-
Czy uczciwość stała się przeżytkiem?Strażnica — 1988 | nr 11
-
-
szkodę przedsiębiorstw”. W Stanach Zjednoczonych według badań przeprowadzonych w 1986 roku straty wynikłe z takiej kradzieży czasu w ciągu 12 miesięcy sięgają 170 miliardów dolarów.
Nawet dobrze prosperujące i bogate firmy chciwie okradają własne rządy. W jaki sposób? Sprzedają im narzędzia i części zamienne po horrendalnych cenach; oto przykłady: klucze do specjalnych śrub (wartości 12 centów) po 9606 dolarów; tranzystory (warte 67 centów) po 814 dolarów; plastikowe nasadki na nogi krzeseł (kupowane za 17 centów) po 1118 dolarów. Pewien senator amerykański oświadczył, iż państwo ponosi z tego powodu „straty rzędu miliardów dolarów”.
Ponadto wartość uczciwości obniżają w oczach ludzi liczne przykłady nierzetelnego postępowania osób na wysokich stanowiskach. Nietrudno zauważyć, że w pewnych krajach sami przywódcy kłamią, naciągają lub ukrywają fakty, uchylają się od odpowiedzialności, a nawet likwidują swoich przeciwników politycznych, stwarzając pozory, że winę za te morderstwa ponosi kto inny.
Czy zatem kroczenie uczciwą drogą stało się przeżytkiem? Czy nie jest to najpewniejszy sposób postępowania? Czy mamy być rzetelni tylko dlatego, że tak żąda Słowo Boże? Jeżeli chcesz, Czytelniku, poznać odpowiedzi na powyższe pytania, to koniecznie przeczytaj następny artykuł.
-
-
Co to znaczy być uczciwym?Strażnica — 1988 | nr 11
-
-
Co to znaczy być uczciwym?
CZŁOWIEK uczciwy jest prawdomówny i nie plami się oszustwem. Uczciwość wymaga rzetelności w postępowaniu z drugimi — trzeba być prostolinijnym i szlachetnym, dalekim od kłamstwa i krętactwa. Zatem osoba uczciwa zachowuje prawość. Będąc zawsze godna zaufania, nigdy nie zwodzi swego bliźniego. Któż z nas nie chciałby, żeby go tak traktowano? Czy wobec tego uczciwość w ogóle może się stać przeżytkiem?
W świetle powyższych wyjaśnień każdy chrześcijanin bez trudu pojmie, dlaczego człowiek podający się za prawdziwego sługę Bożego wręcz musi być uczciwy (Jana 4:24). Przecież czci „Jehowę, Boga prawdy” (Ps. 31:5;a Tyt. 1:2). Logicznie rzecz biorąc, reprezentować Go mogą tylko „mężowie uczciwi”, określeni też jako „prawdomówni” (Wyjścia 18:21, Kruszyński; zob. też Biblię gdańską).
Uczciwość znajduje swoje odbicie w wielu dziedzinach naszego życia, dlatego apostoł Paweł całkiem słusznie napisał: „We wszystkim staramy się postępować rzetelnie”. Obejmuje to mowę, pracę zarobkową, sprawy rodzinne, interesy oraz przestrzeganie przepisów prawnych (Hebr. 13:18).
UCZCIWOŚĆ W WYPOWIEDZIACH
Istnieją liczne sposoby uchylania się od mówienia prawdy, zresztą uważane częstokroć za niegroźne lub dopuszczalne. Ludzie na przykład fałszują raporty o liczbie przepracowanych godzin, każą dzieciom mówić nieprawdę osobom, które stają u ich drzwi, podają nieścisłe dane agentom ubezpieczeniowym oraz symulują choroby, byle nie iść do pracy.
Czasami trzeba podać pewne informacje na piśmie. Bywa, że osoby, które nigdy by nie skłamały w mowie, uważają, iż mogą to zrobić, gdy chodzi o złożenie dla celów podatkowych pisemnej deklaracji o swoich dochodach lub szczegółowe wypełnienie deklaracji celnej przy przekraczaniu granicy państwa. Takie oszustwa obciążają z kolei ogół podatników. Czy da się to pogodzić z prawdziwą miłością bliźniego? I czyż chrześcijanom nie polecono wyraźnie: „Spłacajcie Cezarowi, co należy do Cezara”? (Łuk. 20:25; 10:27; zob. też Rzym. 13:1, 2, 7, 8).
W mowie swej z pewnością chcemy się wzorować na „Bogu prawdy”, a nie na „ojcu kłamstwa” (Ps. 31:5 [31:6, Bw]; Jana 8:44). Ludzie pozbawieni skrupułów mogą mówić raz tak, a raz inaczej, próbując tuszować pewne fakty i wprowadzać drugich w błąd. Ale oszukiwania nie da się pogodzić z miłością bliźniego. Ponadto kłamcy nie
-