-
Czy religia zdoła przezwyciężyć kryzys?Strażnica — 1985 | nr 9
-
-
Z wcześniejszych badań, o których donosi The Ann Arbor News, wynika, że 59 procent chłopców i 42 procent dziewcząt rozpoczęło życie płciowe przed ukończeniem 18 lat.
Czy wreszcie religie pomagają swym wyznawcom trzymać się z dala od władającego światem ducha przemocy? Czy nie należałoby przynajmniej tego od nich oczekiwać, jeżeli w dzisiejszych czasach krytycznych mają być czynnikiem stabilizującym? Niestety, coraz więcej ludzi dostrzega, że religia bezpośrednio lub pośrednio przyczyniła się do większości wojen i konfliktów zbrojnych, jakie nawiedziły ludzkość. Co ci przychodzi na myśl, gdy jest mowa o takich krajach, jak: Irlandia, Liban lub Iran? Czyż pomimo listów pasterskich i marszów pokoju wielkie religie nie są dziś uwikłane w kilka najkrwawszych konfliktów?
Jak więc przedstawia się sprawa tak zwanego przebudzenia religijnego? Może są to oznaki jakiegoś ożywienia religijnego, ale trudno je nazwać odrodzeniem duchowym. Zamiast zbudowania na duchu i pokrzepienia, co pomogłoby przetrwać trudne czasy, większość ludzi garnących się do religii świata znajduje tam wygodne, szablonowe i formalistyczne rodzaje kultu. Zgodnie ze słowami apostoła Pawła stwarzają one „pozór pobożności”, ale okazują się ‛fałszywe względem jej mocy’. To powierzchowne „przebudzenie” i „ożywienie” dobrze pasuje do całokształtu pogarszających się warunków — do zepsucia moralnego, upadku rodziny, do przestępczości, stosowania przemocy i innych zjawisk, które charakteryzują dzisiejsze czasy krytyczne (2 Tym. 3:1-5).
CO Z TEGO WYNIKNIE?
Posłużywszy się symbolem religijnego miasta, jakim był starożytny Babilon, Pismo Święte zapowiada, że religie świata czeka przykry los — całkowite załamanie. W Księdze Objawienia czytamy: „Silny anioł dźwignął kamień, jakby kamień młyński, i rzucił go w morze, mówiąc: ‛Z takim rozpędem będzie zrzucony Babilon, to wielkie miasto, i już nigdy nie zostanie odnalezione’” (Obj. 18:21).
Zanim jednak nastąpi ten szybki koniec, wciąż jeszcze można usłuchać Boskiej przestrogi z Księgi Objawienia 18:4: „Wydostańcie się z niego, mój ludu, jeśli nie chcecie z nim uczestniczyć w jego grzechach i jeśli nie chcecie mieć udziału w jego plagach”. Świadkowie Jehowy w 203 krajach na całym świecie usłuchali tego wezwania i uciekli do Królestwa Bożego jako jedynej nadziei ludzkości (Mat. 24:14). Czy przyłączysz się do tych tysięcy ludzi, którzy już uciekli do bezpiecznego miejsca? Decyzja należy do ciebie.
-
-
Wzrost o 15 000 procent!Strażnica — 1985 | nr 9
-
-
Wzrost o 15 000 procent!
„O jednej z najbardziej dramatycznych zmian w amerykańskim katolicyzmie po Soborze Watykańskim II rzadko się mówi”, donosi National Catholic Reporter. „Liczba unieważnionych małżeństw wzrosła w tym kraju w ciągu 15 lat o ponad 15 000 procent”, z 338 w roku 1968 do około 52 000 w roku 1983! Według prawa kościelnego katolik, który zawarł małżeństwo „sakramentalne”, nie może ponownie wstąpić w związek małżeński — choćby miał prawny rozwód — jeśli nie chce zostać cudzołożnikiem. „Małżeństwo związane [usankcjonowane] przez Kościół jest nierozerwalne”, twierdzi prawnik katolicki Joe Zwack. Gdyby je jednak unieważniono, wówczas katolicy mają prawo zawierać nowe związki. Jedną z przyczyn tak częstego stwierdzania nieważności małżeństw jest obawa przed utratą wiernych. Gdyby katolicy nie mogli uzyskać unieważnienia małżeństwa, mówi Zwack, „utracilibyśmy strasznie dużo ludzi”.
-