-
Pierwsza wojna światowa i początek cierpieńStrażnica — 1983 | nr 22
-
-
terytorium (...). Celem ataku było wszystko, co żyje w kraju wroga. Niektóre państwa wręcz zakładały w swej doktrynie podboju wyniszczenie ludności oraz pozbawienia jej praw własności, aby zasiedlać zamieszkiwane przez nią obszary”.
W roku 1945 miasta Drezno i Tokio przeżyły istne piekło wskutek zasypania bombami zapalającymi, od których zginęło 235 000 mieszkańców. Zaledwie kilka miesięcy później zostało to usunięte w cień przez okropności rozpętane zrzuceniem dwóch bomb atomowych na Hirosimę i Nagasaki. Teraz jedną bombą zdołano uśmiercić tyle ludzi, ile dawniej padało od dziesiątków tysięcy pocisków. Niestety jeszcze bardziej niszczycielskie były następstwa śmiercionośnego promieniowania, odczuwalne po dzień dzisiejszy.
W periodyku World Press Review z czerwca 1982 roku napisano w związku z bombą atomową zrzuconą na Hirosimę: „Oto ruszyli czterej jeźdźcy apokaliptyczni. Szczęśliwi ci, którzy od razu zginęli — około 100 000 mężczyzn, kobiet, dzieci szkolnych, pyzatych brzdąców i noworodków. Większość spośród drugich 100 000 ofiar umierała w okropnych męczarniach wskutek uszkodzenia różnych narządów lub straszliwych oparzeń bądź też powolnego działania choroby popromiennej”. Bóle niedoli wzmagały się coraz bardziej.
POKÓJ ZABRANY Z ZIEMI
Wzmianka o „jeźdźcach apokaliptycznych” jest o tyle interesująca, że znajduje oparcie w sprawozdaniu biblijnym z 6 rozdziału Księgi Objawienia. Werset 4 brzmi: „Zjawił się drugi koń, maści ognistej, a siedzącemu na nim pozwolono zabrać pokój z ziemi, tak iż mieli zabijać jeden drugiego; i dano mu wielki miecz”. Jakże dokładnie zgadza się ten fragment ze znakiem podanym przez Jezusa, według którego naród miał powstać przeciw narodowi, a królestwo przeciw królestwu!
Pokój rzeczywiście został ziemi odebrany. Historycy piszą o latach pokoju przed rokiem 1914, ale od tej pory już go nie ma. Ludzie daremnie żywili nadzieję, że ostatnia wojna światowa zapoczątkuje erę pokoju. W książce The Violent Peace (Agresywny pokój) napisano: „Pokój, który nastał w roku 1945, nie oznaczał, jak się tego spodziewaliśmy, kresu wojen. Ludzie wojowali dalej nieomal w każdym zakątku kuli ziemskiej — od Grecji po Wietnam Południowy, od Kaszmiru po Kongo — a zbrojne powstania mnożyły się w biedniejszych krajach świata niby grzyby po deszczu”.
Departament Stanu USA poinformował niedawno, że od zakończenia drugiej wojny światowej było co najmniej 130 krwawych konfliktów międzynarodowych i wojen domowych. „Około 701 600 000 mieszkańców ziemi jest uwikłanych w starcia tego czy innego rodzaju”, donosi Toronto Star z 13 czerwca 1982 roku. „Jest to mniej więcej co szósta osoba na kuli ziemskiej; nie odbiega to zbytnio od liczby ludzi bezpośrednio zaangażowanych w drugą wojnę światową. Ginie w nich [wojnach] co roku 250 000 uczestników walk i do 2 000 000 cywilów”.
‛Wojny i wieści wojenne’ ciągle dają się we znaki z niesłabnącą siłą. Słusznie powiedziano w książce The Violent Peace: „Odtąd [od 1945 roku] ludzie już nie wypowiadają wojen ani ich nie kończą. Po prostu wojują. Żyjemy w erze masowego stosowania przemocy, która nosi miano pokoju”.
Czy dojdzie do jeszcze jednego nasilenia cierpień na całym świecie w postaci trzeciej wojny światowej? „Żyjemy nie tyle w świecie powojennym, co przedwojennym”, tak twierdzi Eugene Rostow, dyrektor amerykańskiego Urzędu Kontroli Zbrojeń i Rozbrojenia. Narody są faktycznie przygotowane do takiego konfliktu! Obecnie wydają na zbrojenia jakieś 1 000 000 dolarów na minutę. Z 550 miliardów dolarów wydanych w roku 1981 na przygotowania wojenne mniej więcej 110 miliardów poszło na broń nuklearną. Potencjał niszczycielski istniejących zapasów broni jądrowej równa się sile rażenia miliona takich bomb atomowych, jaka zburzyła Hirosimę. Pokój faktycznie został zabrany z ziemi (Obj. 6:4).
To, co się dzieje w naszych czasach, jeśli chodzi o wojny, prowadzi do wniosku, że naprawdę żyjemy w „dniach ostatnich” obecnego systemu rzeczy.
Jednakże Jezus nie ograniczył się tylko do wzmianki o wojnie na całym świecie. Wymienił szereg szczegółów znaku, które w sumie miały stanowić niezbity dowód, iż żyjemy podczas jego „obecności i zakończenia systemu rzeczy”.
Inne szczegóły tego znaku zostaną omówione w następnych wydaniach niniejszego czasopisma (Mat. 24:3-12; Łuk. 21:7-11).
-
-
Apostoł przeciwstawia się odstępstwuStrażnica — 1983 | nr 22
-
-
Apostoł przeciwstawia się odstępstwu
Pożytek z przeczytania niniejszego artykułu będzie dużo większy, jeśli zapoznasz się wpierw z Listem 1 Jana. Zajmuje on w Biblii tylko parę stron.
POD KONIEC pierwszego stulecia naszej ery zborom wczesnochrześcijańskim zaczęło zagrażać poważne i zdradliwe niebezpieczeństwo. Czy chodzi o prześladowanie ze strony ludzi spoza społeczności chrześcijańskiej? Nie, główny wróg czaił się wewnątrz. Okazało się nim odstępstwo.
Do roku 98 n.e. pozostał przy życiu tylko jeden apostoł, który jako ostatni kładł swą działalnością zaporę przed wzbierającą falą fałszywych nauk oraz kompromisów religijnych i politycznych. Był nim sędziwy apostoł Jan, syn Zebedeusza i cielesny brat apostoła Jakuba, który zginął śmiercią męczeńską jakieś 54 lata wcześniej. Za młodu Jan towarzyszył Jezusowi podczas jego krótkiej służby na ziemi. Otrzymał wtedy od niego przydomek ‛Syn Gromu’, prawdopodobnie w związku z żywiołowym usposobieniem. Teraz mimo podeszłego wieku energicznie zabrał się
-