-
Czyste wielbienie ofiarą napaściStrażnica — 1969 | nr 9
-
-
Jehowy nie jest w stanie przetrwać groźby nacjonalizmu. A w sile Jehowy? Jakie zapewnienie dał w tym względzie Izajasz?
26 „Izajasz zaś rzekł do nich: ‚Tak powiecie waszemu panu: Tak mówi Jahwe: Nie bój się z powodu słów, które usłyszałeś, a którymi parobcy króla asyryjskiego rzucali mi bluźnierstwa! Oto Ja spowoduję w nim takie usposobienie, że na wiadomość którą usłyszy, wróci do swego kraju, i sprawię, że w swoim kraju padnie od miecza.’” — 2 (4) Król. 19:5-7, BT.
27. Jak spełni się proroctwo dotyczące skruszenia nacjonalistycznych królów oraz zagłady organizacji Szatana?
27 Słowa te stanowiły nieodwołalne zapewnienie, że Sennacheryb w końcu zawróci, doznawszy sromotnej porażki! A obecnie słowami swego proroctwa Jehowa podobnie zapewnia swoich niezłomnych świadków, że Szatan i jego zbrojne hordy zostaną ostatecznie zdruzgotane. Co się tyczy nacjonalistycznego „króla północy”, to przepowiedziano, że ‚przestraszą go wieści’ napływające od Jehowy i Jego Króla, a przekazywane przez namaszczonych świadków na ziemi; owe wieści doprowadzą tego „króla” do wściekłego wystąpienia przeciw ludowi Bożemu. Wówczas jednak Jehowa przystąpi do działania! Totalitarny „król północy” polegnie i „nie będzie miał nikogo na pomocy”. Natomiast „król południa” także „bez ręki pokruszony będzie”. (Dan. 11:44, 45; 8:25) Cała ziemska organizacja Szatana zostanie wrzucona „do jeziora ognistego”, oznaczającego wieczystą zagładę. Jakież to pocieszające zapewnienie od Jehowy! — Obj. 19:20.
28. Jak Jehowa zaopatrzył swój lud, i jak Jego świadkowie odpowiedzieli na wyzwanie rzucone im przez nacjonalizm?
28 Cóż jednak działo się w krytycznych dla świadków Jehowy latach, gdy zbierała się nawałnica drugiej wojny światowej? Kiedy zarówno w krajach demokratycznych, jak i totalitarnych, wyłoniła się kwestia nacjonalizmu, Jehowa miłościwie wzmocnił swój lud „pokarmem na czas słuszny”. Artykuł pod tytułem „Neutralność”, zamieszczony w angielskim wydaniu Strażnicy z 1 listopada roku 1939, dopomógł wielu chrześcijanom w wytknięciu sobie bezkompromisowej drogi, której się trzymali przez wszystkie nacjonalistyczne sztormy drugiej wojny światowej. Świadkowie Jehowy odrzucili doktrynę, jakoby należało zabijać współchrześcijan, którym wypadło żyć w innym kraju. Za cenę znoszenia obelg, uwięzienia, a nawet utraty życia obstawali mocno przy chrześcijańskiej neutralności, przejawiając ‚miłość wzajemną’, dla której nie istnieją bariery narodowe. Okazali przez to, że „nie są częścią świata” współczesnego Sennacheryba. Stanowczą postawą w obronie zasad biblijnych dali najpełniejszą odpowiedź propagandzistom. Przysporzyli tym czci imieniu Jehowy! — Jana 13:34, 35; 17:14, NW.
29. (a) Jakiej chwilowej ulgi doznali świadkowie Jehowy z końcem drugiej wojny światowej, zgodnie z obrazem proroczym? (b) Dlaczego jednak musimy się spodziewać dalszych trudności?
29 Ze sprawozdania zdaje się wynikać, że Sennacheryb nie postąpił od razu w myśl chełpliwego wyzwania Rabsaka. Mogły to spowodować przejściowe niepowodzenia w walkach z Tirhaką, nacierającym z południa władcą Egiptu. Trafnie odpowiadałoby to połknięciu przez narody demokratyczne totalitarnego „strumienia”, który ze swej paszczy wypuścił Szatan głównie w celu zatopienia namaszczonego ostatka, co na ziemi reprezentował przyrównaną do niewiasty organizację Jehowy. Niemniej ulga ta, uzyskana z końcem drugiej wojny światowej, jest jedynie chwilowa. Gog z krainy Magog ma wciąż jeszcze swobodę działania! Proroctwo powiada o nim: „I zawrzał smok gniewem na niewiastę, i odszedł, aby podjąć walkę z resztą jej potomstwa, które strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie.” (Obj. 12:15-17) A ostateczny wynik? Zaraz się o nim dowiemy!
-
-
Parę szczegółów o religii — fałszywej i prawdziwejStrażnica — 1969 | nr 9
-
-
Parę szczegółów o religii — fałszywej i prawdziwej
Biskup John Owen Smith w przemówieniu wygłoszonym na konferencji metodystów ubolewał nad niedopisaniem Kościoła i oświadczył bez ogródek: „Ateizm pojawił się tylko dlatego, że chrześcijaństwo przestało szanować krzyż i nie podejmuje się już borykania z trudnościami, lecz ogranicza się do śpiewania pieśni i odprawiania modłów.” — The News and Courier z Charlestonu w Południowej Karolinie (USA).
W obszernym informatorze pod nazwą The New Schaff-Herzog Encyclopedia of Religious Knowledge („Nowa encyklopedia wiedzy religijnej Schaffa i Herzoga”) znaleźć można wypowiedź dość otwarcie wykazującą, w jak nikłej mierze czci się Boga w chrześcijaństwie z okazji obchodów świąt tak zwanego Bożego Narodzenie: „Okres świąt Bożego Narodzenia często ma wśród chrześcijan tylko niewielkie znaczenie religijne. U dorosłych Boże Narodzenie zdegradowano do rangi dnia, w którym wypada nawzajem się obdarować prezentami. Nierzadko to obdarowywanie jest niczym więcej jak tylko handlem wymiennym. Podarunki wręcza się często bardziej z obowiązku niż z sympatii, a przyjmowane też bywają bez głębszego doceniania. Dzieci, do których przede wszystkim należy ten dzień, w zbyt licznych rodzinach nie są pouczane, iż radość świąteczną powinny łączyć z darem Boga dla świata, z Jego Synem, Jezusem Chrystusem. Rozmaite wyznania odprawiają w owym dniu nabożeństwa, jednak większość protestantów nie bierze w tym udziału. Po większej części społeczności religijne mają wówczas drzwi swoich kościołów zamknięte.” — Tom III, strona 48.
Jakiś czas temu gazeta Windsor Star opublikowała pewne dane zaczerpnięte z ostatniego kanadyjskiego spisu ludności. Zamieszczono je w artykule, który nadesłał z Ottawy niejaki Maurice Jefferies, a który się ukazał pod tytułem „Świadkowie Jehowy zanotowali największy przyrost”. Można tam było przeczytać: „Spis ludności: Najnowsze dane o wyznaniach religijnych dowodzą, że świadkowie Jehowy tworzą, w Kanadzie społeczność najszybciej się rozrastającą. W ostatnich dziesięciu latach liczba ich wzrosła z 34 596 do 68 018, a więc dwukrotnie!” Owe dane statystyczne obejmują wszystkie dzieci w poszczególnych rodzinach, jak również wiele osób, które ze świadkami Jehowy studiują Biblię i podały świadków Jehowy jako tę organizację religijną, z którą utrzymują łączność. Większość wyznań właśnie w ten sposób oblicza swoich członków i federalny urząd statystyczny potraktował świadków Jehowy tak samo jak inne ugrupowania. Sami świadkowie Jehowy liczą jednak tylko osoby, które się czynnie udzielają w służbie kaznodziejskiej, a takich w ubiegłym roku było w Kanadzie 42 864.
-