-
Czy opłaca się stosować zasady biblijne w interesach?Strażnica — 1977 | nr 1
-
-
„niewinnymi kłamstewkami”. Młodzieniec odpowiedział, że dobre imię u Boga jest dla niego ważniejsze od zajmowanego stanowiska i zarabianych pieniędzy, po czym dodał: „Nie chciałbym zrobić niczego, co nie podobałoby się Bogu”. Wywarło to na funkcjonariuszu bardzo dobre wrażenie; oświadczył, że krajowi potrzebni są tego typu ludzie godni zaufania.
W Nowym Jorku zarząd pewnego przedsiębiorstwa mającego kilka filii poddał obserwacji pracowników, ponieważ zachodziło podejrzenie o systematyczną kradzież. W końcu zwołano ich wszystkich na zebranie. Przesłuchiwano ich i każdego po kolei wyrzucano z pracy, gdyż były przeciw niemu dowody kradzieży. Powtarzało się to bez zmian aż do rozmowy z czterema ludźmi, którzy żyli według zasad biblijnych. Detektywi, którzy prowadzili śledztwo, pochwalili ich, ponieważ byli jedynymi pracownikami, którzy niczego nie ukradli. Wszystkim tym Świadkom Jehowy proponowano później kierownicze stanowiska.
Podobnie w pewnym kraju Ameryki Łacińskiej w młynie na wydziale produkcji mąki ciągle notowano straty, ponieważ z pakowni kradziono mąkę workami. Na podłodze zawsze była warstwa rozsypanej mąki i usprawiedliwiano się tym, że worki się drą. Właściciel najął człowieka, żeby sprzątał podłogę, po czym zauważył, iż po raz pierwszy od wielu lat wydział zaczął przynosić dochód. Po zbadaniu sprawy okazało się, że nowo przyjęty pracownik, Świadek Jehowy trzymający się ściśle zasad biblijnych, położył kres złodziejstwu. Właściciel powołał go na kierownika całego młyna.
Zdarzenia te wskazują, że są ludzie, którzy sobie cenią uczciwość, i że uczciwość bywa nagrodzona. Nawet jeśli niektórzy muszą zrezygnować z pracy lub ją tracą, ponieważ wywiera się na nich nacisk ku nieuczciwości, opłaca się być uczciwym pracownikiem, stosującym w praktyce swego życia zasady Pisma Świętego. Kto obstaje przy tym, co słuszne, znajduje zachętę w słowach psalmisty, który rzekł: „Byłem dzieckiem i jestem już starcem, a nie widziałem sprawiedliwego w opuszczeniu ani potomstwa jego, by o chleb żebrało” (Ps. 37:25). Podobnie Jezus dodał otuchy swym uczniom, powiadając: „Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? (...) Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane”. — Mat. 6:31-33.
Kto naprawdę trzyma się zasad biblijnych, ten bez względu na to, czy jest przedsiębiorcą, czy pracownikiem — może czerpać pokrzepienie z wypowiedzi Słowa Bożego: „Oczy Jehowy zwrócone są na sprawiedliwych [dla ich dobra]”. Powinien z ufnością patrzeć w przód, pamiętając, że „szczęście nagrodą dla prawych” (1 Piotra 3:12, NW; Prz. 13:21). A największą ze wszystkich nagród będzie czyste sumienie przed Bogiem i ludźmi.
-
-
Modlitwa doprowadziła do znalezienia prawdy BożejStrażnica — 1977 | nr 1
-
-
Modlitwa doprowadziła do znalezienia prawdy Bożej
W Kolumbii pewien przedsiębiorca budowlany modlił się do Boga, żeby dał sposobność przysłużenia się czymś Jemu. Kiedy wstąpili do niego Świadkowie Jehowy, misjonarz w towarzystwie dziesięcioletniego chłopca, przedsiębiorca ów wysłuchał ich z uwagą. Pod wrażeniem wiedzy biblijnej młodego głosiciela zgodził się na studiowanie z misjonarzem Pisma Świętego. Niebawem pozbył się książek na tematy spirytystyczne, przestał palić, a następnie — wyjaśniwszy żonie, co Biblia podaje o bałwochwalstwie — wyrzucił obrazy. Dziesięć miesięcy po rozpoczęciu studiów biblijnych zgłosił się do chrztu na okręgowym zgromadzeniu Świadków Jehowy.
-