-
„Cały Izrael” wybawiony aby błogosławić ludzkościStrażnica — 1985 | nr 11
-
-
nieokreślonej liczbie. Do chwili obecnej zebrało się już prawie 3 miliony tych „drugich owiec” Dobrego Pasterza, Jezusa Chrystusa. Przychodzą ze „wszystkich narodów i szczepów, i ludów, i języków” — z całej ludzkości, co stanowi spełnienie obietnicy, którą Jehowa Bóg dał temu, kto Go obrazowo przedstawiał, mianowicie swemu „przyjacielowi” Abrahamowi (Obj. 7:9-17; Jak. 2:23). Zgromadzanie „drugich owiec” jeszcze trwa. Nie wiemy, ile ich ostatecznie będzie, gdy Dobry Pasterz zakończy zwoływanie ich, zanim nastąpi zagłada Babilonu Wielkiego i zanim wybuchnie w Armagedonie wojna Boża przeciwko jego politycznym zalotnikom (Obj. 17:1 do 18:24).
15. Jakim błogosławieństwom dało początek połączenie „drugich owiec” z ostatkiem „całego Izraela”?
15 Połączenie „drugich owiec” z ostatkiem „całego Izraela” w „jedną trzodę” podlegającą Dobremu Pasterzowi, Jezusowi Chrystusowi, głównemu przedstawicielowi „nasienia” Abrahama, okazało się początkiem pewnego procesu. Jakiego? Na „drugie owce” zaczęły spływać błogosławieństwa, którymi „cały Izrael” będzie je w pełni obdarzał, gdy się znajdą pod tysiącletnimi rządami Jezusa Chrystusa, dokąd przejdą żywo dzięki opiece Bożej.
16. Dlaczego „drugie owce” są zdecydowane dalej służyć Jehowie u boku ostatka „całego Izraela”?
16 Zgodnie z proroczą zapowiedzią, utrwaloną w Księdze Objawienia 7:14-17, „drugie owce” już ‛wyprały swe szaty i wybieliły je we krwi Baranka’. Na tej podstawie wolno im w sensie duchowym „dniem i nocą” oddawać cześć Bogu „w Jego świątyni”. „Baranek Boży”, Jezus Chrystus, istotnie dostarcza im pokarmu duchowego, tak iż „nie będą już łaknąć” (Jana 1:29). Ponadto wierny Pasterz prowadzi je do „źródeł wód życia”, to znaczy życia na rajskiej ziemi. „Wielka rzesza” wdzięczna za wszystkie błogosławieństwa, jakich dostępuje za pośrednictwem ostatka „całego Izraela”, będzie w dalszym ciągu u boku tego wiernego ostatka służyć Jehowie. „Drugie owce” będą to czynić w „jednej trzodzie” kierowanej przez „jednego pasterza”, mając na względzie interesy Królestwa Bożego pod rządami Jezusa Chrystusa. Są zdecydowane trwać w tym dziele, aż wszyscy nieprzyjaciele Królestwa zostaną usunięci z powierzchni ziemi, „podnóżka” Bożego (Izaj. 66:1; Mat. 5:34, 35; Dzieje 7:49).
-
-
Jak się zapatrujesz na imię Jehowy?Strażnica — 1985 | nr 11
-
-
Jak się zapatrujesz na imię Jehowy?
TAKIE pobudzające do myślenia pytanie zadano Świadkom Jehowy na ich zgromadzeniach okręgowych, które się odbyły pod hasłem „Rozwój Królestwa”. Nastąpiło to w związku z wydaniem nowej broszury, zatytułowanej Boskie imię, które się ostoi na zawsze. Dlaczego to pytanie ma doniosłe znaczenie?
W sprawozdaniu o stworzeniu ziemi od początku występuje imię Jehowa, użyte w odniesieniu do jedynego prawdziwego Boga (Rodz. 2:4; 4:1). Posługiwał się nim bez skrępowania Abraham, „przyjaciel Jehowy” (Jak. 2:23; Rodz. 18:30-33). Mojżesz dowiedział się, że „Jehowa” to imię Stwórcy „po czas niezmierzony” (Wyjścia 3:15). Jezus oznajmił imię Boże swoim naśladowcom (Jana 17:6). A jego uczniowie podejmowali dalekie podróże, aby pomagać ludziom ‛wzywać imienia Jehowy i dostąpić wybawienia’ (Dzieje 2:21).
Inni natomiast przynosili ujmę temu imieniu. Bezcześcili je Izraelici, którzy nie przestrzegali prawa Jehowy (Kapł. 18:21; 19:12). Ściągnęli na nie hańbę ci, którzy u stóp góry Synaj posługiwali się imieniem Bożym w kulcie złotego cielca (Wyjścia 32:4, 6). Znieważali je również Żydzi, którzy później zabobonnie unikali wymawiania imienia Bożego, oraz żydowscy mistycy, przypisujący mu znaczenie magiczne.
Potem źle poinformowani, rzekomi chrześcijanie ukrywali to imię, gdy za przykładem Żydów zaniechali wymawiania go, a nawet usunęli je z greckiego przekładu Pism Hebrajskich. Z czasem doprowadziło to do obecnego opłakanego stanu. Dzisiaj ludzie nie mają poważania dla imienia Bożego, uważając je za mało ważny lub wręcz nieistotny czynnik w sprawach wielbienia.
CZCIJ TO IMIĘ
W gruncie rzeczy tylko Świadkowie Jehowy idą za przykładem pierwszych uczniów Jezusa i na całym świecie pomagają ludziom ‛wzywać imienia Jehowy, aby mogli być wybawieni’. Tylko ich można zgodnie z prawdą nazywać ‛ludem dla Jego imienia’ (Dzieje 15:14). A czy nam może się przydarzyć niepoważne traktowanie imienia Jehowy?
Owszem, jeśli bowiem przekraczamy Jego prawa i postępujemy niesprawiedliwie, to w gruncie rzeczy znieważamy tym imię Boże (2 Tym. 2:19). Z drugiej strony gdybyśmy przy oddawaniu czci Jehowie posługiwali się Jego imieniem, a czynem dawali do zrozumienia, że nadzieje na przyszłość pokładamy w dobrach materialnych i tym podobnych rzeczach, nie różnilibyśmy się zbytnio od dawnych Izraelitów, którzy wprawdzie wzywali imienia Bożego, ale łączyli to z kultem złotego cielca. Ponadto imię Jehowy nie jest czarodziejskim zaklęciem. Gdybyśmy umieszczali je w naszych domach lub pojazdach — czy to w postaci tetragramu, czy w pisowni współczesnej — licząc na to, że będzie nas chronić bądź przynosić nam „szczęście”, czy nie upodobniłoby nas to do przesądnych Żydów, dla których stało się ono symbolem magicznym? (Wyjścia 20:7).
A zatem nasze zapatrywanie na imię Boże ma istotne znaczenie. Imię Jehowa na zawsze upamiętnia Boga (Wyjścia 3:15). Przedstawia Jego niezmienne zalety i zamierzenia (Powt. Pr. 32:3-43). Jehowa szczodrze błogosławi wszystkim, którzy się Go boją i oddają cześć Jego imieniu (Malach. 3:16). Niewątpliwie nowa broszura Boskie imię, które się ostoi na zawsze z jej dogłębnym omówieniem imienia Bożego, jego znaczenia oraz właściwego użycia, znowu pomoże tysiącom ludzi w oddawaniu czci imieniu ich Stwórcy, Jehowy (Obj. 4:11).
-