Poniedziałek 9 lutego
Zerwała (...) z niego owoc i zaczęła jeść. Potem dała też owoc mężowi, gdy był z nią, i on również go jadł (Rodz. 3:6).
Jehowa zadbał o to, żeby ta relacja znalazła się w Biblii dla naszego pożytku. Pomaga nam ona zrozumieć, dlaczego Jehowa tak bardzo nienawidzi grzechu. Niszczy on relacje, jakie mamy z naszym Ojcem, i prowadzi do śmierci (Izaj. 59:2). To właśnie dlatego Szatan — zbuntowany anioł, który wywołał te problemy — kocha grzech i skłania do niego innych. Być może myślał sobie, że w Edenie odniósł ogromne zwycięstwo. Ale nie rozumiał, jak pełnym miłości Bogiem jest Jehowa. On nigdy nie zmienił swojego zamierzenia wobec potomków Adama i Ewy. Kocha ludzi, więc od razu dał im nadzieję (Rzym. 8:20, 21). Wiedział, że niektórzy postanowią okazywać Mu miłość i że będą szukać Jego pomocy w walce z grzechem. Jako ich Ojciec i Stwórca sprawił, że mogą się do Niego przybliżyć i zostać uwolnieni od grzechu. w24.08 31:3, 4
Wtorek 10 lutego
Żebyście umieli ocenić, co naprawdę się liczy (Filip. 1:10).
Słudzy Jehowy na ogół są bardzo zajęci. Pracujemy zawodowo, żeby utrzymać siebie i swoich bliskich (1 Tym. 5:8). Wielu chrześcijan opiekuje się chorymi lub sędziwymi członkami rodziny. A wszyscy musimy dbać o własne zdrowie, co też zabiera czas. Oprócz tych obowiązków mamy rozmaite zadania w zborze. Najważniejszym z nich jest gorliwe głoszenie dobrej nowiny. Czytanie Biblii to coś, co dla chrześcijan „naprawdę się liczy”, dlatego musimy traktować je priorytetowo. O szczęśliwym człowieku psalmista powiedział: „Rozkoszuje się prawem Jehowy i uważnie je czyta dniem i nocą” (Ps. 1:1, 2). Wyraźnie więc widać, że na czytanie Słowa Bożego trzeba rezerwować czas. Kiedy jest na to najlepsza pora? Odpowiedzi mogą być różne. Ale najważniejsze, żeby wybrać najlepszy czas dla siebie i czytać regularnie. w24.09 36:5, 6
Środa 11 lutego
Każdy (...) poniesie swój własny ciężar (Gal. 6:5).
Czy dojrzały chrześcijanin kiedykolwiek potrzebuje pomocy innych? Tak. Dojrzałe osoby czasami mogą o nią poprosić. Ktoś niedojrzały może oczekiwać, że inni będą mówili mu, co ma robić, lub że będą podejmowali decyzje za niego. Natomiast dojrzały chrześcijanin będzie czerpał z mądrości i doświadczenia innych, jednocześnie pamiętając, że sam „poniesie swój własny ciężar”. Tak jak dorośli różnią się wyglądem fizycznym, tak dojrzali chrześcijanie różnią się duchowymi cechami, takimi jak mądrość, odwaga, szczodrość i empatia. Dlatego dwóch dojrzałych chrześcijan w podobnej sytuacji może dojść do odmiennych wniosków — w obu wypadkach zgodnych z Biblią. Dotyczy to zwłaszcza kwestii pozostawionych sumieniu. Gdy o tym pamiętają, nie będą się nawzajem osądzać z powodu tych różnic. Postarają się raczej zachować jedność (Rzym. 14:10; 1 Kor. 1:10). w24.04 14:7, 8