BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • „Módlcie się w duchu przy każdej sposobności”
    Strażnica — 1965 | nr 9
    • wyszedł na jaw wypadek niemoralności, w związku z czym trzeba było wykluczyć ze społeczności pewną siostrę, a dwom innym wyznaczyć okres próbny. Wysłuchanie modlitw sługi nie tylko doprowadziło do oczyszczenia zboru, bo ponadto już w następnym roku liczba głosicieli obwieszczających dobrą nowinę od domu do domu wzrosła w nim o 40 procent.

      DALSZE KORZYŚCI I BŁOGOSŁAWIEŃSTWA

      29-31. (a) Podaj niektóre dalsze korzyści i błogosławieństwa, jakie wynikają z modlitwy. (b) Co musi towarzyszyć modlitwie?

      29 Powyższe przykłady to tylko niektóre spośród licznych wypadków i sytuacji, w których świadkowi Jehowy przychodzą dzisiaj po pomoc do zgotowanego przez Niego „domu modlitwy”. Ale wraz z prośbami wznoszą się na podobieństwo dymu kadzidła również słowa wyrażające gorącą miłość, uwielbienie i wdzięczność dla Jehowy, o którym wiedzą, że wysłuchuje modlitwy. Czy z wielbienia Jehowy modlitwą wynikają jeszcze jakieś dalsze korzyści? Tak. Modlitwa coraz bardziej przybliża nas do Jehowy. (Jak. 4:8) Dzięki temu nasze stosunki z Ojcem, wielkim Życiodawcą, cechuje wielkie zaufanie. Modlitwa dodaje nam otuchy i pozwala zachować czystość serca. Nie ma wtedy nic, z czym byśmy się kryli przed wielkim Przyjacielem w niebie. Utrzymujemy faktyczną łączność z naszym Bogiem w szczerości serca i z czystym sumieniem.

      30 Modlitwa sprowadza na nas pokój Jehowy. Bez tego pokoju nie ma trwałej pomyślności. Modlitwa zapewnia nam wsparcie Jehowy. Dzięki niej też zwiększa się oddziaływanie na nas ducha Bożego. Siły cielesne ani potęga rozumu nie zdołają nas uratować w Armagedonie. Natomiast ci, którzy się pozwalają kierować duchowi Jehowy, odniosą zwycięstwo. (Zach. 4:6) Modlitwa daje prawdziwą odwagę. Z modlitwy wynika optymizm. Dzięki modlitwie stale na nowo utwierdza człowiek więź oddania, łączącą go z Jehową. Bóg zważa na codzienne wołania oddanych Mu sług; odpowiada na ich modlitwy, jeśli są zgodne z Jego wolą i Słowem.

      31 Nie zapominajmy jednak, że nie liczy się mnogość słów ani wołanie: „Panie, Panie!” (Mat. 7:21-23) Chodzi o to, żeby postępować zgodnie ze swymi modlitwami, to znaczy aktywnie pełnić wole Bożą. Dlatego wszyscy oddani Bogu — członkowie namaszczonego duchem ostatka czy „drugie owce”, młodzi czy starzy, mężczyźni czy niewiasty — „nadal módlcie się w duchu przy każdej sposobności”. Bądźmy ludem znanym z tego, że się modli; rozkoszujmy się po wszystkie czasy przychodzeniem do Jehowy, naszego Boga, aby Go wielbić w Jego „domu modlitwy”.

  • Prawdziwe powodzenie pochodzi od Boga
    Strażnica — 1965 | nr 9
    • Prawdziwe powodzenie pochodzi od Boga

      POWODZENIE często określa się błędnie miarą wartości finansowych lub sukcesów politycznych i społecznych. Jednak każdy powinien wiedzieć, że nie może być prawdziwego powodzenia bez pokoju i nadziei na życie. Jezus słusznie zapytał więc: „Cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swojej szkodę poniósł?” (Mat. 16:26, NP) Odpowiedź jest oczywista, łaska i życie od Boga, to niezbędne czynniki prawdziwego powodzenia.

      Oceniając rzecz właściwie należy więc powiedzieć, że nic nie przemawia za tym, aby narody świata cieszyły się prawdziwym powodzeniem. Nie ma go nawet wśród narodów, które szczycą się najwyższą stopą życiową. Z powodzenia materialnego i zwiększenia się ilości wolnego czasu wynikło mnóstwo zła, włącznie ze wzrostem przestępczości wśród dorosłych i nieletnich, przejawianiem niezależności wobec Boga, od którego wszystko pochodzi, i samolubnym koncentrowaniem uwagi na celach materialistycznym oraz na cielesnych przyjemnościach. Do tego dochodzi jeszcze niepewna sytuacja międzynarodowa, której utajone niebezpieczeństwa zagrażają zarówno bogatym, jak i biednym.

      Gdzie można znaleźć prawdziwe powodzenie? W jakim położeniu znajduje się społeczność świadków Jehowy? Czy oni cieszą się powodzeniem? Chcąc uzyskać właściwą odpowiedź, nie wystarczy jedynie pobieżnie przyjrzeć się ich przeżyciom w ciągu minionych pięćdziesięciu lat. To prawda, że w okresie obu wojen światowych byli nienawidzeni przez wszystkie narody, jak to przepowiedział Jezus. (Mat. 24:9, 10) W wielu krajach pozbawiono ich przysługujących im praw, byli napadani przez motłoch, stawali się celem wszelkiego rodzaju kłamliwych oskarżeń, skazywano ich na wygnanie. Nawet obecnie w niektórych środowiskach samo wymienienie nazwy „świadkowie Jehowy” wystarcza, by usłyszeć od osób skądinąd bardzo kulturalnych słowa świadczące o ignoranckiej nietolerancji.

      Kto się jednak bliżej przyjrzy świadkom Jehowy, ten dostrzeże kilka bardzo znamiennych faktów. Spośród wszystkich organizacji religijnych tylko oni potrafili tak wyszkolić i wyposażyć swych członków, że każdy z nich może być aktywnym sługą Bożym i głosicielem Królestwa. Oni osiągnęli to, czego nie mogła osiągnąć Organizacja Narodów Zjednoczonych ze swymi 112 państwami członkowskimi, mianowicie zjednali w pokoju i współpracy ludzi spośród wszystkich narodów, ras i języków. W przeciwieństwie do wielu innych organizacji potrafili utrzymać wśród swych członków wysokie biblijne mierniki moralności w każdej dziedzinie stosunków międzyludzkich. Jest rzeczą bardzo znamienną, że oni podtrzymują silne więzy rodzinne, w wyniku czego bardzo wiele osób młodych zdecydowanie wkracza na prawdziwie chrześcijańską drogę życia i bierze udział w rozgłaszaniu dobrej nowiny o Królestwie. To są na pewno cechy prawdziwego powodzenia! Ale jest ich jeszcze więcej.

      W sierpniu 1923 roku mówca reprezentujący świadków Jehowy przemawiał do rzeszy 2500 osób zgromadzonych na Kongresie w Los Angeles w stanie Kalifornia (USA). Pod koniec tego przemówienia obecni powstali, by z entuzjazmem przyjąć Rezolucję, która ich zobowiązywała do ochoczego brania udziału w dziele proklamowania Królestwa, aby ludzie o usposobieniu owiec i ludzie podobni kozłom mogli być rozdzieleni zgodnie z przypowieścią podaną przez Jezusa. (Mat. 25:31-46) Czterdzieści lat później w Pasadenie w stanie Kalifornia (USA) odbyło się końcowe zgromadzenie z obejmującej cały świat serii zgromadzeń świadków Jehowy organizowanych pod hasłem: „Wiecznotrwała dobra nowina”, które trwały od trzech do ośmiu dni w dwudziestu czterech głównych miastach świata i na których ogółem było obecnych aż 580 509 osób. W ciągu tych lat, które upłynęły między dwoma wspomnianymi zgromadzeniami, nastąpił oczywisty wzrost i ogromny rozwój, gdyż ludzie o usposobieniu owiec zostają przyłączeni do stada Bożego.

Publikacje w języku polskim (1960-2027)
Wyloguj
Zaloguj
  • polski
  • Udostępnij
  • Ustawienia
  • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
  • Warunki użytkowania
  • Polityka prywatności
  • Ustawienia prywatności
  • JW.ORG
  • Zaloguj
Udostępnij