BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • Czy rzekłeś „Oto ja, poślij mnie”?
    Strażnica — 1967 | nr 4
    • żadnego udziału w Kapłaństwie ani w Królestwie Bożym. Ich stanowiska politycznej władzy nad ziemią są przeznaczone do likwidacji w „wojnie wielkiego dnia Boga Wszechmocnego” na polach Armagedonu. — Obj. 16:14, 16, NW.

      ODPOWIEDŹ NA WEZWANIE BOŻE

      27. (a) Kiedy i w jakich okolicznościach Jehowa zapytał ze swej świątyni, kogo posłać do chrześcijaństwa? (b) Kto na to odpowiedział oraz w jakim stanie znajdowali się odpowiadający?

      27 Pierwsza wojna światowa skończyła się dnia 11 listopada 1918 roku, a w roku następnym główni przedstawiciele Towarzystwa Strażnica i ich towarzysze zostali zwolnieni z więzienia. Prześladowane „dzieci” Większego Izajasza na całym świecie stopniowo uwalniały się od krępujących je ograniczeń, zwłaszcza tych, które wynikały z lęku i trwogi przed ludźmi na ziemi. Nastała powojenna era ogólnoświatowej sposobności do głoszenia o ustanowionym Królestwie Bożym. Od roku 1919 Jehowa Bóg zaczął ze swej duchowej świątyni pytać, kogo ma posłać i kto pójdzie Jemu i Jego Większemu Izajaszowi, aby przemawiać do duchowo ślepej i głuchej ludności chrześcijaństwa, odznaczającej się w dodatku zatwardziałością serca. Słowami starożytnego Izajasza: „Oto ja, poślij mnie!” odpowiedziały na to oczyszczone „dzieci” Większego Izajasza, namaszczeni duchem świadkowie Jehowy, a nie opanowane przez politykę duchowieństwo chrześcijaństwa. Mając wargi oczyszczone jakby „żarzącym się węglem” świętego ducha Bożego, ci świadkowie odbyli swe pierwsze po wojnie większe zgromadzenie w miejscowości Cedar Point (USA, stan Ohio) w dniach od 1 do 8 września 1919 roku, gdzie też zostali na nowo zorganizowani do rozszerzonej działalności kaznodziejskiej.

      28. Kiedy z pełniejszym docenianiem i entuzjazmem ponowili prośbę o wysłanie ze zleceniem?

      28 W dniach 5-13 września 1922 roku odbyło się w Cedar Point (Ohio) drugie zgromadzenie Międzynarodowych Badaczy Biblii, wówczas to dzięki świętemu Słowu i duchowi Bożemu oraz Jego organizacji świątynnej owym namaszczonym „dzieciom” Większego Izajasza naprawdę otworzyły się oczy na to, że Jehowa jest obecny w swej duchowej świątyni, ale nie od roku 1878, lecz od znacznie krótszego czasu.f Tak więc z jeszcze pełniejszym docenianiem i zrozumieniem, a nawet z większym entuzjazmem ponowiły one prośbę, by zostały wysłane do takiej misji, jaką spełniał Izajasz.

      29. Czy po tych zgromadzeniach w Cedar Point pozostałe „dzieci” Większego Izajasza odpowiedziały Jehowie? Co one teraz muszą czynić?

      29 Pozostałe spośród namaszczonych duchem „dzieci” Większego Izajasza, które nie były obecne na tych dwóch zgromadzeniach w Cedar Point z lat 1919 i 1922, rozpoznały później, że Jehowa Bóg jest w swej duchowej świątyni od roku 1918, i także odpowiedziały na Jego zaproszenie do służby, mówiąc jak gdyby: „Oto ja, poślij mnie!” Mały ich ostatek, czyli resztka, żyje jeszcze do dziś. Czy ty, czytelniku, należysz do ich grona? Czy rzekłeś „Oto ja, poślij mnie”? Jeżeli tak, to teraz musisz się wywiązywać z otrzymanego zlecenia.

      30. Kto szczególnie od roku 1935 stanął u boku „dzieci” Większego Izajasza?

      30 Słowa owych namaszczonych „dzieci” Większego Izajasza, które służyły za znaki i cuda pośród chrześcijaństwa, rzekomego duchowego Izraela, szczególnie od roku 1935 n.e. dotarły do licznych ludzi o usposobieniu owiec. Ta „wielka rzesza” przyrównana do owiec wykazała, że nie zamyka oczu i nie zatyka uszu ani nie znieczula swych serc, jak ogół nominalnego chrześcijaństwa. Zdążyła ona przed nadejściem zapowiedzianej zagłady chrześcijaństwa zająć stanowisko po stronie namaszczonych duchem „dzieci” Większego Izajasza i raduje się wizją Jehowy w Jego świątyni.

      31. (a) Na jakie zaproszenie ta „wielka rzesza” „drugich owiec” odpowiedziała w istocie rzeczy: „Oto ja, poślij mnie”? (b) W czym powinna ona wobec tego bezustannie się udzielać oraz dlaczego jej członkowie mogą się uważać za szczęśliwych?

      31 Na zaproszenie Jehowy do współdziałania z namaszczonym ostatkiem ta „wielka rzesza” „drugich owiec” odpowiedziała w samej rzeczy: „Oto ja, poślij mnie!” (Obj. 7:9-15; Jana 10:16, NW) Czy jesteś jedną z tych „drugich owiec”? Czy w takim razie powiedziałeś powyższe słowa? Pomagaj więc nieustannie namaszczonym „dzieciom” Większego Izajasza w spełnianiu ich Boskiego zlecenia, pochodzącego ze świątyni. Przyłącz się do nich w przemawianiu do ludzi pośród świata chrześcijańskiego i ostrzeganiu ich przed tym, że „domy” chrześcijaństwa pozostaną bez mieszkańców, a jego posiadłości zostaną obrócone w ruinę, ponieważ ono nieodmiennie wzbrania się widzieć, słyszeć i rozumieć. Szczęśliwy jesteś, skoro widzisz, słyszysz i rozumiesz swym sercem, a także stosownie do tego postępujesz. Dzięki temu unikniesz całkowitej i wiecznotrwałej zagłady, jaka czeka chrześcijaństwo! — Mat. 13:13-16.

      (Bardziej szczegółowe doniesienie o tym, w jaki sposób świadkowie Jehowy spełniają obecnie to zlecenie ze świątyni, ukaże się w „Strażnicy” z dorocznym sprawozdaniem o działalności na całym świecie)

  • Największa moja radość
    Strażnica — 1967 | nr 4
    • Największa moja radość

      W JEDNEJ ze Sal Królestwa, w Nashville (USA, stan Tennessee) zjawiła się niedawno na studium „Strażnicy” pewna matka z dwiema córeczkami. Kiedyś już czynnie uczestniczyła w służbie Jehowy, ale potem się wycofała. Dlatego też poprosiła, żeby z nią i córkami znowu ktoś studiował Biblię. Umówiono termin i odtąd czynią one dobre postępy.

      Ta oddana Bogu siostra miała w stanie Georgia brata, który odpadł od Prawdy. Starsza córka owej siostry napisała więc do niego, a on odpowiedział: „Zazwyczaj ogarnia człowieka złość, gdy mu ktoś przypomina jego niedociągnięcia; ale mogę Cię zapewnić, że u mnie tak nie było, kiedy czytałem Twój list. Sądzę, że przede wszystkim poczułem się bardzo zawstydzony tym, że dopuściłem, iż tak daleko odbiłem się od Prawdy, organizacji Jehowy i Jego ludu. Największa moja radość w życiu, a także największe zadowolenie, to zawsze była współpraca z ludem Jehowy. Naprawdę czuję, że dużo straciłem, i wiem, że muszę się postarać, by znowu się połączyć z ludem Jehowy. Tak, to stanowczo jest potrzebne; bo poza tym w dzisiejszym świecie doprawdy nic nie daje szczęścia ani zadowolenia. Nie chcę przez to powiedzieć, że może robię coś istotnie złego, ale jestem bezczynny — tak bezczynny, że już myślę, iż nie mam więcej ducha Jehowy. Prawie mi serce pęka, kiedy sobie uświadamiam, że pozwoliłem doprowadzić siebie do takiego stanu. Ale wiem, że Jehowa zna moje serce. (...) Wiem też, że tylko ode mnie zależy, by podjąć wysiłek i przezwyciężyć tę gnuśność.”

      Po tygodniu napisał znowu i doniósł, że ma za sobą tydzień wypełniony aktywnością: „Najpierw poszedłem w niedzielę na studium Strażnicy. Przez to cały tydzień miał od razu dobry początek. Myślę, że między innymi Twojemu listowi mam do zawdzięczenia swoje opamiętanie. (...) Otóż potem we wtorek poszedłem na studium książki, w czwartek do szkoły służby kaznodziejskiej, do której też zaraz się znowu zapisałem, a wczoraj przeżyłem wreszcie dwie cudowne godziny bezpośrednio w służbie.” Bardzo więc był szczęśliwy, że powrócił.

      Również inni, którzy ewentualnie popadli w bezczynność, mogą odzyskać swoją dawną radość i zadowolenie. Wiele tysięcy jest czynnych świadków, którzy im chętnie w tym pomogą.

Publikacje w języku polskim (1960-2027)
Wyloguj
Zaloguj
  • polski
  • Udostępnij
  • Ustawienia
  • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
  • Warunki użytkowania
  • Polityka prywatności
  • Ustawienia prywatności
  • JW.ORG
  • Zaloguj
Udostępnij