-
Co o tym sądzić?Strażnica — 1985 | nr 4
-
-
Czytelnik ów przyznał: „Ja zostałem wykluczony w tym roku [kwiecień 1981]. (...) Robiłem coś, o czym wiedziałem, że Biblia to potępia. Łamałem prawo. W niektórych sprawach kłamałem i nie okazałem skruszonego ducha”.
Czytelnik ten napisał o Świadkach Jehowy: „Ludzi wyklucza się ze społeczności, gdy się nie stosują do wysokich mierników Bożych jasno wyłuszczonych w Jego ‛Słowie’. Wina jest po ich stronie”. Nie zaprzeczył, że tak było w jego wypadku. „Gdyby inne organizacje były równie ‛surowe’, byłoby znacznie mniej samolubnych przestępców, a tym samym o wiele mniej cierpień i problemów na świecie”.
Jednakże niewiele organizacji religijnych ma tyle odwagi, by wystąpić przeciw zatwardziałym grzesznikom, jak nakazuje Pismo Święte: „Usuńcie spośród siebie niegodziwca” (1 Kor. 5:13). Takie działanie oczyszcza imię Boże z zarzutów, chroni członków zboru od złego towarzystwa i zarazem stwarza nadzieję, że winowajca się poprawi. A ponadto wbrew niektórym twierdzeniom sentymentalne pobłażanie takiej osobie jest dalekie od „miłości Chrystusowej”, gdyż sam Jezus polecił, żeby osobnika nie zdobywającego się na skruchę „traktować jak obcego” (Mat. 18:15-17, Przekład współczesny).
Z drugiej strony dobrodziejstwo takiego stanowczego kroku znalazło potwierdzenie w wypadku wyżej wspomnianego człowieka. Okazał skruchę i został ponownie przyjęty w szeregi Świadków Jehowy.
-
-
Pytania czytelnikówStrażnica — 1985 | nr 4
-
-
Pytania czytelników
◼ Co ma zrobić chrześcijanin, gdy nie może być na uroczystości Wieczerzy Pańskiej?
Obecność na dorocznym obchodzeniu Wieczerzy Pańskiej ma dla chrześcijan istotne znaczenie, ponieważ Jezus powiedział w związku z jej ustanowieniem: „Czyńcie tak stale na moją pamiątkę” (Łuk. 22:19). Pierwsi chrześcijanie stosowali się do tego polecenia. Dlatego apostoł Paweł mógł napisać o braciach z Koryntu, że celem upamiętnienia ofiarnej śmierci Jezusa co roku ‛zbierali się’ albo ‛schodzili się w zborze’ (1 Kor. 11:20, Biblia Tysiąclecia; Biblia warszawska). Ale czy obchodziliby Pamiątkę w trudnych okolicznościach? Co na przykład zrobił sam Paweł, gdy przez kilka lat przebywał w więzieniu pod strażą, a może nawet w kajdanach w Cezarei? (Dzieje 23:35; 24:26, 27).
Choćby w czasie obchodzenia Wieczerzy Pańskiej Paweł znajdował się w miejscu odosobnienia, z uwagi na wyraźny nakaz Jezusa z pewnością rozmyślałby o biblijnych aspektach tego wydarzenia. Jako chrześcijanin namaszczony duchem niewątpliwie dołożyłby wszelkich starań, żeby wtedy spożyć coś, co by najbardziej pasowało do użycia w roli emblematów. Wino było wówczas napojem powszechnie dostępnym, toteż Paweł nawet w więzieniu mógł mieć pod ręką trochę wina i jakiś rodzaj chleba. Było mu o to jeszcze łatwiej, gdy później trzymano go w Rzymie, gdzie mógł przyjmować gości. Być może kilku braci z Rzymu, podjęło próbę ‛zebrania się’ razem z nim w małej grupce na obchód Wieczerzy Pańskiej (Dzieje 28:30).
W naszych czasach Świadkowie Jehowy zgromadzają się na całej ziemi po zborach w dniu odpowiadającym 14 Nisan i wspominają śmierć Chrystusa. Niekiedy jednak wyłaniają się wyjątkowe trudności. Zdarzało się już, że z powodu szalejącego huraganu bądź powodzi zbór (albo niektórzy jego członkowie) nie mógł odbyć spotkania zgodnie z planem. Bywa też gdzieniegdzie w warunkach stanu wojennego, że uzbrojone patrole uniemożliwiają mieszkańcom wychodzenie z domów po zachodzie słońca. Inni chrześcijanie nie mogli przybyć na uroczystość Pamiątki organizowaną w zborze, ponieważ znajdowali się akurat w szpitalu albo byli obłożnie chorzy. Co można zrobić w takich wypadkach?
Chociaż słuszne jest
-