BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • „Jehowa jest moim Pasterzem”
    Strażnica — 1988 | 1 października
    • osób, nie będących członkami rodziny Betel, są podobnie zdecydowane służyć Jehowie już zawsze.

      20. (a) Dlaczego Psalm 23 można nazwać wybitną częścią Pisma Świętego? Co dzięki niemu łatwiej jest pielęgnować? (b) Jakie przywileje jeszcze czekają wiernych sług Jehowy?

      20 Psalm 23 przypomina skrzący się klejnot o wielu płaszczyznach szlifu. Wysławia chwalebne imię naszego miłościwego Ojca niebiańskiego, Jehowy, oraz wyjaśnia, w jaki sposób prowadzi On, chroni i zaopatruje swoje owce. Dzięki temu lud Boży jest szczęśliwy i dobrze nakarmiony pod względem duchowym, a jego szeregi szybko się rozrastają nawet w tych krajach, w których istnieje ostry sprzeciw. Psalm 23 przyczynia się też do utrzymania bliskiej, żywej więzi z naszym Bogiem. A gdy spoglądamy na wygwieżdżone niebo, jak Dawid często czynił strzegąc swej trzody, ogarnia nas wdzięczność za to, że Stwórca budzącego lęk wszechświata troszczy się o nas w roli opiekuńczego Pasterza. W swej miłości otwiera przed nami możliwość życia wiecznego w nowym świecie, jeśli tylko zachowamy prawość wobec Niego. Jakże wspaniale będzie wówczas witać zmartwychwstałych wiernych sług Bożych, takich jak Dawid! I jakim zaszczytem będzie pełnienie służby dla Jehowy, Wielkiego Pasterza, przez całą wieczność!

  • Czy istotnie ‛wyzyskują ubóstwo i ciemnotę’?
    Strażnica — 1988 | 1 października
    • Czy istotnie ‛wyzyskują ubóstwo i ciemnotę’?

      „ŚWIADKOWIE JEHOWY (...) wyzyskują ubóstwo, zacofanie i ciemnotę sporej liczby naszych rodaków”, twierdził meksykański publicysta Jorge García. „Tym sposobem stopniowo przejmują kontrolę nad ich sumieniami” (Excelsior z 9 marca 1983 roku).

      W Ameryce Łacińskiej często się słyszy podobne zarzuty przeciw Świadkom Jehowy. „Religii tej nie przyjmuje żadna z ważniejszych osobistości”, mawiają niektórzy przedstawiciele wolnych zawodów, politycy oraz duchowni. „Świadkowie Jehowy zjednują sobie zwolenników wśród ludzi biednych i nieoświeconych”. To prawda, że wielu Świadków nie zalicza się do zamożnych, ale czy z tego wynika, że ‛wyzyskują ubóstwo, zacofanie i ciemnotę’? Czy okoliczność, że ich nauki przyjmuje sporo osób skromnych i biednych, oznacza automatycznie, iż są one błędne?

      W poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania cofnijmy się myślą do I wieku n.e. Jacyż to ludzie garnęli się do chrystianizmu w owych czasach?

      Dlaczego chrystianizm przyciągał ludzi skromnych?

      Nowożytni krytycy Świadków Jehowy tylko powtarzają słowa przeciwników chrystianizmu z pierwszego stulecia. Weźmy na przykład pod uwagę intelektualistów greckich, mieszkających w starożytnym Koryncie. Apostoł Paweł nadmienił, że „Grecy szukają mądrości” (1 Koryntian 1:22). Oczywiście nie zależało im na mądrości biblijnej, lecz na zawiłych spekulacjach filozoficznych. Toteż gdy Paweł ‛nie przyszedł z mową bądź mądrością górnolotną’, lecz przyniósł proste orędzie o „Chrystusie, i to przybitym do pala”, wielu z nich wykpiło chrystianizm jako „głupstwo” (1 Koryntian 1:23; 2:1, 2).

      Czy zatem apostoł Paweł ‛wyzyskiwał ciemnotę’, zwracając się między innymi do skromnych i ubogich mieszkańców Koryntu? W żadnym wypadku. Chrześcijanom tamtejszym Paweł wyjaśnił: „Widzicie przecież, jak On was powołuje, bracia, że powołanych jest niewielu mądrych według ciała, (...) ale Bóg wybrał to, co jest głupie u świata, aby zawstydzić mędrców (...) — żeby żadne ciało się nie chełpiło wobec Boga” (1 Koryntian 1:26-29).

      Chrystianizm od samego początku znajdował żywy oddźwięk szczególnie w sercach pokornych, nisko postawionych ludzi. Żaden z dwunastu apostołów Jezusa, stanowiących fundament jego kościoła, nie został powołany spośród uczonych w Piśmie ani faryzeuszy (Efezjan 2:20). Wprost przeciwnie, byli to zwykli ludzie pracy, a czterej zajmowali się zawodowo łowieniem ryb (Mateusza 4:18-22; 10:2, 3). Przywódcy religijni zaliczyli tych mężczyzn do kategorii „niewykształconych i prostych”, a więc takich, którzy zdobyli tylko podstawowy zasób wiadomości i nie studiowali na wyższych uczelniach (Dzieje Apostolskie 4:13). „Wykształceni” uczeni w Piśmie i faryzeusze zignorowali długo wyczekiwanego Mesjasza, drwiąc z jego nauk i naśladowców. Wyrażali niejako pogląd, że ‛w ślady Jezusa nie wstępuje żadna ważniejsza osobistość’.

      Przypomnijmy sobie, co się wydarzyło, gdy przywódcy żydowscy wysłali swoich funkcjonariuszy, żeby schwytali Jezusa. Wrócili oni z pustymi rękami. Dlaczego? Sprawozdanie biblijne donosi: „Słudzy odpowiedzieli: Nigdy jeszcze człowiek tak nie przemawiał, jak ten człowiek mówi”. Byli naprawdę pod wrażeniem nauk Chrystusa! A jak zareagowali wykształceni przywódcy religijni? „Wtedy odpowiedzieli im faryzeusze: Czy i wy daliście się zwieść? Czy kto z przełożonych lub z faryzeuszów uwierzył w niego?” (Jana 7:32, 44-48, Biblia warszawska). Zatem to pycha nie pozwoliła im uznać Jezusa. W Biblii czytamy zresztą wyraźnie, że nawet „wielu członków Rady uwierzyło w niego, ale gwoli faryzeuszów nie wyznawali swej wiary, żeby nie zostali wyłączeni z synagogi; umiłowali bowiem bardziej chwałę ludzką niż chwałę Bożą” (Jana 12:42, 43, Bw).

      Pomyśleć tylko! Osobistości te były w gruncie rzeczy przekonane, iż Jezus głosił prawdę, ale ze strachu przed ludźmi nie chciały zostać jego uczniami. Najwidoczniej nie przypadało im do gustu, że chcąc wstąpić w ślady Jezusa, musiałyby zrezygnować z dotychczasowej pozycji w życiu społecznym, politycznym i religijnym. Nie mogą więc dziwić słowa Jezusa: „Zaprawdę mówię wam, że trudno będzie bogaczowi dostać się do Królestwa Niebios”! (Mateusza 19:23). Istotnie, ludzie tacy zazwyczaj byli zbyt dumni, by przyjąć religię, w której musieliby pokornie ‛podjąć swój pal męki i naśladować Jezusa’ (Mateusza 16:24). Dlatego pewnego razu Chrystus rzekł w modlitwie: „Wysławiam Cię publicznie, Ojcze, Panie nieba i ziemi, gdyż starannie ukryłeś te rzeczy przed mędrcami i znawcami, a wyjawiłeś je niemowlętom” (Łukasza 10:21). W odróżnieniu od świeckich intelektualistów jednostki tak usposobione były gotowe pójść za głosem prawdy (por. Mateusza 18:3).

      Bóg nie jest stronniczy

      Uczeń Jakub napisał: „Czyż to nie Bóg wybrał ubogich w oczach świata, aby byli bogatymi w wierze i dziedzicami Królestwa, obiecanego tym, którzy go miłują?” (Jakuba 2:5, Bw). Czy oznaczało to zarazem, jakoby osoby zamożne i wykształcone na sposób świecki nie miały dostępu do służby Bożej? Bynajmniej! Kiedy pierwszy nawrócony poganin, Korneliusz, otrzymał ducha świętego, apostoł Piotr wyznał: „Naprawdę dostrzegam, że Bóg nie jest stronniczy, lecz w każdym narodzie człowiek, który się Go boi i wprowadza w czyn sprawiedliwość, jest Mu przyjemny” (Dzieje Apostolskie 10:34, 35). Piotrowi mogły wtedy przyjść na myśl słowa, które Jehowa setki lat wcześniej wypowiedział do Samuela: „Nie tak jak człowiek widzi Bóg, bo zwykły człowiek widzi to, co się ukazuje oczom, lecz jeśli chodzi o Jehowę — On widzi, jakie jest serce” (1 Samuela 16:7).

      Ciekawa rzecz, że w Biblii czytamy: „Wielka też rzesza kapłanów zaczęła okazywać posłuszeństwo wierze” (Dzieje Apostolskie 6:7). Chrześcijan udało się znaleźć nawet w tak prestiżowym miejscu, jak „dom Cezara” (Filipian 4:22). Wprawdzie większość naśladowców Chrystusa stanowiły osoby niezamożne, ale niektórzy członkowie zboru byli bardzo dobrze sytuowani (1 Tymoteusza 6:17).

      Czasy nowożytne

      Nie dziwmy się więc, że i w dobie obecnej prawda wydaje owoc głównie wśród prostego ludu. Jehowa w dalszym ciągu patrzy nie na konto bankowe ani świeckie wykształcenie, tylko na serce (Przysłów 21:2). Nie zapominajmy też, że Jezus oświadczył: „Żaden człowiek nie zdoła przyjść do mnie, jeśli go nie pociągnie Ojciec, który mnie posłał” (Jana 6:44). Czyż nie jest rzeczą oczywistą, że Ojciec zamierzał pociągać ku sobie tylko osoby pokorne i chętne do nauki?

      To nie znaczy, że ludzie wykształceni oraz przedstawiciele tak zwanych wolnych zawodów nie stają się Świadkami Jehowy. Kiedy Paweł w prosty, lecz skuteczny sposób naświetlił prawdę królowi Agryppie, władca ten przyznał: „Niedługo, a przekonasz mnie, bym został chrześcijaninem” (Dzieje Apostolskie 26:27, 28, Bw). Podobnie dzisiaj wiele światłych jednostek skłoniła do przyjęcia prawdy jasna i logiczna metoda objaśniania nauk biblijnych, z jaką zetknęły się u Świadków Jehowy. Pamiętajmy, że osoba pokorna niekoniecznie musi być nieoświecona. Mojżesza nazwano „człowiekiem daleko potulniejszym

Publikacje w języku polskim (1960-2027)
Wyloguj
Zaloguj
  • polski
  • Udostępnij
  • Ustawienia
  • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
  • Warunki użytkowania
  • Polityka prywatności
  • Ustawienia prywatności
  • JW.ORG
  • Zaloguj
Udostępnij