-
Biblia i dzieło stwarzania w świetle współczesnej naukiStrażnica — 1966 | nr 1
-
-
zarania cywilizacji, po czym pojawią się ślady człowieka pierwotnego. Nie zdarzyło się to jednak ani w Babilonie, ani w Egipcie, to znaczy w krajach, gdzie były najstarsze znane siedliska człowieka. Kiedy się cywilizacja pojawia, jest ona od razu w pełni rozwinięta. (...) W obliczu tych faktów powolny rozwój człowieka pierwotnego jest założeniem pozbawionym dowodów, a teorii, że przed ukształtowaniem się cywilizacji upłynął nieskończenie długi okres czasu, nie daje się utrzymać.”
23, 24. Jakie fakty obalają mniemanie co do istnienia człowieka „prehistorycznego”?
23 Jak się jednak rzecz ma z tak zwanym człowiekiem „prehistorycznym”, o którym często się słyszy? Niektóre z owych skamieniałości wcale nie są szczątkami ludzi, lecz zwierząt. Inne po prostu pochodzą od różnych odmian istniejących w obrębie rodziny ludzkiej, które żyły obok ludzi typu „współczesnego”; podobnie i dziś żyjące ludy nie są wszystkie jednakowego wzrostu i budowy. Człowiek neandertalski uchodził kiedyś za typ „prehistoryczny”, za przodka współczesnego człowieka w rozwoju ewolucyjnym. Na ten temat podaje teraz encyklopedia: „Neandertalczyk nie może być uważany za przodka współczesnego człowieka. Neandertalczyka i człowieka współczesnego (...) trzeba uważać za potomka wspólnego przodka.”h
24 Liczni spośród tak zwanych „prehistorycznych” ludzi wcale nie przedstawiali swoją osobą „niższego” szczebla rozwoju. O tym typie ludzkim, który bywa nazywany „człowiekiem z Cro-Magnon”, pewien profesor uniwersytetu oświadczył: „Rasę kromanionidalną (...) ocenia się ostrożnie jako równorzędną pod względem intelektualnym i fizycznym z najlepszym dzisiejszym typem człowieka.” Inny uczony powiedział: „Ci ludzie reprezentują pod wieloma względami najpiękniejszy typ ludzki, jaki świat dotąd widział.”i Stwierdzenie kłopotliwe dla zatwardziałych zwolenników spekulacji na temat ewolucji zawierało czasopismo Science Digest z kwietnia 1961 r.: „Od czasów człowieka z Cro-Magnon (...) zmniejszyła się objętość mózgu ludzkiego.” Jak ścisłe potwierdzenie znajdują tu proste słowa doniesienia księgi 1 Mojżeszowej o stworzeniu człowieka, o jego popadnięciu w grzech i wynikającej stąd degeneracji!
25, 26. Jakie dalsze fakty wskazują, że człowiek „prehistoryczny” wcale nie istniał?
25 Ewolucjoniści przetrząsnęli całą ziemię w poszukiwaniu ludu, który by się posługiwał prymitywnym językiem, gdyż uważali, że to popierałoby ich teorie. Książka pt. The Miracle of Languages (Cud języków) podaje jednak: „Ludu takiego nie znaleziono, (...) Język tubylców [australijskich] i ludu Sari [z Dolnej Kalifornii] jest skomplikowany i ma oznaki późniejszych uproszczeń. (...) Wydaje się, że wszystkie języki pochodzą z jednego powszechnego języka macierzystego.” Pewne czasopismo naukowe (Science News Letter z 3 września 1955 r.) potwierdza to następującymi wywodami: „Nie ma języków prymitywnych. Pogląd, że ‚dzicy’ posługują się szeregiem pomruków i są niezdolni do wyrażenia wielu ‚cywilizowanych’ pojęć, jest zupełnie błędny. (...) Rzecz charakterystyczna: ich gramatyki są o wiele bardziej skomplikowane (...) niż u któregokolwiek współczesnego języka.” Jak dokładnie, również i to zgadza się ze sprawozdaniem biblijnym, że ludzie mieli pierwotnie jeden język, który po potopie uległ pomieszaniu, wskutek czego na całym świecie rozprzestrzeniły się liczne, powoli się wyradzające języki!
26 Tak zwani „prehistoryczni” ludzie istnieją wyłącznie w wyobraźni tych, co wolą ignorować fakty, ponieważ w całych dziejach archeologii nie znaleziono żadnego dowodu, który by potwierdzał spekulacje ewolucjonistów. Natomiast faktem jest na przykład to, co podawał pewien artykuł w miesięczniku Harper’s Magazine z lipca 1963 r.: „Ślady tych inteligentnych małp, z których wywodzi się ludzkość, wciąż jeszcze trzeba dopiero odkopać.” A był to artykuł napisany dla poparcia ewolucji! Pomyślmy tylko: ponad sto lat zapalczywych poszukiwań ze strony całej zgrai ewolucjonistów, a teraz głośniej niż kiedykolwiek świadectwo skał potwierdza, że „stworzył Bóg”! Ewolucjoniści nie są w stanie odkopać śladów „tych inteligentnych małp, z których wywodzi się ludzkość,” po prostu dlatego, że takie nigdy nie istniały — wyjąwszy, jak to delikatnie określa londyński Times, w czyjejś „bujnej fantazji”.
27. Jaką prawdę potwierdzają te wszystkie dowody?
27 W obliczu tak oczywistych dowodów ludzie szczerego serca dadzą się przekonać, sceptyk natomiast nigdy nie będzie przekonany, gdyż woli kurczowo trzymać się błędu, który bardziej odpowiada jego zamysłom. „Dlatego dopuści Bóg, że omamienie błędu wciągnie ich z nieodpartą siłą w swe sidła, wskutek czego dadzą wiarę kłamstwu; a tak będą potępieni wszyscy, którzy nie chcieli uwierzyć prawdzie, lecz w złem znajdowali upodobanie.” (2 Tes. 2:11, 12, Kow) Bogobojni ludzie nie idą na lep szatańskich spekulacji, które pomniejszają wartość Biblii, Słowa Bożego, i ujmują mu znaczenia, usiłując ominąć potrzebę istnienia Boga jako Stworzyciela, Zachowawcy i Opiekuna, a które także zaprzeczają realności tego, że człowiek popadł w grzech i potrzebuje okupu. Pokorni powiedzą za psalmistą z dawnych czasów: „Jakżem umiłował naukę Twoją, cały dzień ona myślą moją.” (Ps. 119:97, Cylkow) Wiedzą, że z całą pewnością, jak to też poświadcza współczesna wiedza, „Bogiem jest Jehowa. To on nas uczynił, a nie my samych siebie.” — Ps. 100:3, NW.
-
-
Słowo Boże rzetelnym przewodnikiem człowiekaStrażnica — 1966 | nr 1
-
-
Słowo Boże rzetelnym przewodnikiem człowieka
„Słowo Boże jest pochodnią nogom moim, a światłością ścieżce mojej.” — Ps. 119:105.
1, 2. Jak należy poprawnie ocenić rolę nauki?
OD NAUKI jako całości i od poszczególnych gałęzi wiedzy oczekuje się dziś, że rozwiążą jakże liczne problemy życia codziennego. Wielu uważa, że nawet w tych kwestiach, w których nauka dotąd nie znalazła rozwiązania, wkrótce je znajdzie i dzięki temu ludzkość wreszcie pokona wszystkie trudności, jakie dotąd miała w zakresie wyżywienia, odzieży, dachu nad głową, chorób czy problemów natury społecznej lub obyczajowej.
2 W niektórych dziedzinach nauka niewątpliwie uczyniła wiele dobrego. Przyczyniła się gdzie niegdzie do podniesienia stopy życiowej i udostępniła cały szereg wygód. Zawdzięczamy jej zadziwiające urządzenia, jak na przykład samolot umożliwiający nader szybkie podróżowanie, telefon do sprawnego porozumiewania się oraz inne sprzęty oszczędzające czas i wysiłek. Rozwój medycyny
-