-
Czy Bóg działa opieszale?Strażnica — 1973 | nr 1
-
-
nadzieję w Jahwe [Jehowie] na zawsze, bo Jahwe jest wiekuistą Skałą!” — Tyt. 1:2, Wk; Izaj. 26:4.
Jeżeli uprzytomniliśmy sobie, że władza człowieka nie zdoła rozwiązać problemów ludzkości, i zamiast ku niej spoglądamy ku Bogu, to ze zbadania Jego Słowa Prawdy dowiemy się, iż Jego pozorne zwlekanie nie jest bynajmniej opieszałością. Apostoł tłumaczy dalej: „A cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną” (2 Piotra 3:15). W dobie obecnej wielu obiera drogę zbawienia. Póki czas, korzystają oni z okazji, aby poznać, co Bóg przygotował dla ludzkości, i przestają ufać temu zawodnemu systemowi rzeczy. Zdają sobie sprawę z tego, że nie bez potrzeby Słowo Boże ostrzega: „Wyzyskujcie chwilę sposobną, bo dni są złe” (Efez. 5:16). Wiedzą, że gdy skończy się cierpliwość Boża, zagłada doczesnego ładu nie nadejdzie opieszale. Rozpocznie się, jak gdyby się zatrzasnęła sprężynowa pułapka.
Dlatego zamiast winić Boga, jakoby był opieszały, czyż nie jest o wiele lepiej spojrzeć na siebie, aby stwierdzić, czy się żyje w sposób godny nowego porządku? Czyż nie lepiej jest przyjąć radę Jezusa Chrystusa? Nakreśliwszy słuchaczom obraz końca niewiernego Jeruzalem, a później końca obecnego systemu rzeczy, powiedział on: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym.” — Łuk. 21:34-36.
-
-
Przygotowanie się do nowego porządku BożegoStrażnica — 1973 | nr 1
-
-
Przygotowanie się do nowego porządku Bożego
JEŻELI masz zamiar się przenieść do obcego kraju, aby tam zamieszkać na stałe, to musisz się liczyć z koniecznością dokonania u siebie wielu zmian. Chcąc dać sobie jakoś radę, musisz przede wszystkim nauczyć się tamtejszego języka. Musisz się dowiedzieć coś niecoś na temat praw, zwyczajów i obyczajów ludności. Istnieją na pewno wyrażenia i nawyki, które są w pełni uznawane w twoim rodzinnym kraju, ale których będziesz musiał zaniechać, gdyż wywołałyby zgorszenie wśród twego nowego otoczenia. Potrzeba będzie trochę czasu, abyś zmienił swój tok myślenia i tryb życia, zanim się dopasujesz i będziesz mógł sobie radzić bez zakłóceń czy wręcz kłopotów.
Co w takim razie powiedzieć o sytuacji, gdybyś miał być przeniesiony do innego społeczeństwa, do nowego porządku rzeczy, w którym panowałaby najpełniejsza sprawiedliwość i właściwe odnoszenie się do współobywateli, a nawet prawdziwa gościnność i miłość bez względu na rasę bądź narodowość — do otoczenia, gdzie mógłbyś ufać swoim bliźnim? Czy nie powiesz, że byłaby to zmiana w stosunku do społeczeństwa, w którym teraz żyjesz, zmiana o wiele większa niż przeprowadzka do innego kraju?
-