-
Kto sobie zaskarbi uznanie Jehowy?Strażnica — 1989 | 15 marca
-
-
darzyć takich osobników swoim uznaniem, skoro zostali wykluczeni jako niepoprawni grzesznicy (Hebrajczyków 10:38; por. 1 Koryntian 10:5). Najwyraźniej jednak tylko nieliczna mniejszość musiała być usunięta ze zboru. Większość tych, którzy zaskarbili sobie „niezasłużoną życzliwość i pokój (...) od Boga” oraz zostali ‛przybrani za synów według uznania Jego woli’, wytrwała w wierności (Efezjan 1:2, 5, 8-10).
24. Jaka strona tego zagadnienia zasługuje na baczniejszą uwagę?
24 W naszych czasach panuje w zasadzie analogiczna sytuacja. Rozpatrzmy więc, jak dzisiaj można pomóc ‛niewierzącym oraz przeciętnym ludziom’ w pozyskaniu uznania Bożego i jak ich wesprzeć, gdyby po drodze popełnili jakiś błąd. Kwestie te zostaną omówione w następnym artykule.
-
-
Dopomaganie drugim w oddawaniu czci BoguStrażnica — 1989 | 15 marca
-
-
Dopomaganie drugim w oddawaniu czci Bogu
„Jeśli (...) wejdzie ktoś z niewierzących lub przeciętny człowiek, (...) wychodzą na jaw tajemnice jego serca, toteż padnie na twarz i odda cześć Bogu” (1 KORYNTIAN 14:24, 25).
1-3. Jakiej pomocy udzielono wielu Koryntianom, by mogli sobie zaskarbić uznanie Boże?
APOSTOŁ Paweł podczas swej drugiej podróży misyjnej zatrzymał się na półtora roku w Koryncie, gdzie „tym bardziej zajął się słowem”, ‛dając świadectwo’. Z jakim skutkiem? „Wielu z Koryntian, którzy słuchali, zaczynało wierzyć oraz dawało się ochrzcić” (Dzieje Apostolskie 18:5-11). Zostali oni „uświęceni (...), powołani na świętych” (1 Koryntian 1:2).
2 Później do Koryntu zawitał Apollos. Poprzednio już Akwilas z Pryscyllą „dokładniej mu wytłumaczyli drogę Bożą”, w tym także sprawę chrztu. Stał się dzięki temu chrześcijaninem, człowiekiem cieszącym się dobrą wolą Jehowy, czyli Jego uznaniem (Dzieje Apostolskie 18:24 do 19:7). Z kolei Apollos służył pomocą Koryntianom, których niegdyś ‛ciągnęło nieodparcie ku niemym bożkom’ (1 Koryntian 12:2, BT). Ludzie ci zapewne otrzymywali pouczenia biblijne we własnych domach, a ponadto mogli wzbogacać swą wiedzę, przychodząc na zebrania chrześcijańskie (Dzieje Apostolskie 20:20; 1 Koryntian 14:22-24).
3 W rezultacie takiej działalności nauczania wielu dawniejszych ‛niewierzących oraz przeciętnych ludzi’ garnęło się do czystego wielbienia. Jakąż radością musiał napawać widok mężczyzn i kobiet robiących odpowiednie postępy, by się nadawać do chrztu i pozyskać uznanie Boże! Powody do takiej satysfakcji istnieją także w naszych czasach.
Pomaganie ‛niewierzącym oraz przeciętnym ludziom’
4. Jakimi sposobami wielu osobom udziela się dzisiaj pomocy, jak to niegdyś miało miejsce w Koryncie?
4 Świadkowie Jehowy również przestrzegają dziś nakazu Jezusa, by ‛pozyskiwać uczniów wśród ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich’ (Mateusza 28:19, 20). Po zasianiu w podatne serca ziarna prawdy wracają i je podlewają (1 Koryntian 3:5-9; Mateusza 13:19, 23). Proponują ludziom bezpłatne, cotygodniowe domowe studia biblijne, podczas których osoby zainteresowane mogą otrzymać odpowiedzi na swoje pytania oraz poznawać prawdy zawarte w Piśmie Świętym. Zapraszają je też do przychodzenia na zebrania miejscowych sług Jehowy, jak w pierwszym stuleciu uczęszczali na nie „niewierzący” w Koryncie. A jak Świadkowie Jehowy powinni traktować osoby studiujące Biblię i uczestniczące w zebraniach?
5. Jaka istnieje biblijna podstawa do ostrożności w kontaktach z pewnymi osobami?
5 Niezmiernie się cieszymy widząc, że tacy ludzie dążą do Boga. Mimo to stale zachowujemy w pamięci, iż nie są jeszcze ochrzczonymi współwyznawcami. Przypomnijmy sobie dwie lekcje wynikające z poprzedniego artykułu: 1) Izraelici byli ostrożni w stosunku do cudzoziemskich osiedleńców, którzy co prawda mieszkali pośród ludu Bożego i przestrzegali pewnych przepisów prawnych, ale nie stali się obrzezanymi prozelitami, ich duchowymi braćmi; 2) w kontaktach z ‛niewierzącymi oraz przeciętnymi ludźmi’ chrześcijanie korynccy zachowywali czujność, posłuszni radzie apostoła Pawła: „Nie wprzęgajcie się w nierówne jarzmo z niewierzącymi. Cóż bowiem wspólnego ma sprawiedliwość z bezprawiem?” (2 Koryntian 6:14).
6. Jak „niewierzący” mogą być „upominani” na zebraniach i jaką formę przybierają takie upomnienia?
6 Chociaż więc serdecznie witamy ‛niewierzących oraz przeciętnych ludzi’, świadomi jesteśmy faktu, że jeszcze nie odpowiadają wymaganiom Bożym. Jak wynika z Listu 1 do Koryntian 14:24, 25, osoby takie podlegają „dokładnemu przebadaniu”, a nawet ‛upominaniu’ przez to, czego się uczą. Nie ma tu mowy o jakiejś formie przesłuchania; nie wzywa się ich przed zborowy komitet sądowniczy, bo jeszcze nie są ochrzczonymi członkami zboru. To raczej dzięki poznawanym naukom nowo przybyli uświadamiają sobie, że Bóg potępia wszelkie samolubne i niemoralne postępki.
7. Jakie kolejne postępy pragnie uczynić wielu zainteresowanych i dlaczego?
7 Wielu nie ochrzczonych sympatyków prawdy po jakimś czasie nabiera chęci, by robić coś więcej niż tylko przychodzić na zebrania w charakterze słuchaczy. Dlaczego się tak dzieje, wyjaśniają słowa Jezusa: „Uczeń nie góruje nad nauczycielem, ale każdy, kto jest doskonale pouczony, będzie jak jego nauczyciel” (Łukasza 6:40). Studiujący Biblię może zauważy, że jego wychowawca bardzo poważnie traktuje służbę polową i czuje się w niej szczęśliwy (Mateusza 24:14). Toteż w miarę ugruntowywania swej wiary taka osoba poznająca prawdy biblijne i uczestnicząca w zebraniach może wziąć sobie do serca następujące słowa: „Jakże śliczne są na górach stopy tego, kto niesie dobrą nowinę, kto ogłasza pokój, kto przynosi dobrą nowinę o polepszeniu, kto obwieszcza wybawienie” (Izajasza 52:7; Rzymian 10:13-15). Chociaż nie jest ochrzczona,
-