BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • Młodzieży — strzeż swego usposobienia duchowego
    Strażnica — 1967 | nr 18
    • Nie myśl przy tym, że im wyższy jest poziom świeckiego wykształcenia uczestników, tym lepszy panuje wśród nich klimat moralny. Weź pod uwagę choćby takie doniesienie gazety New York Times z 14 marca 1964 r.: „Ankieta przeprowadzona wśród słuchaczy najstarszej klasy Columbia College wykazuje, że 83 procent to zwolennicy przedślubnych stosunków cielesnych.” Zatem świadkowie Jehowy trzymają się z dala od szkolnych potańcówek. Zabawy takie wprowadzają człowieka w towarzystwo ludzi o złych obyczajach. A oni szukają odprężenia w gronie tych, „którzy wzywają Pana z czystego serca”.

      NAUKA MUZYKI I SZKOLNE ZESPOŁY MUZYCZNE

      Chrześcijanin interesujący się muzyką może stanąć wobec problemu, czy ma się jej specjalnie uczyć. Może otrzymać zaproszenie do udziału w szkolnym zespole muzycznym. Jak powinien się do tego ustosunkować? W samej nauce muzyki nie ma nic złego; w gruncie rzeczy chodzi jednak o to, w jakim stopniu się w nią zaangażuje oraz gdzie i w jakich okolicznościach pobierana będzie nauka i demonstrowane zdobyte z czasem umiejętności. Czy będzie zobowiązany do wygrywania hymnów, przy których słuchacze muszą powstawać w religijnym uniesieniu? Od członka orkiestry oczekuje się występowania z okazji uroczystości politycznych i religijnych; bywa też wymagany udział w pochodach za sztandarami. Tak więc przyłączenie się do szkolnego zespołu muzycznego może wciągnąć młodego muzyka w niejedne trudne problemy. A skoro zespół ćwiczy poza godzinami normalnych zajęć lekcyjnych, czy czasem nie odsunie cię to od zebrań, od udziału w służbie kaznodziejskiej, czy nie zrabuje ci czasu potrzebnego do studiowania Biblii? Czy nauczenie się gry na instrumencie muzycznym jest dla ciebie ważniejsze od nauki o tym, jak pełnić służbę Bożą? Czy istotną treścią twego życia jest gra na instrumencie, czy raczej twoje oddanie się Bogu? Wszystkie te kwestie trzeba z góry wziąć pod uwagę. Jeżeli twoi rodzice są w jedności z Panem, to na pewno wnikliwie rozpatrzą z tobą wszystkie te okoliczności i zadecydują w najlepszym interesie twego usposobienia duchowego.

      Skoro naprawdę pociąga cię gra na instrumencie muzycznym, rodzice być może postanowią, iż z uwagi na niebezpieczne zaangażowanie w szkole odpowiedniejsze będą lekcje prywatne. Co innego, gdyby nauka gry na instrumencie muzycznym mogła być pobierana w szkole publicznej bez nieodpowiednich zobowiązań i bez szkody dla spraw Królestwa. Chrześcijańscy rodzice rozpatrzą więc stopień uwikłania, okoliczności, w jakich byłaby udzielana nauka muzyki, i powezmą decyzję uwzględniającą dobro duchowe ich dzieci.

      PRZEDSTAWIENIA SZKOLNE

      Jakie zasady biblijne stosują się do przedstawień szkolnych? Otóż nie ma zastrzeżeń co do samej kwestii występowania w jakiejś roli. Na zebraniach świadków Jehowy niektóre programy obejmują na przykład pokazy. To jednak, co będziesz usiłował odtworzyć w sztuce teatralnej, może cię wprowadzić w konflikt z zasadami biblijnymi. Ponadto okazuje się w większości wypadków, że trudno jest sprostać ćwiczeniom i próbom bez uszczuplenia działalności teokratycznej. Same przedstawienia także mogą się odbywać w nieodpowiednim czasie, kolidującym ze sprawami Królestwa. Co więcej, kiedy raz dasz się w to wciągnąć, będzie się od ciebie oczekiwać udziału w każdym przedstawieniu i trudno ci będzie się wycofać, choćby chodziło o rolę odpowiadającą fałszywym poglądom religijnym lub opartą na motywie niestosownym dla chrześcijanina. Cała ta sprawa również jest do przedyskutowania z rodzicami.

      ZBIÓRKI SZKOLNE

      W szkołach od czasu do czasu przy różnych okazjach zbierają się uczniowie w auli. Jak będziesz się zapatrywał na takie zebrania? Udział w nich lub nieobecność jest kwestią sumienia, tym bardziej że w rozmaitych stronach świata miewają one nader odmienny charakter. Nieraz przedstawiane są wtedy filmy oświatowe, pouczające przemówienia wygłaszają przedstawiciele krajowych władz porządkowych, przyrodnicy itp. Z drugiej strony zdarza się, że takie zebrania noszą charakter uroczystości religijnych albo służą oddawaniu bałwochwalczej czci stworzeniom. Niekiedy zamieniają się w zbiegowisko rozhukanej dziczy, bez opamiętania klaszczącej, wykrzykującej i śpiewającej hymn szkolny. Decyzję więc należy podejmować w harmonii z oświeconym sumieniem.

      Niektórzy rodzice w każdym razie uważają, że nie mogą swoim dzieciom pozwolić na udział w pewnych zbiórkach, choćby te dzieci nie przyłączały się do ewentualnych niestosownych poczynań. Prawdopodobnie chodzi im o ukryte niebezpieczeństwo, że mógłbyś się zatruć duchem tych, którzy wysławiają przywódców i bohaterów spośród ludzi zamiast zarezerwować cześć i uwielbienie dla Boga. (Rzym. 1:25) Wiedząc, jak zaraźliwy jest nastrój panujący wśród rozkrzyczanej młodzieży, wolą usprawiedliwić nieobecność swoich dzieci niż ryzykować skalanie ich bałwochwalczymi praktykami. Właśnie na twoich rodzicach, będących w jedności z Panem, spoczywa odpowiedzialność, aby w tych i innych sprawach wydali decyzje najlepiej sprzyjające twemu dobru duchowemu.

      W trakcie lat szkolnych niewątpliwie będą powstawać problemy i wówczas zapytaj siebie samego, jaka zasada biblijna ma tu czy tam zastosowanie. Następnie zasięgnij rady u rodziców, jeśli są w jedności z Panem, aby stwierdzić, czy swoim rozumowaniem doszedłeś do decyzji, która naprawdę ci pomoże strzec swego usposobienia duchowego. Możesz także zwrócić się do nadzorcy zboru, który chętnie ci doradzi, jak zastosować zasady biblijne dla twego duchowego dobra.

      Będąc w szkole czy gdziekolwiek indziej, bierz więc w pełni pod uwagę twoje chrześcijańskie obowiązki i kieruj swymi krokami według Słowa Bożego. Pamiętaj po lekcjach szkolnych, że jesteś w odmiennej sytuacji niż nieszczęsna młodzież, która nie ma żadnego celu w życiu, a na dobitek puszczona jest samopas. Jako chrześcijanin lub chrześcijanka jesteś kimś innym. Przecież nawet przeciętny uczeń, na przykład mieszkający na wsi, ma obowiązek zdążać po szkole wprost do domu, aby wykonać posługi zlecone mu przez ojca. Podobnie jest u chrześcijanina, ponieważ niebiański Ojciec nałożył mu pewne powinności. Wywiązanie się z nich wprawdzie wymaga samozaparcia, zrezygnowania z błyskotek tego świata, ale też zarazem służy za ochronę przed nimi; co więcej, otwiera drogę do wielkich bogactw, do licznych przywilejów powiązanych z chrześcijańską służbą kaznodziejską, jak również do wiecznotrwałego życia w chwalebnym nowym porządku Bożym.

      Mając przed sobą tak wspaniałe widoki, strzeż swego usposobienia duchowego, jak gdyby od tego wprost zależało twoje życie. Bo tak z całą pewnością też jest w istocie!

  • Czego brak?
    Strażnica — 1967 | nr 18
    • Czego brak?

      Kościołom nominalnego chrześcijaństwa wyraźnie brak co najmniej dwóch cech — zainteresowania duchowym dobrem ludności i skutecznych poczynań zmierzających do wpojenia członkom wiedzy z Pisma świętego. Zwróćmy uwagę, co na ten temat napisał parę lat temu duchowny, niejaki G. Paul Musselman, w tygodniku „The Saturday Evening Post”: „Wielu mieszkańców miast może całkiem słusznie sądzić, że się obejdą bez kościoła, gdy widzą, jak ten zbyt zajmuje się własnymi sprawami organizacyjnymi, by jeszcze się wysilać na niesienie pomocy ludowi. Niewiedza pod względem nauk Pisma świętego u tych, którzy chodzą do kościoła, na pewno nie stanowi zachęty dla tych, którzy tam nie chodzą. W wyniku pewnego egzaminu przeprowadzonego wśród działaczy kościelnych stwierdzono na przykład, że wielu z nich nie miało pewności, czy ‚Kazanie na Górze’ jest zapisane w Starym, czy też w Nowym Testamencie.”

Publikacje w języku polskim (1960-2027)
Wyloguj
Zaloguj
  • polski
  • Udostępnij
  • Ustawienia
  • Copyright © 2026 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
  • Warunki użytkowania
  • Polityka prywatności
  • Ustawienia prywatności
  • JW.ORG
  • Zaloguj
Udostępnij