indziej na świecie? Pytanie to ma istotne znaczenie, gdyż żaden rdzenny Żyd nie wie dzisiaj, od którego z 12 pokoleń izraelskich się wywodzi. Mają rabinów, ale pozbawieni są kapłaństwa z ziemskim arcykapłanem na czele, nie mają świątyni w Jerozolimie a w niej ołtarza, na którym mogliby składać ofiary zgodnie z Prawem Bożym nadanym za pośrednictwem Mojżesza. Tego wszystkiego brakuje już od czasu zburzenia Jeruzalem przez Rzymian w 70 roku n.e. Nie ma też żadnych dowodów na to, żeby w dalszym ciągu był z nimi jako narodem ten Bóg, którego imienia nie chcą wymawiać. Mimo wszystko nawet w naszym XX wieku Jehowa Bóg ma na ziemi swój Izrael. Z kogo składa się ten naród?
5, 6. Jak Paweł wykazał, że o przynależności do „Izraela Bożego” nie decyduje naturalne, cielesne pochodzenie?
5 Rodowity Żyd, Saul z Tarsu, który miał zaszczyt zostać chrześcijańskim apostołem Pawłem, udzielił zadowalającej odpowiedzi. Około 56 roku n.e. napisał długi list „do wszystkich, którzy są w Rzymie umiłowanymi Bożymi, powołanymi na świętych” (Rzym. 1:1, 7). W liście tym wykazał, kogo Bóg uznaje za prawdziwych Izraelitów — nie tych, którzy są nimi cieleśnie, ale według ducha. Oto jego słowa:
6 „Nie wszyscy, którzy pochodzą z Izraela, są Izraelem, i nie wszyscy są dziećmi, dlatego że są potomstwem Abrahamowym, lecz jest tak: Od Izaaka zwać się będzie potomstwo twoje. To znaczy, że nie dzieci cielesne są dziećmi Bożymi, lecz dzieci obietnicy liczą się za potomstwo. (...) A Izajasz woła nad Izraelem: Choćby liczba synów Izraela była jak piasek morski, tylko resztka ocalona będzie; bo Pan wykona wyrok, rychło i w krótkim czasie na ziemi. I jak przepowiedział Izajasz: Gdyby Pan Zastępów nie pozostawił nam zarodzi, stalibyśmy się jak Sodoma i bylibyśmy podobni do Gomory” (Rzym. 9:6-9, 27-29, Biblia warszawska).
7, 8. Dlaczego rdzenni Izraelici nie zajęli wszystkich miejsc jako gałęzie symbolicznej oliwki opisanej w 11 rozdziale Listu do Rzymian?
7 Następnie w rozdziale 11 Listu do Rzymian Paweł przyrównał naród izraelski do drzewa oliwnego, ściśle związanego z „przyjacielem Jehowy”, patriarchą Abrahamem (Jak. 2:23). Kiedy ten „przyjaciel” dowiódł posłuszeństwa, Bóg powiedział do niego: „Za pośrednictwem twojego nasienia stanowczo zjednają sobie błogosławieństwo wszystkie narody ziemi, ponieważ usłuchałeś mego głosu” (Rodz. 22:18). Ponieważ jednak większość rodowitych Żydów nie przejawiła wiary, jaką miał ich przodek Abraham, i nie była posłuszna Bogu, więc ci niewierni Izraelici zostali odcięci od symbolicznej oliwki zakorzenionej w Większym Abrahamie, Jehowie Bogu. Miejsce ich zajęli wierzący poganie, to znaczy nie-Żydzi, którzy w ten sposób uzupełnili liczbę gałęzi drzewa. Osoby, które zastąpiły cielesnych Izraelitów, stały się „nasieniem Abrahama” jako prozelici, zostały bowiem adoptowane przez Boga, występującego tu w roli kogoś większego niż Abraham (Gal. 3:26-29). Stały się Izraelitami w sensie duchowym, inaczej mówiąc Izraelitami duchowymi. Dlatego też Paweł tłumaczy dalej:
8 „Żebyście nie mieli zbyt wysokiego o sobie mniemania, chcę wam, bracia, odsłonić tę tajemnicę: zatwardziałość przyszła na część Izraela aż do czasu, gdy poganie w pełni wejdą, i w ten sposób będzie zbawiony cały Izrael, jak napisano: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel i odwróci bezbożność od Jakuba. A to będzie przymierze moje z nimi, gdy zgładzę grzechy ich” (Rzym. 11:25-27, Bw).
9. Jaki jest stosunek państwa Izrael do Pośrednika nowego przymierza, chociaż w roku 1914 dobiegły kresu „czasy wyznaczone narodom”?
9 Zauważyliśmy chyba, że Paweł nie napisał: „aż się dopełnią czasy pogan”, tylko: „do czasu, gdy poganie w pełni wejdą”, innymi słowy: „aż wejdzie pełna liczba ludzi z narodów”. „Czasy pogan”, to znaczy „czasy wyznaczone narodom”, dobiegły końca w roku 1914, roku wybuchu pierwszej wojny światowej (Łuk. 21:24, Bw, New World Translation). Niemniej jednak teraz — przeszło 70 lat później — ani państwo Izrael, ani rodowici Żydzi na całym świecie nie twierdzą, iż są objęci nowym przymierzem, które Jehowa zgodnie z obietnicą miał zawrzeć z domem Izraela (Jer. 31:31-34). Ponad 1900 lat temu, w wieczór żydowskiej Paschy (14 Nisan 33 roku n.e.), przyszły Pośrednik tego przymierza podał swoim wiernym apostołom kielich wina i powiedział: „Ten kielich oznacza nowe przymierze na mocy mojej krwi, która ma być przelana za was” (Łuk. 22:20). I choć od tamtej pory minęło tyle lat, w dzisiejszym państwie Izrael dalej nie uznaje się Jezusa Chrystusa za Pośrednika przymierza zapowiedzianego w proroctwie Jeremiasza.
10. Jaki udział w „nasieniu” Abrahama, mającym sprowadzić błogosławieństwo na całą ludzkość, uzyskali wierzący Żydzi? Jakie to miało następstwa?
10 W pojęciu Izraelczyków „wyzwoliciel” czy „wybawiciel” jeszcze nie wyszedł z Syjonu (Izaj. 59:20; Rzym. 11:26). Tymczasem w dniu Pięćdziesiątnicy 33 roku n.e. pewna resztka ze starożytnego Izraela uznała Jezusa za Mesjasza. Odtąd na ten ostatek zaczął spływać obiecany duch święty, a zarazem został on objęty przepowiedzianym nowym przymierzem. Liczebnie był wszakże za mały, żeby z niego powstał komplet członków duchowej „oblubienicy” Chrystusa, która ma się składać ze 144 000 osób (Obj. 7:1-8; 14:1-3; 21:9). Tym samym więc zbyt mało rodowitych Izraelitów weszło w skład symbolicznego drzewa oliwnego zakorzenionego w Większym Abrahamie, który obiecał, że „nasienie” tego starożytnego patriarchy sprowadzi błogosławieństwo na wszystkie rodziny ziemi: na Żydów i nie-Żydów.
11, 12. Co należy rozumieć przez „cały Izrael”? Jak można to wykazać na podstawie Biblii?
11 Jak wobec tego „cały Izrael” miał być „wybawiony” za pośrednictwem obiecanego „wyzwoliciela”? Warto zaznaczyć, że Paweł zredagował List do Rzymian około 56 roku n.e., a więc po Liście do Galatów napisanym gdzieś w latach 50-52 n.e. W takim razie fragment z Rzymian 11:25-27 wyszedł spod jego pióra później niż słowa z Galatów 6:16 o „Izraelu Bożym”. I właśnie z tym Izraelem zostało zawarte nowe przymierze, już nie za pośrednictwem Mojżesza, lecz Jezusa Chrystusa. Wystąpił on w roli Pośrednika dla Izraela chrześcijańskiego, duchowego, zrodzonego jako naród w dniu Pięćdziesiątnicy roku 33 n.e., z chwilą wylania ducha świętego na Żydów, którzy uznali Jezusa za Pośrednika nowego przymierza.
12 Był przy tym obecny rdzenny Żyd, apostoł Piotr. Później napisał on list do „wybranych według przewidywań Boga”, a w nim takie słowa: „Wy jesteście ‛rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem do szczególnego posiadania’ (...). Kiedyś bowiem nie byliście ludem, lecz teraz jesteście ludem Bożym” (1 Piotra 1:1, 2; 2:9, 10). Stanowi to potwierdzenie faktu, że w wypadku Izraela, który „cały” miał być „wybawiony”, nie chodzi o dzisiejsze państwo Izraelczyków ani o cielesnych Żydów rozproszonych po całym świecie. „Cały Izrael” czekający na wybawienie to Izrael duchowy, wyłoniony w dniu Pięćdziesiątnicy roku 33 n.e. przez zrodzenie z ducha Bożego. I właśnie do tego „Izraela Bożego” miał przyjść obiecany Wyzwoliciel.
13. (a) Kiedy i w jaki sposób ‛wyszedł z Syjonu’ obiecany Wyzwoliciel? (b) Jacy ludzie z czasem dołączyli do „Izraela Bożego”?
13 Jehowa, wielki Wyzwoliciel, istotnie zadziałał w dniu Pięćdziesiątnicy 33 roku n.e. W jaki sposób? Posłużył się Jezusem do wylania swego świętego ducha na około 120 uczniów, zebranych w górnej izbie pewnego domu w stołecznym Jeruzalem. Uczniowie ci stali się dzięki temu zaczątkiem „Izraela Bożego”, zrodzonego do życia duchowego z nadzieją na wiecznotrwałą egzystencję w pozaziemskiej dziedzinie duchowej. W końcu do tego Izraela duchowego zostali też przyjęci nie-Żydzi, którzy uwierzyli w obiecanego Wyzwoliciela. Kiedy do tego doszło? Z chwilą nawrócenia Samarytan, a potem nawet niewątpliwych pogan, gdy w roku 36 n.e. przyjął chrystianizm Korneliusz z rodziną i przyjaciółmi. Większy Abraham, Jehowa, adoptował wszystkich nie-Żydów, którzy uwierzyli w Jego jednorodzonego Syna, Jezusa Chrystusa, będącego symbolicznym pniem obrazowej oliwki. Wskutek tego mogli oni zająć miejsce żydowskich niedowiarków wyłamanych z drzewa oliwnego, które miało 144 000 „gałęzi” (Dzieje Apostolskie, rozdział 10; 15:14-21).
DZIEŁO WSZCZEPIANIA JUŻ DOKONANE
14. Czego dzisiaj niezbicie dowodzą fakty o „całym Izraelu”?
14 Od tamtego doniosłego wydarzenia z roku 36 n.e. minęło prawie 1949 lat. Logicznie rzecz biorąc, dzieło wszechmocnego Boga, polegające na wyratowaniu „całego Izraela”, zostało uwieńczone wspaniałym sukcesem. Okres ten trwał znacznie dłużej niż czas, w którym jedynie Żydzi cieszyli się łaską Bożą, a który liczył się od roku 1513 p.n.e. za dni Mojżesza do 36 roku n.e., gdy zostali nawróceni pierwsi nieobrzezani nie-Żydzi, to jest poganie. Tak długi okres niewątpliwie dostarczył dość sposobności, żeby wybawić „cały Izrael” w sensie zebrania wystarczającej liczby członków. Mamy na to obecnie wyraźne dowody.
15. Co Jezus mówił o zgromadzeniu „wybranych” w swoim proroctwie o „znaku” wprowadzającym „zakończenie systemu rzeczy”?
15 Jezus Chrystus nawiązał do tego okresu, gdy w proroctwie o swej niewidzialnej „obecności” w postaci duchowej i „zakończeniu systemu rzeczy” powiedział: „Wówczas pojawi się na niebie znak Syna człowieczego, a wtedy wszystkie plemiona ziemi zaczną się biczować z biadaniem i zobaczą Syna człowieczego przychodzącego na obłokach nieba z mocą oraz wielką chwałą. A on roześle swych aniołów z głośnym trąbieniem i zgromadzą jego wybranych od czterech wiatrów, od jednego krańca niebios aż do drugiego krańca” (Mat. 24:3, 30, 31). Kiedy wobec tego rozpoczęła się ta „obecność” Jezusa Chrystusa?
16, 17. Kiedy się rozpoczęła „obecność” Jezusa Chrystusa? Jakie potem nastąpiły godne uwagi wydarzenia związane ze zgromadzonymi „wybranymi”?
16 „Obecność” Jezusa liczy się od chwili upłynięcia „siedmiu czasów” pogan jesienią roku 1914 (Dan. 4:20-33, Biblia poznańska). Wtedy to wyniesiony do chwały Jezus Chrystus przystąpił do sprawowania władzy i zwrócił uwagę na ziemię uwikłaną w wojnę. Fakty historyczne dowodzą, że w powojennym roku 1919 panujący już Król, Jezus Chrystus, wysłał swych niebiańskich aniołów, by zgromadzili „wybranych” ze wszystkich zakątków ziemi. Pod nadzorem Towarzystwa Strażnica istotnie zostali zjednoczeni w skali całego świata, aby odtąd zbiorowym wysiłkiem spełniali proroczy nakaz Jezusa, nakreślony w Mateusza 24:14: „Ta dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo wszystkim narodom; a wtedy nadejdzie koniec”.
17 W roku 1931 na walnym zjeździe sług Bożych jednogłośnie przyjęto nową nazwę i od tego czasu stali się oni znani jako Świadkowie Jehowy. W ślad za tym Towarzystwo wydało książkę pod tytułem Jehowa, uwypuklającą znaczenie imienia Bożego, które nosili z taką radością. Świadkowie Jehowy byli wdzięczni, że otrzymali tę nową książkę w roku 1934, gdy nazistowski wódz Adolf Hitler zabierał się do wytępienia takich ludzi w środkowej Europie.
18. Jaki rozwój wydarzeń pokazał w odpowiednim czasie, że została już zgromadzona pełna liczba „wybranych”?
18 Dalszy rozwój wydarzeń wskazuje, że zgromadzanie oddanych Bogu i ochrzczonych „wybranych” do niebiańskiego Królestwa zostało zakończone. Dlaczego można tak mówić? Otóż w roku 1935 ci „wybrani” skierowali uwagę i wysiłki na „lud wielki”, opisany w wizji z Objawienia 7:9-17 (Biblia gdańska). Kto ma należeć do tego „ludu wielkiego”, inaczej mówiąc do „wielkiej rzeszy”? Ludzie, którzy oddawają chwałę i cześć Jehowie Bogu oraz Jezusowi Chrystusowi i którzy otrzymają nagrodę życia wiecznego w ziemskim raju po przeżyciu największego „ucisku” w całych dziejach ludzkości. Tę uprzywilejowaną klasę utożsamiono z „drugimi owcami” Dobrego Pasterza, Jezusa Chrystusa. Ku swej wielkiej radości mieli oni stanowić „jedną trzodę” z żyjącym jeszcze na ziemi ostatkiem „całego Izraela” (Jana 10:16).
Jaka jest twoja odpowiedź:
• Dlaczego w Rzymian 11:26 nie chodzi o państwo Izrael?
• Dlaczego rodowici Żydzi nie zajęli wszystkich miejsc jako gałęzie symbolicznego drzewa oliwnego?
• Kto jest obiecanym Wyzwolicielem? Kiedy i w jaki sposób wyszedł on z Syjonu?
• Z kogo się składa „cały Izrael” i do jakiego czasu został zgromadzony?
-
-
„Cały Izrael” wybawiony aby błogosławić ludzkościStrażnica — 1985 | nr 11
-
-
„Cały Izrael” wybawiony aby błogosławić ludzkości
1. Dlaczego państwo Izrael nie może się spodziewać, że z powodu przynależności do ONZ będzie w ręku Boga narzędziem do błogosławienia całej ludzkości?
JEHOWA obiecał Abrahamowi, że wszystkie rodziny i narody ziemi dostąpią błogosławieństwa za pośrednictwem nasienia tego wiernego patriarchy (Rodz. 12:3; 22:17, 18). Ale tamte obietnice dane jeszcze w dwudziestym stuleciu p.n.e. wcale nie oznaczają, że Bóg zamierza błogosławić Organizacji Narodów Zjednoczonych, następczyni rozwiązanej Ligi Narodów. Dzisiejsze Państwo Izrael, będąc członkiem ONZ, nie może się spodziewać, że Bóg starożytnego Izraela posłuży się nim do błogosławienia reszcie ludzkości. W rzeczywistości Organizacja Narodów Zjednoczonych stoi w drodze Królestwu Bożemu, które się składa z „nasienia” Abrahama. Dlatego jest po prostu współczesną „obrzydliwością, która sprowadza spustoszenie” (Mat. 24:15). Istotnie, ONZ nie jest błogosławieństwem, mimo że duchowni chrześcijaństwa oraz rabini żydowscy modlą się o błogosławieństwo niebios dla tej organizacji. W gruncie rzeczy stanowi ona „obraz dzikiego zwierza”, bestii, która symbolizuje widzialną organizację polityczną „boga tego systemu rzeczy”, Szatana Diabła. Toteż już wkrótce zagłada dosięgnie zarówno ONZ, jak i całą ową przyrównaną do zwierza organizację (Obj. 13:1-18; 2 Kor. 4:4).
2. Jak ostatek „całego Izraela” różni się w swoim postępowaniu od państwa Izrael?
2 Tymczasem republika Izrael walczy o swoją egzystencję, występując zbrojnie przeciw innym członkom ONZ. Ale ostatek „całego Izraela” nie wzoruje się na tym państwie (Rzym. 11:26). Nie oddaje czci „obrazowi dzikiego zwierza”; przeciwnie, Izraelici duchowi demaskują ONZ. Mówią, czym ona jest z Bożego punktu widzenia — namiastką, która skłania ludzi, żeby polegali na niej zamiast na Królestwie Jehowy pod władzą Jezusa Chrystusa. Dzięki temu ostatek „całego Izraela” pozostaje częścią składową wszechświatowej organizacji Jehowy. Już teraz ta resztka duchowego ‛nasienia Abrahamowego’ okazuje się błogosławieństwem dla wszystkich narodów i rodzin na ziemi. W ten sposób potwierdza się prawdziwość proroczych obietnic Jehowy.
3, 4. Co w natchnieniu od Jehowy około 2700 lat przed rokiem 1914 napisał Izajasz o „wszystkich narodach”?
3 Przeszło 2700 lat temu Jehowa Bóg wskazał na czasy, kiedy po raz pierwszy miały być użyte w śmiercionośnej walce stalowe czołgi i samoloty, kiedy żołnierze w okopach mieli być zmuszeni do korzystania z masek gazowych i kiedy w wojnie totalnej miały być zastosowane dalekonośne działa w rodzaju „Grubej Berty”. Tak, już na 27 wieków przed pierwszą wojną światową Jehowa Bóg natchnął proroka Izajasza, aby opisał jeszcze coś innego, co się miało dziać w tymże okresie:
4 „Oto, co Izajasz, syn Amosa, ujrzał w widzeniu dotyczącym Judy i Jeruzalem: A pod koniec dni dojdzie do tego, że góra domu Jehowy zostanie trwale umocniona wyżej od gór i stanowczo będzie wyniesiona ponad pagórki; i koniecznie napłyną ku niej wszystkie narody. Z pewnością przybędą liczne ludy i powiedzą: ‛Przyjdźcie, wstąpmy na górę Jehowy, do domu Boga Jakuba [Izraela]; a On nas pouczy o swoich drogach, bo chcemy chodzić Jego ścieżkami’. Z Syjonu bowiem wychodzić będzie prawo, a słowo Jehowy z Jeruzalem. I na pewno będzie ogłaszał wyroki między narodami oraz prostował sprawy dotyczące wielu ludów. I trzeba będzie przekuć miecze na lemiesze, a włócznie na nożyce ogrodnicze. Naród nie podniesie miecza przeciw narodowi ani nie będą się już szkolić do wojny. Mężowie z domu Jakuba, przyjdźcie i chodźmy w światłości Jehowy” (Izaj. 2:1-5).
5. Pod jakim kątem należy rozpatrywać proroctwo Izajasza o „domu Jehowy”, gdy wziąć pod uwagę postępowanie państwa Izrael?
5 W naszych czasach nie widać, aby to wspaniałe proroctwo spełniało się na Bliskim Wschodzie w Jerozolimie, którą państwo Izrael uważa za swoją stolicę. Na górze zwanej niegdyś Syjonem nie ma świątyni Jehowy, jest natomiast muzułmańska Kopuła na Skale oraz meczet poświęcony Allachowi. Te miejsca kultu religijnego zwiedzają turyści z wielu krajów, ale nie w celu oddania czci Bogu, lecz jedynie w celu obejrzenia sobie pięknego budownictwa islamskiego. Niewątpliwie więc teraz „pod koniec dni” obecnego śmiertelnie chorego systemu rzeczy, proroctwo Izajasza w żadnej mierze nie spełnia się na nowożytnej republice Izraelczyków. Nie o nią chodzi, gdy jest mowa o „całym Izraelu” wybawionym, aby błogosławić ludzkości w ramach obietnicy Jehowy danej Abrahamowi. Dlatego również proroczą wypowiedź o „górze domu Jehowy” należy traktować z duchowego punktu widzenia jako odnoszącą się do „Izraela Bożego” (Gal. 6:16).
6. (a) Jakim narodem jest „Izrael Boży” według słów Piotra? (b) Jaka sytuacja panowała na świecie, gdy „wszystkie narody” zaczęły napływać do „domu Jehowy”?
6 Ten „Izrael Boży” jest narodem duchowym, na co dobitnie wskazał apostoł Piotr, kiedy napisał: „Wy jesteście ‛rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem do szczególnego posiadania, abyście dookoła oznajmiali zalety’ Tego, który was powołał z ciemności do swego cudownego światła” (1 Piotra 2:9). Dzisiejszy ostatek owego „narodu świętego” stanowi symbol „domu Jehowy” i tworzy trzon społeczności współczesnych Świadków Jehowy. Był już 21 rok „końca dni” i w Europie szalał faszyzm w wydaniu włoskokatolickim oraz hitlerowskim, gdy „wszystkie narody” zaczęły napływać do duchowego „domu Jehowy”, który Świadkowie Jehowy wynieśli jak gdyby ponad szczyty gór.
7. Dlaczego zapoczątkowanie napływu narodów do „domu Jehowy” nie było sprawą małej wagi?
7 Przełom pod tym względem uwidocznił się na walnym zjeździe, który w pierwszej połowie roku 1935 odbył się w Waszyngtonie, stolicy Stanów Zjednoczonych Ameryki. W toku pamiętnego przemówienia, wygłoszonego na tym zgromadzeniu przez członka „całego Izraela”, J.F. Rutherforda, ówczesnego prezesa Towarzystwa Strażnica, zostało sprostowane błędne zrozumienie ukształtowane jeszcze w szeregach Międzynarodowego Stowarzyszenia Badaczy Pisma Świętego. Mówca wykazał, że „lud wielki”, czyli „wielka rzesza”, która miała być zebrana spośród wszystkich grup ludzi, aby oddawać Bogu cześć w Jego duchowej świątyni (materialną świątynię w Jeruzalem zburzyli Rzymianie w roku 70 n.e.) — to klasa ziemska (Obj. 7:9-17, Biblia gdańska). Klasa ta ma widoki na przeżycie Har-Magedonu i wejście do nowego systemu rzeczy, jaki powstanie podczas nadchodzącego tysiącletniego panowania Jezusa Chrystusa, który od 1914 roku już sprawuje władzę w niebie.
8. (a) Jakie znamienne wydarzenie miało miejsce na zgromadzeniu waszyngtońskim w 1935 roku? (b) Dlaczego można powiedzieć, że do „domu Jehowy” napływają teraz „wszystkie narody”?
8 Oddźwięk na to nowo objawione światło miał epokowe znaczenie. Na wspomnianym zgromadzeniu aż 840 uczestników zgłosiło się do chrztu na znak oddania siebie Jehowie Bogu za pośrednictwem Jezusa Chrystusa. Nie ustalono wtedy, ile narodowości było reprezentowanych w tej grupie, ale wiadomo, że miały one nadzieję na życie w ziemskim Raju. Dzisiaj, po upływie dalszych 50 lat, Świadków Jehowy jest znacznie więcej niż członków „całego Izraela”. Działają aktywnie w przeszło 200 krajach na całym świecie. Zatem ogólnie biorąc, „wszystkie narody” faktycznie napływają do wywyższonego domu wielbienia Jehowy.
ŚWIADKOWIE JEHOWY — CO TO ZA LUDZIE?
9. Jaki sposób postępowania proroczo nakreślony w Księdze Izajasza 2:4 obrali Świadkowie Jehowy w przeciwieństwie do państwa Izrael?
9 Jakiego pokroju ludźmi są dzisiejsi Świadkowie Jehowy w porównaniu z Izraelem na Bliskim Wschodzie? Czy są tak samo uzbrojeni do fizycznego zwalczania każdego, kto by zagrażał ich egzystencji? Przeciwnie, odpowiadają dokładnie proroczemu opisowi z Księgi Izajasza 2:4. Stawiają wysoko wielbienie Jehowy w duchowym domu Bożym, więc w sensie przenośnym przekuli miecze na lemiesze i oszczepy na narzędzia ogrodnicze. Pokładają ufność w Jehowie Bogu jako swym Obrońcy, a przy tym wzorują się na swoim Wodzu, Jezusie Chrystusie. Chociaż się wywodzą niemal ze wszystkich narodów ziemi, nie dopuszczają jednak, żeby dochodziły u nich do głosu nacjonalistyczne uprzedzenia; nie wtrącają się też do polityki tego świata. W najzupełniej dosłownym znaczeniu przestali się ćwiczyć w sztuce wojowania bronią cielesną. Zajmują postawę neutralną wobec konfliktów światowych i wszelkich dążeń politycznych. Faktycznie odrzucili posługiwanie się literalnym orężem zarówno obronnym, jak i zaczepnym. Wierzą słowom Jezusa Chrystusa, że Jego Królestwo „nie należy do tego świata”; w przeciwnym razie bowiem jego uczniowie walczyliby o nie z użyciem najnowocześniejszej broni cielesnej (Jana 18:36).
10. (a) Jedynie jaką walkę prowadzą Świadkowie Jehowy? (b) Jakiemu „nowemu przykazaniu” są posłuszni? W czym to się przejawia?
10 Świadkowie Jehowy uczestniczą tylko w walce duchowej. Toczą bój ze złymi duchami w miejscach niebiańskich. Dlatego broń ich nie jest wymierzona przeciw ciału i nie powoduje rozlewu krwi (Efez. 6:10-18). Nie prowadzą wojny przeciw ludziom, a tym bardziej nie walczą ze swymi duchowymi braćmi w obrębie organizacji Jehowy. Posłusznie stosują się do nakazu Jezusa Chrystusa, żeby miłować braci w wierze, jak on nas umiłował — do tego stopnia, iż nawet oddał za uczniów swoje życie ludzkie. Odpowiada to „nowemu przykazaniu”, które Jezus dał swoim naśladowcom: aby miłowali się wzajemnie, jak on ich umiłował (Jana 13:34).
11. Jakiemu prawu czyni zadość rodzaj miłości przejawianej przez Świadków Jehowy?
11 Siłą napędową Świadków Jehowy jest ten sam rodzaj miłości, który stanowi wypełnienie Prawa (Zakonu) nadanego kiedyś za pośrednictwem Mojżesza. Taka miłość nikomu nie wyrządza krzywdy i obejmuje więcej niż „dobroczynność”, jak ją pojmuje wielu w obecnym XX wieku. Użyty w Biblii hebrajski i grecki odpowiednik słowa „miłość” ma o wiele głębsze znaczenie (1 Koryntian, rozdział 13).
DLA BŁOGOSŁAWIENIA, A NIE NA PRZEKLEŃSTWO
12. Czy było konieczne, aby pełna liczba członków „całego Izraela” znalazła się w niebie, zanim by się rozpoczęło błogosławienie „wszystkim narodom”?
12 Z powyższych rozważań wyraźnie wynika, że już się rozpoczęło błogosławienie wszystkim rodzinom i narodom za pośrednictwem „nasienia” Większego Abrahama, Jehowy Boga, przy czym ostatek „całego Izraela” nie musiał w tym celu pójść do nieba, do czołowego przedstawiciela tego „nasienia”, Jezusa Chrystusa. Od pół wieku ludzie na ziemi dostępują błogosławieństw od obiecanego „nasienia” Abrahamowego. Dotychczas zgromadzono ponad dwa i pół miliona „drugich owiec”, aby razem z ostatkiem podobnych owcom i zrodzonych z ducha naśladowców Dobrego Pasterza, którzy żywią nadzieję niebiańską, tworzyły „jedną trzodę” (Jana 10:16).
13. Co miał na uwadze Jezus w odniesieniu do „drugich owiec”, gdy przyszedł do świątyni? Co stanie się wkrótce uwieńczeniem takiego stosunku do nich?
13 Błogosławione „drugie owce” dostępują tego zaszczytu, że mogą się spodziewać odziedziczenia od samego początku Raju, który ma być przywrócony na ziemi podczas tysiącletniego panowania mesjańskiego Króla. Kiedy więc Jezus Chrystus, jako upoważniony przez Jehowę „posłaniec przymierza”, wszedł do duchowej świątyni dla odbycia sądu, miał na uwadze błogosławienie „drugim owcom”, a nie przeklinanie ich (Malach. 3:1-3). Wspaniałym uwieńczeniem tego błogosławieństwa będzie zapewnienie im ochrony w nadciągającej „wojnie wielkiego dnia Boga Wszechmocnego” przeciwko Jego ziemskim wrogom, zebranym na polu bitewnym „Har-Magedonu” (Obj. 16:14, 16). W starożytności pod miastem Megiddo odnoszono zwycięstwa na rzecz Jehowy Boga (Joz. 17:11; Zach. 12:11). W symbolicznym Har-Magedonie Bóg wsławi się największym zwycięstwem, które odniesie ku swej wieczystej chwale. Hetmanem polnym będzie tam Jego uświetniony Syn, Jezus Chrystus (Obj. 19:11-21).
14. (a) Z czyjego wybawienia „drugie owce” mogą się cieszyć? (b) Ile już jest tych „drugich owiec”?
14 „Drugie owce” będą miały zapewnioną ochronę w czasie, gdy Bóg zademonstruje swoją wielkość i potęgę w najbardziej dramatyczny sposób. Jakże uradowani będą wszyscy ocaleni obserwatorzy tego decydującego starcia, że ostatek „całego Izraela” został „wybawiony” w okresie między pierwszą a drugą wojną światową! Od wiosny roku 1935 do wybawionego „Izraela” dołącza „lud wielki” w bliżej nieokreślonej liczbie. Do chwili obecnej zebrało się już prawie 3 miliony tych „drugich owiec” Dobrego Pasterza, Jezusa Chrystusa. Przychodzą ze „wszystkich narodów i szczepów, i ludów, i języków” — z całej ludzkości, co stanowi spełnienie obietnicy, którą Jehowa Bóg dał temu, kto Go obrazowo przedstawiał, mianowicie swemu „przyjacielowi” Abrahamowi (Obj. 7:9-17; Jak. 2:23). Zgromadzanie „drugich owiec” jeszcze trwa. Nie wiemy, ile ich ostatecznie będzie, gdy Dobry Pasterz zakończy zwoływanie ich, zanim nastąpi zagłada Babilonu Wielkiego i zanim wybuchnie w Armagedonie wojna Boża przeciwko jego politycznym zalotnikom (Obj. 17:1 do 18:24).
15. Jakim błogosławieństwom dało początek połączenie „drugich owiec” z ostatkiem „całego Izraela”?
15 Połączenie „drugich owiec” z ostatkiem „całego Izraela” w „jedną trzodę” podlegającą Dobremu Pasterzowi, Jezusowi Chrystusowi, głównemu przedstawicielowi „nasienia” Abrahama, okazało się początkiem pewnego procesu. Jakiego? Na „drugie owce” zaczęły spływać błogosławieństwa, którymi „cały Izrael” będzie je w pełni obdarzał, gdy się znajdą pod tysiącletnimi rządami Jezusa Chrystusa, dokąd przejdą żywo dzięki opiece Bożej.
16. Dlaczego „drugie owce” są zdecydowane dalej służyć Jehowie u boku ostatka „całego Izraela”?
16 Zgodnie z proroczą zapowiedzią, utrwaloną w Księdze Objawienia 7:14-17, „drugie owce” już ‛wyprały swe szaty i wybieliły je we krwi Baranka’. Na tej podstawie wolno im w sensie duchowym „dniem i nocą” oddawać cześć Bogu „w Jego świątyni”. „Baranek Boży”, Jezus Chrystus, istotnie dostarcza im pokarmu duchowego, tak iż „nie będą już łaknąć” (Jana 1:29). Ponadto wierny Pasterz prowadzi je do „źródeł wód życia”, to znaczy życia na rajskiej ziemi. „Wielka rzesza” wdzięczna za wszystkie błogosławieństwa, jakich dostępuje za pośrednictwem ostatka „całego Izraela”, będzie w dalszym ciągu u boku tego wiernego ostatka służyć Jehowie. „Drugie owce” będą to czynić w „jednej trzodzie” kierowanej przez „jednego pasterza”, mając na względzie interesy Królestwa Bożego pod rządami Jezusa Chrystusa. Są zdecydowane trwać w tym dziele, aż wszyscy nieprzyjaciele Królestwa zostaną usunięci z powierzchni ziemi, „podnóżka” Bożego (Izaj. 66:1; Mat. 5:34, 35; Dzieje 7:49).
Jak byś odpowiedział:
• Dlaczego Jehowa nie będzie błogosławił całej ludzkości za pośrednictwem państwa Izrael?
• Dlaczego można powiedzieć, że obecnie już „wszystkie narody” napływają do „domu Jehowy”?
• Jak wśród Świadków Jehowy spełniają się słowa z Izajasza 2:4?
• Jaki jest stosunek Jezusa Chrystusa do „drugich owiec”? Jakie uwieńczenie tego stosunku nastąpi już wkrótce?
• Jakie błogosławieństwa zapoczątkowało przyłączenie się „drugich owiec” do ostatka „całego Izraela”?
[Ilustracja na stronach 14, 15]
„Za pośrednictwem twojego nasienia stanowczo zjednają sobie błogosławieństwo wszystkie narody ziemi, ponieważ usłuchałeś mego głosu” (Rodz. 22:18).
[Ilustracja na stronie 16]
Świadkowie Jehowy miłują się wzajemnie i swoje ‛miecze przekuli na lemiesze’
-
-
Jak się zapatrujesz na imię Jehowy?Strażnica — 1985 | nr 11
-
-
Jak się zapatrujesz na imię Jehowy?
TAKIE pobudzające do myślenia pytanie zadano Świadkom Jehowy na ich zgromadzeniach okręgowych, które się odbyły pod hasłem „Rozwój Królestwa”. Nastąpiło to w związku z wydaniem nowej broszury, zatytułowanej Boskie imię, które się ostoi na zawsze. Dlaczego to pytanie ma doniosłe znaczenie?
W sprawozdaniu o stworzeniu ziemi od początku występuje imię Jehowa, użyte w odniesieniu do jedynego prawdziwego Boga (Rodz. 2:4; 4:1). Posługiwał się nim bez skrępowania Abraham, „przyjaciel Jehowy” (Jak. 2:23; Rodz. 18:30-33). Mojżesz dowiedział się, że „Jehowa” to imię Stwórcy „po czas niezmierzony” (Wyjścia 3:15). Jezus oznajmił imię Boże swoim naśladowcom (Jana 17:6). A jego uczniowie podejmowali dalekie podróże, aby pomagać ludziom ‛wzywać imienia Jehowy i dostąpić wybawienia’ (Dzieje 2:21).
Inni natomiast przynosili ujmę temu imieniu. Bezcześcili je Izraelici, którzy nie przestrzegali prawa Jehowy (Kapł. 18:21; 19:12). Ściągnęli na nie hańbę ci, którzy u stóp góry Synaj posługiwali się imieniem Bożym w kulcie złotego cielca (Wyjścia 32:4, 6). Znieważali je również Żydzi, którzy później zabobonnie unikali wymawiania imienia Bożego, oraz żydowscy mistycy, przypisujący mu znaczenie magiczne.
Potem źle poinformowani, rzekomi chrześcijanie ukrywali to imię, gdy za przykładem Żydów zaniechali wymawiania go, a nawet usunęli je z greckiego przekładu Pism Hebrajskich. Z czasem doprowadziło to do obecnego opłakanego stanu. Dzisiaj ludzie nie mają poważania dla imienia Bożego, uważając je za mało ważny lub wręcz nieistotny czynnik w sprawach wielbienia.
CZCIJ TO IMIĘ
W gruncie rzeczy tylko Świadkowie Jehowy idą za przykładem pierwszych uczniów Jezusa i na całym świecie pomagają ludziom ‛wzywać imienia Jehowy, aby mogli być wybawieni’. Tylko ich można zgodnie z prawdą nazywać ‛ludem dla Jego imienia’ (Dzieje 15:14). A czy nam może się przydarzyć niepoważne traktowanie imienia Jehowy?
Owszem, jeśli bowiem przekraczamy Jego prawa i postępujemy niesprawiedliwie, to w gruncie rzeczy znieważamy tym imię Boże (2 Tym. 2:19). Z drugiej strony gdybyśmy przy oddawaniu czci Jehowie posługiwali się Jego imieniem, a czynem dawali do zrozumienia, że nadzieje na przyszłość pokładamy w dobrach materialnych i tym podobnych rzeczach, nie różnilibyśmy się zbytnio od dawnych Izraelitów, którzy wprawdzie wzywali imienia Bożego, ale łączyli to z kultem złotego cielca. Ponadto imię Jehowy nie jest czarodziejskim zaklęciem. Gdybyśmy umieszczali je w naszych domach lub pojazdach — czy to w postaci tetragramu, czy w pisowni współczesnej — licząc na to, że będzie nas chronić bądź przynosić nam „szczęście”, czy nie upodobniłoby nas to do przesądnych Żydów, dla których stało się ono symbolem magicznym? (Wyjścia 20:7).
A zatem nasze zapatrywanie na imię Boże ma istotne znaczenie. Imię Jehowa na zawsze upamiętnia Boga (Wyjścia 3:15). Przedstawia Jego niezmienne zalety i zamierzenia (Powt. Pr. 32:3-43). Jehowa szczodrze błogosławi wszystkim, którzy się Go boją i oddają cześć Jego imieniu (Malach. 3:16). Niewątpliwie nowa broszura Boskie imię, które się ostoi na zawsze z jej dogłębnym omówieniem imienia Bożego, jego znaczenia oraz właściwego użycia, znowu pomoże tysiącom ludzi w oddawaniu czci imieniu ich Stwórcy, Jehowy (Obj. 4:11).
-